Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po rozmowie telefonicznej z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem zadeklarował gotowość wysłania ukraińskich specjalistów wojskowych do walki z trwającymi na południu Francji wielkimi pożarami lasów. Zełenski poinformował o rozmowie w środę (29 lipca) za pomocą mediów społecznościowych, podczas powrotu z wizyty w Waszyngtonie. Macron opowiedział mu o skali pożarów, a ukraiński prezydent od razu zaoferował wsparcie.
"Ukraina zawsze jest gotowa pomagać tym, którzy wspierają nas przez te lata naszej walki z rosyjską agresją. Zaproponowałem Francji niezbędną pomoc. Nasi specjaliści mogą dołączyć do działań gaśniczych" - oświadczył Zełenski. Od 22 lipca we francuskim departamencie Żyronda spłonęło około 42 tysięcy hektarów lasów. Ewakuowano ok. 220 tysięcy osób, a zniszczonych zostało około 240 domów.
Ukraina wyśle żołnierzy do Francji do ochrony kluczowej broni
Sytuacja pozostaje bardzo trudna, gdyż ogień zbliżył się m.in. do obiektów wojskowych, w tym zakładu zajmującego się paliwem do międzykontynentalnych rakiet balistycznych M51 oraz zakładu Dassault produkującego myśliwce Rafale. Francuskie Ministerstwo Obrony zaangażowało już 1500 żołnierzy, a pomoc zagraniczna napływa także w ramach unijnego mechanizmu RescEU, m.in. w postaci samolotów gaśniczych z Cypru i Szwecji.
Ukraina ma bogate doświadczenie w pomocy zagranicznej przy gaszeniu pożarów. Od 1994 roku, gdy po raz pierwszy wysłała wsparcie do Hiszpanii, ukraińscy ratownicy i sprzęt pomagali m.in. w Izraelu, Czarnogórze i Gruzji w latach 2006-2017. W 2021 roku stu ratowników uczestniczyło w akcjach w Grecji, a dwa samoloty An-32P działały w Turcji. W 2024 roku Ukraina oferowała pomoc Portugalii, a w 2025 roku samolot An-32P wspierał Czarnogórę.
W rozmowie Zełenski i Macron poruszyli też tematy dyplomatyczne związane z wizytą ukraińskiego prezydenta w USA oraz przygotowania Ukrainy do zimy, w tym dostawy systemów obrony powietrznej i wsparcie energetyczne. Kijów obawia się, że jeśli pożar strawi zakład zajmujący się produkcją paliwa do międzykontynentalnych rakiet balistycznych i zakład produkujący myśliwce, NATO, a zwłaszcza Francja może mocno się osłabić w razie rosyjskiej agresji.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 95 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












