Ukraina będzie produkowała w Polsce potężną broń. To przełom
Polsko-ukraińska spółka PK MIL SA poinformowała, że przygotowuje się do uruchomienia na terenie Polski produkcji nowoczesnej ukraińskiej samobieżnej armatohaubicy 2S22 "Bohdana" kalibru 155 mm, funkcjonującej w standardzie NATO. To kolejny ważny krok w zacieśnianiu współpracy obronnej między oboma krajami w obliczu imperialnych planów Rosji i rosnącego zapotrzebowania na nowoczesną artylerię.

Armatohaubica 2S22 Bohdana kal. 155 mm została pierwszy raz na tak dużą skalę zaprezentowana we wrześniu ubiegłego roku w Kielcach na XXXIII Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego (MSPO 2025). Ta broń robi furorę na froncie i jest szansa, że podbije kraje NATO, które zbroją się z myślą o możliwości ataku Rosji.
Broń ta została opracowana przez Nowokramatorski Zakład Budowy Maszyn (NKMZ) w Kramatorsku. Jest to pierwsza ukraińska konstrukcja wykorzystująca natowski kaliber 155 mm, co pozwala na użycie zachodniej amunicji i zwiększa niezależność od postsowieckich systemów 152 mm. Bohdana łączy wysoką mobilność, precyzję i relatywnie niski koszt, stając się kluczowym elementem ukraińskiej artylerii w wojnie z Rosją.
Ukraińska armatohaubica 2S22 "Bohdana" powstanie w Polsce
Spółka joint venture PK MIL SA powstała w październiku 2025 roku z inicjatywy polskiej firmy PONAR Wadowice (posiadającej 51% udziałów) oraz ukraińskiego Kramatorskiego Zakładu Budowy Ciężkich Obrabiarek (KZWW / Kramatorsk Heavy Machine Tool Plant). Obecnie trwają ostatnie formalności i przygotowania przemysłowe niezbędne do rozpoczęcia seryjnej produkcji w Polsce. Jak podkreślają przedstawiciele PONAR-u, proces ten w branży zbrojeniowej wymaga czasu ze względu na rygorystyczne wymogi certyfikacji i bezpieczeństwa.
Prace nad Bohdaną rozpoczęto w 2009 roku, ale przyspieszyły po 2014 roku w odpowiedzi na rosyjską agresję w Donbasie i aneksję Krymu. Prototyp zaprezentowano w 2018 roku podczas parady w Kijowie, a testy w 2021 roku potwierdziły zasięg 42 km dla standardowej amunicji i do 60 km dla pocisków z dopalaczem, jak M982 Excalibur. W 2022 roku prototyp odegrał rolę w ostrzale Wyspy Wężowej, przyczyniając się do jej wyzwolenia. Produkcja seryjna ruszyła w 2023 roku, a w 2024 roku Ukraina wyprodukowała 154 systemy artyleryjskie, w tym znaczną liczbę Bohdan.
2S22 "Bohdana" może odmienić na lepsze pole walki
Bohdana to haubica kołowa, co zapewnia jej mobilność w trudnym terenie. Pierwotnie oparto ją na podwoziu KrAZ-63221 (6×6), ale w wyniku problemów z dostępnością podwozi wprowadzono warianty: Bohdana 2.0 na MAZ-6317, Bohdana 3.0 na Tatra T815-7 (8×8) oraz Bohdana 4.0/5.0 na Tatra 158 Phoenix z półautomatycznym systemem ładowania. W 2024 roku wprowadzono holowaną wersję 2P22 Bohdana-BG na lawecie działa 2A36 Giatsint-B. Haubica jest wyposażona w armatę L/52, system kierowania ogniem Siemens SIPLUS, GPS i kalkulator balistyczny, co umożliwia szybkie i precyzyjne strzelanie.
Bohdana osiąga szybkostrzelność 5-6 pocisków na minutę, z zapasem 20 pocisków i załogą 5 osób. Zasięg ognia wynosi 42 km dla amunicji standardowej i do 60 km dla pocisków z dopalaczem. System waży 25-28 ton, osiąga prędkość 80 km/h i pokonuje przeszkody terenowe, jak brody do 1,2 m. Wytrzymałość lufy szacuje się na 7-8 tys. strzałów. Koszt jednej haubicy (2,3-2,8 mln euro) czyni ją konkurencyjną wobec zachodnich odpowiedników, jak CAESAR.
Bohdana sprawdziła się w wojnie z Rosją, m.in. podczas operacji na Wyspie Wężowej. Jej mobilność, precyzja i kompatybilność z amunicją NATO czynią ją cennym atutem. W 2025 roku produkcja osiągnęła 40 sztuk miesięcznie, a rozproszony proces produkcyjny minimalizuje ryzyko zniszczenia zakładów. Modułowa konstrukcja i nowe warianty, w tym opatentowany uniwersalny moduł artyleryjski, otwierają możliwości eksportu. Nowa spółka liczy na zamówienia nie tylko z polskiej armii, ale także z innych krajów, zwłaszcza wschodniej flanki NATO, które poszukują sprawdzonych bojowo systemów artyleryjskich w standardzie 155 mm.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









