Ukraina uderzyła w bazę Su-34. Celem bombowce zrzucające KAB
Ukraina przeprowadziła kolejne uderzenie dalekiego zasięgu, tym razem wymierzone w jedną z najważniejszych baz rosyjskiego lotnictwa taktycznego. Celem była baza Bałtimor w Woroneżu - miejsce, z którego operują bombowce Su-34 wykorzystywane do ataków na ukraińskie terytorium. To właśnie te maszyny odgrywają kluczową rolę w użyciu bomb szybujących KAB, które stały się jednym z najgroźniejszych narzędzi rosyjskich nalotów.

Atak miał miejsce 27 maja, ok. 170 kilometrów od granicy z Ukrainą. W sieci szybko pojawiły się nagrania mieszkańców Woroneża, na których widać pożary i gęsty dym unoszący się nad bazą. Analiza materiałów wideo pozwoliła niezależnym obserwatorom z dużym prawdopodobieństwem wskazać jako miejsce trafienia północną część kompleksu Bałtimor.
Uderzenie w serce operacji Su-34
Według dostępnych informacji uszkodzeniu mogły ulec obiekty odpowiedzialne za obsługę techniczną samolotów oraz strefy ich postoju. Baza Bałtimor to stała siedziba 47. pułku lotniczego, wyposażonego właśnie w bombowce Su-34.
To jedne z maszyn najczęściej wykorzystywanych przez Rosję do przeprowadzania uderzeń bombami kierowanymi. Choć dokładne skutki ataku nie są jeszcze znane, sam wybór celu nie pozostawia wątpliwości, chodziło o ograniczenie zdolności operacyjnych rosyjskiego lotnictwa.
Dlaczego takie uderzenia mają znaczenie?
Ataki na bazy położone daleko od frontu należą do najtrudniejszych, ale jednocześnie najbardziej efektywnych operacji. Bo zmuszenie przeciwnika do cofnięcia lotnictwa oznacza w praktyce mniej lotów bojowych, większe zużycie sprzętu i wydłużenie czasu reakcji. To sposób na stopniowe osłabianie potencjału powietrznego bez bezpośredniej konfrontacji.
Tego samego dnia uderzenie miało trafić także w zakład lotniczy w Taganrogu. Wszystko wskazuje na to, że chodzi o 325. zakład remontowy, zajmujący się serwisem m.in. samolotów Il-76 i Su-25. Rosyjskie władze potwierdziły ataki oraz użycie uzbrojenia rakietowego, przyznając jednocześnie, że obrona powietrzna przechwyciła jedynie jeden pocisk z nieokreślonej liczby.










