O przeprowadzeniu operacji poinformował dowódca ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych, gen. Robert Browdi, znany pod pseudonimem "Madziar". Według niego uderzenie było wymierzone w kluczowe elementy rosyjskiej infrastruktury wojskowej odpowiedzialnej za prowadzenie działań bojowych przeciwko Ukrainie. Nagranie opublikowane przez 413. Pułk Sił Systemów Bezzałogowych pokazuje, jak drony rozpoznawcze lokalizują rosyjską wyrzutnię, a następnie bezzałogowce uderzeniowe niszczą ją na stanowisku ogniowym.
W nocy z 6 lipca Siły Systemów Bezzałogowych skutecznie zaatakowały 47 legalnych celów wojskowych na tyłach przeciwnika i w jego głębi operacyjnej. Do najbardziej wrażliwych celów tej nocy należało aż sześć obiektów najwyższej wartości
Trafiono systemy S-400
Jednym z najważniejszych rezultatów operacji było zniszczenie dwóch wyrzutni systemu przeciwlotniczego S-400 Triumf. Jedna znajdowała się w pobliżu miejscowości Hlaziwka na okupowanym Krymie, druga została trafiona bezpośrednio na stanowisku ogniowym w rosyjskim obwodzie briańskim.
Według ukraińskich wojskowych właśnie z wyrzutni w obwodzie briańskim Rosjanie odpalali pociski z rodziny 48N6 w kierunku Kijowa. Choć rakiety te zostały zaprojektowane do zwalczania celów powietrznych, od 2023 roku są również wykorzystywane do ataków na cele naziemne, lecąc po trajektorii zbliżonej do pocisków balistycznych.
Uderzenie w rosyjską logistykę
Operacja objęła również cele odpowiedzialne za zaopatrywanie rosyjskich wojsk. Ukraińskie drony zaatakowały dwa tankowce płynące po Morzu Azowskim z rejonu Taganrogu na okupowany Krym. Według strony ukraińskiej każda z jednostek przewoziła około siedmiu tysięcy ton paliwa, co odpowiada ładunkowi blisko 200 cystern kolejowych. Kolejnym celem był magazyn paliwa w Kerczu, odgrywający ważną rolę w zaopatrywaniu rosyjskiego lotnictwa, wojsk lądowych i Floty Czarnomorskiej.
W pobliżu Kerczu trafiona została również stacja radiolokacyjna Nebo-U, będąca elementem rosyjskiego zintegrowanego systemu obrony przeciwlotniczej. Tego typu radary odpowiadają za wykrywanie celów powietrznych na dużych odległościach i przekazywanie danych do zestawów rakietowych. Według ukraińskiego dowództwa eliminowanie radarów oraz wyrzutni S-400 ma stopniowo osłabiać rosyjski system obrony powietrznej i ułatwiać prowadzenie kolejnych operacji dalekiego zasięgu.
Ukraińska operacja została przeprowadzona bezpośrednio po jednym z największych rosyjskich nalotów w tym roku. W nocy z 5 na 6 lipca Rosja użyła przeciwko Ukrainie 419 środków napadu powietrznego, w tym 23 pocisków balistycznych Iskander-M, pocisków manewrujących oraz dronów uderzeniowych.












