Ukraina idzie po kosmos. Tajne starty rakiet ujawnione
Jak poinformował w rozmowie z RBC-Ukraine Fedir Wenisławski, przewodniczący podkomisji ds. bezpieczeństwa państwa, obrony i innowacji obronnych Komitetu Rady Najwyższej ds. bezpieczeństwa narodowego, obrony i wywiadu, Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy w czasie trwającej wojny z Rosją przeprowadził dwa udane starty rakietowe w przestrzeń kosmiczną.

Ukraina w trakcie trwającej wojny z Rosją przeprowadziła co najmniej dwa starty rakietowe, które osiągnęły przestrzeń kosmiczną - odpowiednio powyżej 100 km oraz 204 km wysokości. Informacje te ujawnił Fedir Wenisławski, wskazując, że nie były to eksperymenty, lecz realne misje bojowe realizowane przez wywiad wojskowy pod dowództwem ówczesnego szefa GUR, Kyryła Budanowa i innych przedstawicieli kierownictwa.
Jednostka osiągnęła zarówno unikalne rezultaty techniczne, jak i zrealizowała czysto wojskowe cele
Pierwszy raz w Europie, drugi na świecie
Co więcej, to jedynie część większej układanki, bo ta sama grupa robocza w GUR miała też przeprowadzić coś, co Wenisławski określa mianem "pierwszego na kontynencie europejskim wystrzelenia rakiety nośnej z samolotu transportowego lecącego na wysokości około 8000 metrów".
Jego zdaniem to dopiero drugi taki start w historii świata, a pierwszy przeprowadziły Stany Zjednoczone w latach 70. ubiegłego wieku, kiedy zrzuciły międzykontynentalny pocisk Minuteman I z samolotu C-5A Galaxy. Ale osiągnięcie Ukrainy jest nie tylko imponujące, ale i niezwykle praktyczne, bo rozmieszczenie rakiety z samolotu na wysokości 8000 metrów daje istotną przewagę nad startem naziemnym, zwiększając zasięg i poprawiając efektywność lotu.
Rakiety nośne o zasięgu 500 km
Wenisławski ujawnił przy okazji istnienie nowej kategorii uzbrojenia, a mianowicie "rakiet, o których prawie nikt nie wie, ale które są zdolne razić terytorium przeciwnika na dystansie do 500 kilometrów i poruszać się z prędkościami hipersonicznymi". Jego zdaniem ukraińskie wojsko z powodzeniem wykorzystuje je w trakcie działań bojowych, chociaż ich głównym przeznaczeniem jest "realizacja operacji specjalnych, w tym tych, o których właśnie mówimy".
Wypowiedź ta bezpośrednio łączy pociski klasy hipersonicznej z misjami kosmicznymi realizowanymi przez jednostkę GUR, sugerując, że rakiety nośne użyte w startach orbitalnych wywodzą się z tego samego programu uzbrojenia lub są z nim powiązane.
Oznacza to, że platforma rozwijana przez Ukrainę w oparciu o tę koncepcję może w niedalekiej przyszłości pełnić funkcję powietrznego kosmodromu, wykorzystywanego zarówno do uderzeń militarnych, jak i wynoszenia na orbitę satelitów oraz innych statków kosmicznych, budowy własnej konstelacji kosmicznej i uniezależnienia się od zagranicznych systemów rozpoznania.
Wenisławski podkreślił, że Ukraina posiada już potencjał przemysłowy i naukowy w tym zakresie: "Zarówno nauka, jak i przemysł mają już doświadczenie w tej dziedzinie. Wszystko zależy więc od skali finansowania". Mówiąc krótko, wszystko rozbija się o pieniądze, bo w warunkach wojny budżet państwa koncentruje się niemal wyłącznie na bieżących potrzebach obronnych. Kijów liczy jednak na wsparcie i zaangażowanie partnerów międzynarodowych.










