Ukraina dostała potężną broń. Rosyjskie Iskandery będą padać jak muchy
Wspaniałe wieści dla Ukrainy dochodzą z Brukseli. Kraje NATO zorganizowały niezwykle ważne dla Kijowa pociski do amerykańskich systemów obrony powietrznej Patriot, które ochronią największe miasta Ukrainy, w tym właśnie stolicę, przed najgroźniejszymi rosyjskimi pociskami. Iskandery i Cyrkony będą spadać jeden po drugim.

Tuż po zakończeniu kolejnego spotkania Grupy Kontaktowej ds. Obrony Ukrainy w formacie Ramstein w Brukseli, Kijów potwierdził otrzymanie nowej transzy pocisków przechwytujących PAC-3 przeznaczonych do systemów Patriot. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że niemiecka część pakietu dotarła na Ukrainę i już została załadowana do amerykańskich broni obronnej. Pociski te pochodzą z porozumienia wynegocjowanego podczas marcowego spotkania Ramstein.
W trakcie rozmów w Ramstein kilka państw partnerskich zobowiązało się dostarczyć łącznie około 35 pocisków typu PAC-3. Liczba ta nie pochodzi od jednego kraju, lecz jest sumą wkładów kilku sojuszników. "Na ostatnim spotkaniu Ramstein partnerzy zgodzili się, że otrzymamy mniej więcej taką liczbę pocisków do systemów Patriot, jaką chciałem, czyli około 35. To nie pochodziło od jednego kraju, tylko od kilku. Jesteśmy za to wdzięczni" - powiedział Zełenski podczas rozmowy z prezydentką Bundestagu Julią Klöckner.
Ukraina otrzymała pociski PAC-3 do Patriotów
Pociski PAC-3 to obecnie najskuteczniejsza wersja broni przechwytującej stosowanyej w systemach Patriot. Zostały zaprojektowane specjalnie do zwalczania szybkich i manewrujących celów balistycznych oraz hipersonicznych. W obecnej fazie wojny mają kluczowe znaczenie w obronie przed rosyjskimi pociskami balistycznymi Iskander-M, hipersonicznymi pociskami lotniczymi Ch-47M2 Kinżał oraz nowszymi systemami typu 3M22 Cyrkon.
Według doniesień niemieckich mediów, w tym tygodnika Der Spiegel, inicjatywę zebrania pakietu podjął minister obrony Niemiec Boris Pistorius. Proponował on, aby Berlin przekazał 5 pocisków ze własnych zapasów Bundeswehry, pod warunkiem że pozostałe około 30 sztuk dołożą inne państwa europejskie, w tym m.in. Holandia. Dostawa niemieckiej partii PAC-3 stanowi kolejny, choć wciąż niewystarczający, krok w staraniach sojuszników o wzmocnienie ukraińskiej obrony powietrznej.
Rosyjskie Iskandery i Cyrkony będą padać jak muchy
Rosja w ostatnich miesiącach nasiliła ataki rakietowe i dronowe na infrastrukturę krytyczną oraz miasta Ukrainy. Ministerstwo Obrony oraz Siły Powietrzne nie ujawniły na razie dokładnej liczby dostarczonych pocisków ani miejsc ich rozmieszczenia. Informacje te pozostają objęte tajemnicą ze względów operacyjnych, ale eksperci podają, że największa transza pocisków trafiła do stolicy, która najczęściej i na największą skalę jest atakowana pociskami przez Rosjan.
Pociski PAC-3 to najbardziej zaawansowane przechwytywacze w rodzinie Patriot, oparte na technologii hit-to-kill, czyli niszczą cel poprzez bezpośrednie, kinetyczne uderzenie w niego z ogromną energią. W odróżnieniu od starszych wersji PAC-2 (z głowicą odłamkowo-burzącą) PAC-3 wykorzystuje aktywny radar Ka-band do terminalnego naprowadzania oraz setki małych silników rakietowych do precyzyjnego manewrowania w fazie końcowej.
Najnowsza odmiana, PAC-3 MSE (Missile Segment Enhancement), wyposażona jest w silnik dwupulsowy, większe płetwy sterowe i ulepszone elementy, co pozwala na większy zasięg (do ok. 35-50 km w typowych scenariuszach balistycznych), wyższą pułap (nawet do 20-30 km) oraz skuteczniejszą walkę z szybkimi i manewrującymi celami hipersonicznymi i balistycznymi.











