W obliczu coraz potężniejszych wymian ciosów pomiędzy Rosją a Ukrainą, kraje Unii Europejskiej przyspieszają dostawy broni do Kijowa. Niebawem na front mają trafić kolejne systemy obrony powietrznej, myśliwce, amunicja dalekiego zasięgu oraz bojowe wozy piechoty. Znaczna część dostaw jest finansowana z unijnej pożyczki o wartości 90 mld euro, z której 60 mld euro przeznaczono na cele obronne w tym roku i przyszłym.
Francja wzmacnia ukraińską obronę powietrzną
Francja przekaże Ukrainie jeszcze w tym roku dwa dodatkowe systemy SAMP/T oraz przyspieszy dostawy pocisków Aster 30. Mają one dotrzeć na front do października, czyli jeszcze przed sezonem zimowym. Ukraina zamówiła też cztery nowe systemy SAMP/T NG, zdolne do przechwytywania rakiet balistycznych. Pierwsze elementy tych zestawów (m.in. radary) mają pojawić się do końca 2026 roku, a pełne systemy od 2027. Ukraina będzie pierwszym krajem, który użyje SAMP/T NG w warunkach bojowych.
Niemcy wyślą systemy IRIS-T i kolejne Lynxy
Niemcy planują dostarczyć do końca roku kolejne systemy IRIS-T. Będzie to już 11. i 12. bateria. Trwa też zwiększanie produkcji tych zestawów. Równolegle Rheinmetall przygotowuje pierwsze pięć bojowych wozów piechoty Lynx KF41. Dostawy rozpoczęto na początku roku i są kontynuowane. Niemcy finansują również kontrakty na setki pocisków do systemów Patriot.
Belgia i Szwecja zapewnią większe wsparcie lotnicze
Belgia przekaże do końca 2026 roku siedem myśliwców F-16. Trzy z nich mają być gotowe do walki, a cztery pójdą na części zamienne. To pierwszy konkretny etap większego planu, który w kolejnych latach ma objąć niemal całą belgijską flotę F-16.
Szwecja potwierdziła, że pierwsze 16 sztuk samolotów Gripen C/D trafią na Ukrainę na początku 2027 roku. Mówi się również o dodatkowym pakiecie uzbrojenia. Nowsze Gripeny E, finansowane m.in. z unijnej pożyczki, mają być dostarczane od 2029 roku.
Dania dostarcza 15 tysięcy pocisków artyleryjskich o zwiększonym zasięgu. Z ujawnionych przez SZU informacji wynika, że część już dotarła, a kolejne partie są w drodze. Unia Europejska wypłaciła już miliardy euro na zakup milionów dronów oraz amunicji. Kolejne transze mają być zatwierdzane w najbliższych tygodniach. Władze Sojuszu potwierdzają, że preferowane są zakupy u europejskich i ukraińskich producentów.
Dostawy nowej broni rozwścieczyły Rosję
Informacje o nowych pakietach broni dla Ukrainy z krajów UE rozwścieczyły przedstawicieli rosyjskiego rządu. Rzecznik MSZ Maria Zacharowa stwierdziła, że kolejne dostawy uzbrojenia to "otwieranie kolejnej puszki Pandory", która ma "przedłużyć agonię banderowskiego reżimu i kosztować więcej ofiar". Dodała, że takie dostawy "nie są w stanie poważnie wpłynąć na przebieg specjalnej operacji wojskowej według sprawiedliwego rosyjskiego scenariusza", ale powodują "wielowymiarowe szkody", zarówno w postaci ofiar i zniszczeń, jak i w relacjach dwustronnych z państwami dostarczającymi broń.
Tymczasem minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zapowiedział zaostrzenie działań przeciwko zachodniemu wsparciu. "Znacznie zaostrzymy swoje metody, aby zdemontować wszystko, co zasila machinę wojenną Kijowa ze strony Zachodu. I już to robimy" - oświadczył w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji państwowej. Ławrow podkreślił, że Rosja nie opuści się do "terrorystycznych metod" Kijowa, ale będzie bardziej stanowczo niszczyć logistykę i źródła zaopatrzenia ukraińskiej armii.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 96 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!










