Ukraina buduje wielkie linie obronne. Rosja chce uderzyć z nowego kierunku
Władze ukraińskie intensyfikują prace nad stworzeniem wielowarstwowej linii obrony w północnej części kraju. Jest ona już widoczna z kosmosu. Nowe umocnienia mają na celu uniemożliwienie rosyjskiej armii szybkie wkroczenie na terytorium Ukrainy i są budowane nawet 100 km w głąb kraju oraz rozciągają się na długości 300 km.

W skrócie
- Władze ukraińskie prowadzą budowę wielowarstwowej linii obrony na północy kraju, która sięga nawet 100 km w głąb terytorium i rozciąga się na długości około 300 km.
- Prace inżynieryjne obejmują ogrodzenia z drutu kolczastego, betonowe piramidy przeciwpancerne, rowy przeciwczołgowe, pola minowe i inne przeszkody, a postępy są już widoczne z kosmosu.
- Ukraińskie dowództwo odnotowuje aktywność militarną Rosjan przy granicy z Białorusią, dlatego przygotowywane są fortyfikacje na wypadek nowej ofensywy.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Siły Zbrojne Ukrainy ogłosiły budowę gigantycznych linii obronnych rozciągających się od Kijowa do Sum. Te fortyfikacje pozwolą obronić stolicę kraju przed planowaną rosyjską inwazją, która miałaby rozpocząć się jeszcze w tym roku z zupełnie nowego kierunku.
Ukraina intensywnie buduje ciągłą, wielowarstwową linię fortyfikacji na kierunku północnym. Umocnienia rozciągają się od Zbiornika Kijowskiego na Dnieprze aż po okolice miasta Sumy, tworząc głęboką obronę na wypadek nowej ofensywy rosyjskiej. Niedawno sam Prezydent Ukrainy oświadczył, że armia obserwuje dużą aktywność militarną przy granicy z Białorusią. Żołnierze mają tam budować drogi i fortyfikacje.
Ukraina buduje gigantyczne linie obronne. Widać je z kosmosu
Jak poinformował brygadier generał Wasyl Syrotenko, szef wojsk inżynieryjnych Sił Zbrojnych Ukrainy, prace prowadzone są na ogromną skalę i z dużym zaangażowaniem sił oraz środków. "Ta linia obrony jest budowana. Zaangażowano bardzo dużo sił i środków, by powstała ona w jak najkrótszym czasie" - podkreślił generał w wywiadzie dla agencji Ukrinform. Syrotenko dodał, że postępy są już widoczne nawet z kosmosu.
Linię buduje się nie tylko w pasie przygranicznym, ale nawet do 100 km w głąb terytorium, tworząc stabilną, wielowarstwową obronę. Ma ona uniemożliwić Rosjanom stworzenie strefy buforowej i wyparcie ukraińskich sił od granicy. Linia składa się z typowych elementów fortyfikacyjnych: ogrodzeń z drutu kolczastego, betonowych piramid (bloków przeciwpancernych) utrudniających ruch ciężkiego sprzętu, rowów przeciwczołgowych oraz zaminowanych pól i innych przeszkód inżynieryjnych.
300 kilometrów rowów przeciwczołgowych i smoczych zębów
Generał podkreślił, że umocnienia zapewniają jednocześnie pole manewru dla własnych wojsk i tworzą dogodne warunki do działań ukraińskich dronów, które obecnie ponoszą główny ciężar walki z przeciwnikiem. Szczególnie wzmocniono okolice Sum. Według Syrotenki, miasto w krótkim czasie przygotowało w pełni do obrony przed wrogiem. W ostatnim czasie w obwodzie sumskim rozpoczęto już czwarty etap budowy fortyfikacji, w którym pomagają też inne regiony Ukrainy.
Prace te są elementem programu budowy fortyfikacji realizowanego od 2024 roku. Obecna linia na północy ma charakter ciągły i ciągnie się na długości około 300 km w linii prostej. Jest to element przygotowań Ukrainy do długotrwałej wojny pozycyjnej.
Na razie nie ma potwierdzonych informacji o masowym przegrupowaniu rosyjskich wojsk na tym kierunku, jednak jak wspomnieliśmy wyżej, od kilku tygodni pojawia się pewna aktywność Rosjan w obszarach przygranicznych, dlatego ukraińskie dowództwo woli dmuchać na zimne i przygotowuje się na każdą ewentualność.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!










