Ukraina uderza w Krym. Bastion-M i hipersoniczne Cyrkony w piachu
Ukraiński wywiad wojskowy przeprowadził precyzyjne uderzenie na rosyjskie systemy rakietowe rozmieszczone na okupowanym Krymie. Celem była przemieszczająca się kolumna mobilnych wyrzutni Bastion-M, która - według strony ukraińskiej - zmierzała na pozycje ogniowe, skąd miała przeprowadzić kolejne ataki na terytorium Ukrainy.

Jak dowiadujemy się z informacji podanych przez ukraiński wywiad, kluczową rolę w namierzeniu i likwidacji systemów Bastion-M odegrało rozpoznanie prowadzone w czasie rzeczywistym przez drony. Umożliwiły one śledzenie ruchu kolumny i precyzyjne naprowadzenie uderzenia, a następnie zarejestrowały moment trafienia.
Celne trafienie Ukrainy
Według GUR, ukraińskim operatorom udało się uderzyć w newralgicznym momencie, zanim systemy osiągnęły gotowość bojową. W wyniku ataku zniszczono jedną wyrzutnię Bastion-M, a druga została poważnie uszkodzona, co znacząco ograniczyło zdolności operacyjne całej jednostki. Co równie istotne, Kijów wyeliminował również dwa hipersoniczne pociski 3M22 Cyrkon, uznawane za jedne z najbardziej zaawansowanych w rosyjskim arsenale.
Z dotychczasowych doniesień wiemy, że 3M22 Cyrkon posiada zaawansowany system napędowy, który prawdopodobnie łączy rakietowe silniki startowe (silniki odrzutowe) do początkowego przyspieszenia i silnik strumieniowy (scramjet) do utrzymania prędkości hipersonicznej. Ten dwustopniowy system napędowy dawać ma Cyrkonowi prędkość maksymalną nawet Mach 8-9, czyli będącą wyzwaniem dla większości współczesnych systemów obrony przeciwlotniczej.
Bastion-M i Cyrkony rozbite
Długość pocisku szacowana jest na 10 metrów, a masa jego głowicy bojowej na 300-400 kg (według zapewnień Kremla również z ładunkiem jądrowym). Zasięg to z kolei 500 km (lot na niskiej wysokości) do 750 km (lot po trajektorii zbliżonej do balistycznej), ale rosyjskie media podają nawet 900 km, przekonując, że Cyrkony rozmieszczone na Morzu Czarnym są w stanie atakować większość terytoriów Ukrainy.
Mówiąc krótko, mamy do czynienia z pociskiem, którego strata oznacza nie tylko wysokie koszty i ograniczenie potencjału uderzeniowego, ale i poważne szkody moralne. Ukraińskie źródła informują również o stratach osobowych, siedmiu rosyjskich żołnierzy miało zostać zabitych lub rannych.
Bastion - kiedyś okręty, teraz cele lądowe
System Bastion pierwotnie zaprojektowano jako nadbrzeżny kompleks przeciwokrętowy, wykorzystujący pociski P-800 Oniks. W ostatnich latach Rosja zaczęła jednak adaptować go do uderzeń na cele lądowe, co znacząco poszerzyło jego zastosowanie operacyjne. A jeszcze większą zmianą jest integracja z pociskami Cyrkon, które powstawały z myślą o platformach morskich, ale ich wykorzystanie z mobilnych wyrzutni lądowych daje Rosji większą elastyczność i pozwala prowadzić ataki bez angażowania okrętów.
Mobilność systemu Bastion - możliwość szybkiego przemieszczania się między stanowiskami ogniowymi - utrudnia jego wykrycie, dlatego trafienie w kolumnę w ruchu i uszkodzenie dwóch egzemplarzy ma ogromne znaczenie. Co ciekawe, uderzenie zbiegło się z brakiem doniesień o użyciu tych pocisków podczas ostatnich zmasowanych ataków prowadzonych z Krymu i choć ukraińskie władze nie łączą oficjalnie tych faktów, wiele wskazuje na to, że operacja mogła zakłócić przygotowywane uderzenie, a tym samym ochronić infrastrukturę i ludność cywilną.





![Najdziwniejsze miejsca na Ziemi. Mało kto zdobywa 10/10 [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MNCXA30SXE4EN-C401.webp)




