Ukraińcy chwalą się w boju myśliwcem, który dostali z Polski
Siły Powietrzne Ukrainy pochwaliły się w boju otrzymanym od Wojska Polskiego jednym z myśliwców MiG-29. Te maszyny zostały zmodyfikowane, by mogły obsługiwać dostarczoną przez kraje NATO nowoczesną amerykańską broń. Armia chwali polskie samoloty, bo chronią miasta i ludność cywilną oraz dają się we znaki okupantowi.

W skrócie
- Siły Powietrzne Ukrainy chwalą się użyciem myśliwca MiG-29 otrzymanego od Wojska Polskiego, który został częściowo pomalowany w barwy ukraińskiej flagi i wykorzystany w misji nad terenami okupowanymi.
- Przekazany myśliwiec MiG-29 jest wyposażony w uzbrojenie z czasów ZSRR, takie jak pociski R-27ER i R-73. Pierwsze maszyny tego typu trafiły do Ukrainy w marcu i kwietniu 2023 roku.
- Część polskich MiG-29 przeszła modernizacje w latach 2004-2005 i 2013, jednak nie wiadomo, czy Siły Zbrojne Ukrainy otrzymały właśnie te zmodernizowane egzemplarze.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Armia naszych wschodnich sąsiadów opublikowała bardzo ciekawe zdjęcie w roli głównej z niegdyś polskim samolotem MiG-29, który wciąż posiada kamuflaż dobrze znany z naszego lotnictwa, czyli barwy jasnoszaroniebieskie (kamuflaż Gray), ale częściowo został pomalowany w kolory ukraińskiej flagi. Maszyna uwieczniona na fotografii rozpoczyna realizację misji dla 114. Brygady Lotnictwa Taktycznego na terenach okupowanych.
Co ciekawe, MiG-29 tym razem nie został wyposażony w amerykańskie pociski, lecz broń pamiętającą jeszcze czasy Związku Radzieckiego, a mianowicie dwa podstawowe pociski powietrze-powietrze R-27ER i R-73. Ten pierwszy jest pociskiem kierowanym radarowo dalekiego zasięgu (wersja z półaktywnym naprowadzaniem radiolokacyjnym). Jest to wydłużona i ulepszona wersja pocisku R-27, wyposażona w mocniejszy silnik rakietowy, dzięki czemu osiąga zasięg nawet 130 km. Przeznaczony jest głównie do zwalczania dużych, wolniejszych celów na dużych dystansach, takich jak samoloty AWACS, tankowce czy bombowce.
Ukraińcy chwalą się w boju myśliwcem MiG-29, który dostali z Polski
R-73 to z kolei pocisk krótkiego zasięgu o wysokiej manewrowości, z głowicą termiczną (IR). Charakteryzuje się niezwykle dużą zdolnością do zakręcania (nawet ponad 40G), co czyni go bardzo skutecznym w walce. Posiada seeker z szerokim kątem widzenia i możliwością naprowadzania na cel wskazany hełmem pilota (HMS). Dzięki temu, pilot może odpalać pocisk niemal "patrząc" na przeciwnika, bez konieczności kierowania całego samolotu w jego stronę. R-73 jest uważany za jeden z najlepszych pocisków bliskiego zasięgu na świecie.
Pierwsze polskie MiGi-29 pojawiły się u naszego wschodniego sąsiada w drugiej połowie marca 2023 roku, a kolejne w kwietniu ubiegłego roku. Na dobry początek były to 4 maszyny, a obecnie na Ukrainie może być ich ok. 14 sztuk. Polska armia może przekazać wszystkie 29 maszyn, czyli kolejne 15, pod warunkiem, że w zamian za nie w naszej flocie pojawią się amerykańskie maszyny F-35 Lightning II czy koreańskie KAI FA-50 Fighting Eagle.
Tak naprawdę myśliwce MiG-29 w Polsce przestają mieć wartość w obliczu konfliktu z Rosją. Bez niej nie będzie już możliwa modernizacja maszyn i wymiana części. Przekazanie Ukrainie wszystkich samolotów MiG-29 nie jest nowym pomysłem. Już w 2024 roku wspominał o tym Andrzej Duda.
Polska niebawem przekaże Ukrainie kolejne MiGi-29
Polska w całej historii posiadała 40 myśliwców MiG-29, jednak siły powietrzne naszego kraju do niedawna wykorzystywały 29 maszyn. Pozostałe są od lat nieremontowanymi i niemodernizowanymi samolotami. Część jest jedynie eksponatami muzealnymi, a kilka jest maszynami szkoleniowymi. Sprawne maszyny stacjonują w 23 Bazie Lotniczej w Mińsku Mazowieckim oraz w 22 Bazie Lotniczej w Malborku. Z kolei eksponaty muzealne można znaleźć m.in. w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie i w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.
Co ciekawe, jak informuje MON, część samolotów w latach 2004-2005 przeszła modernizacje. MiGi-29 otrzymały m.in. nowe systemy nawigacji, odbiorniki GPS, krajowy system identyfikacji swój-obcy, cyfrowy pulpit sterowania, czy specjalne urządzenie ostrzegania o opromieniowaniu wiązką radarową. Dalsze prace remontowe i unowocześniające miały miejsce w 2013 roku. Dodano wówczas m.in. nowe interfejsy, komputery do misji operacyjnych, czy nową radiostację z systemem kodowania.
Niestety, nie wiadomo, czy Siły Zbrojne Ukrainy otrzymały te zmodernizowane wersje maszyn. Pewne jest jednak, że bez względu na to, czy są unowocześnione czy nie, zwiększają zdolności obronne kraju. Jak podają eksperci wojskowi, samoloty są już wyposażone w nowe systemy rakietowe, dzięki którym mogą dokonywać bardziej skutecznych ataków na pozycje rosyjskiego okupanta.




![Najdziwniejsze miejsca na Ziemi. Mało kto zdobywa 10/10 [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000MNCXA30SXE4EN-C401.webp)





