Ukraińcy czekali na nią długo. Ta broń ochroni miasta przed rakietami
Wołodymyr Zełenski ogłosił wspaniałą wiadomość dla całej Ukrainy. Otóż kraje NATO w ostatniej chwili dostarczyły armii potężne rakiety potrzebne do systemów obrony powietrznej. Kijów czekał na nie od dawna. Dzięki nim będzie można uratować niezliczoną ilość istnień ludzkich, neutralizując rosyjskie ataki rakietowe.

W czwartą rocznicę pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę, prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił podczas posiedzenia Koalicji Chętnych w Kijowie, że kraj otrzymał właśnie znaczną dostawę rakiet do systemów obrony powietrznej. Prezydent podziękował sojusznikom za wsparcie, ujawniając, że połowa nowego pakietu obrony powietrznej dotarła dwa dni wcześniej, czyli 22 lutego.
Co ciekawe, Rosjanie w ostatnich dniach mieli przeprowadzić kolejny zmasowany atak rakietowo-dronowy na Ukrainę, ale właśnie dostawy pocisków obronnych ich powstrzymały. Analitycy sugerują, że Kreml opracowuje nową strategię uderzeń, ponieważ musi wziąć korektę na duże wzmocnienie ukraińskich systemów obrony powietrznej.
Ukraińcy długo czekali na dostawę pocisków obronnych
"Jesteśmy bardzo wdzięczni za najnowszy pakiet pomocy w dziedzinie obrony powietrznej. Nie mogę ujawnić wszystkich szczegółów, ale połowa pakietu jest już tutaj - dotarła dwa dni temu. To bardzo ważne. Liczymy na kontynuację tego programu" - powiedział Zełenski na spotkaniu, w którym uczestniczyli przedstawiciele kilkudziesięciu państw.
Według oficjalnych źródeł w armii, nowa partia broni obejmuje przede wszystkim rakiety PAC-2 oraz nowocześniejsze PAC-3 przeznaczone do systemów Patriot (MIM-104). Są one kluczowe do zwalczania zarówno pocisków manewrujących i dronów, jak i pocisków balistycznych, w tym hipersonicznych i balistycznych zagrożeń, których Rosja używa w masowych atakach na infrastrukturę energetyczną.
Kraje NATO kupiły dla Ukrainy pociski PAC-2 i PAC-3
Nie można tutaj nie wspomnieć, że dostawa nastąpiła w ramach mechanizmu PURL. Zełenski podkreślił pilną potrzebę dalszych dostaw właśnie PAC-2 i PAC-3, a także zaznaczył, że Ukraina nadal zabiega o licencje na samodzielną produkcję takich systemów i rakiet, ale na razie bez sukcesu. Niedawno prezydent Ukrainy porozumiał się z władzami Japonii, która produkuje pociski do systemu Patriot, by zapewnić armii większe zapasy tej broni.
Przypomnijmy, że podobna sytuacja miała miejsce miesiąc temu, a mianowicie 19 stycznia, tuż przed jednym z dużych rosyjskich ataków kombinowanych. Wówczas partnerzy dostarczyli partię rakiet przechwytujących. Pozwoliło to znacząco poprawić skuteczność obrony kluczowych obiektów infrastruktury krytycznej. Obecna transza jest szczególnie istotna w obliczu trwających masowych ataków rakietowo-dronowych. Na przykład, w nocy z 21 na 22 lutego, Rosja użyła prawie 300 dronów i 50 rakiet.
Podczas posiedzenia Koalicji Chętnych dyskutowano także o dalszym wsparciu energetycznym, zacieśnieniu sankcji (w tym wobec rosyjskiej "floty cieni"), gwarancjach bezpieczeństwa oraz perspektywach negocjacji pokojowych. Część przywódców (m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron) wyraziła sceptycyzm co do szybkiego zakończenia wojny. Najnowsza dostawa pokazuje, że grupowe mechanizmy finansowania i zakupów rakiet przez państwa europejskie i innych sojuszników zaczynają przynosić realne, operacyjne efekty na froncie powietrznym.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!








