Ukraińcy mówią o Polsce. Interesują się naszymi nowymi samolotami FA-50
Ukraińscy analitycy doceniają, że Polska konsekwentnie wzmacnia swoją obronę powietrzną, nie tylko inwestując w nowe samoloty FA-50PL, ale także rozważając zakup systemów SAMP/T NG jako uzupełnienie Patriota. Te działania, dopasowane do aktualnej sytuacji militarnej w regionie, mają fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa Polski i Ukrainy po zakończeniu wojny.

W skrócie
- Ukraińscy analitycy z portalu Defense Express zwracają uwagę na polskie samoloty FA-50PL i ich wzmacniane uzbrojenie, pomimo opóźnień w dostawach.
- Opóźnienie dostaw FA-50PL jest związane z integracją amerykańskiego radaru AESA PhantomStrike oraz uzbrojenia, a już dostarczone FA-50GF służą do szkolenia pilotów i zadań patrolowych.
- Analitycy z Ukrainy zauważyli także rozwój polskiej obrony powietrznej i potencjalne zainteresowanie Polską systemem SAMP/T NG jako uzupełnienie dla istniejących baterii Patriot.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Ukraińscy analitycy z portalu Defense Express zwrócili właśnie swoją uwagę na nowe polskie lekkie samoloty bojowe FA-50PL, które sukcesywnie docierają do naszego kraju. Pomimo faktu, że harmonogram ich dostaw uległ znacznemu opóźnieniu, coraz więcej wskazuje na to, że maszyny te będą uzbrojone znacznie lepiej, niż początkowo zakładano. I to jest ogromny plus.
Polska zamówiła łącznie 48 samolotów FA-50 południowokoreańskiej produkcji. W ramach umowy dostarczono już 12 maszyn w wersji przejściowej FA-50GF, natomiast 36 egzemplarzy w docelowej wersji FA-50PL miało pierwotnie trafić do Polski w 2025 roku. W styczniu 2026 roku termin dostaw został oficjalnie przesunięty. Oznacza to, że pierwsze FA-50PL mają dotrzeć do kraju dopiero w połowie 2027 roku, a cała dostawa zakończy się na początku 2029 roku.
Ukraińscy eksperci podkreślają, że opóźnienie wynika głównie z prac nad integracją amerykańskiego radaru AESA PhantomStrike oraz uzbrojenia. Początkowo FA-50PL miały służyć przede wszystkim jako zaawansowane samoloty szkolno-treningowe z ograniczonymi zdolnościami bojowymi. Obecnie jednak sytuacja wygląda znacznie lepiej. Polskie maszyny otrzymają między innymi nowoczesne pociski powietrze-powietrze krótkiego zasięgu AIM-9X Sidewinder.
Trwają również prace nad integracją pocisków średniego zasięgu AIM-120 AMRAAM, co znacząco zwiększy ich wartość bojową. Ponadto FA-50PL zostaną wyposażone w zasobnik celowniczy Sniper ATP, hełmowy system celowniczy, system tankowania w powietrzu oraz zwiększony zapas paliwa. Ukraińscy analitycy Defense Express zauważają, że dzięki tym rozwiązaniom FA-50PL nie będą jedynie platformą treningową, ale realnym uzupełnieniem cięższych myśliwców F-16 i przyszłych F-35. Mogą one pełnić rolę drugiego rzutu w działaniach bojowych oraz wspierać patrolowanie przestrzeni powietrznej.
W kontekście trwającej wojny w Ukrainie, temat polskich FA-50 jest śledzony z dużym zainteresowaniem. Polska konsekwentnie modernizuje swoje siły powietrzne, tworząc zróżnicowaną flotę, co ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa całej wschodniej flanki NATO. Mimo opóźnień, resort obrony przekonuje, że program realizowany jest zgodnie z nowymi, bardziej realistycznymi terminami. W międzyczasie już dostarczone FA-50GF są intensywnie wykorzystywane do szkolenia pilotów i wykonywania zadań patrolowych.
Przy okazji tematu obrony naszego kraju, nie można nie wspomnieć, że niedawno analitycy z Ukrainy zwrócili uwagę na rozwój polskiej obrony powietrznej, szczególnie na potencjalne zainteresowanie przez Polskę francusko-włoskim systemem SAMP/T NG. System ten, oferując nowe technologie i zdolność zwalczania szerokiego spektrum zagrożeń, mógłby znacząco uzupełnić już posiadane przez Wojsko Polskie baterie Patriot, zwiększając bezpieczeństwo kraju wobec rosnącej presji ze strony Rosji.
Ukraińcy stwierdzili, że zainteresowanie Polski SAMP/T NG byłoby logicznym krokiem w budowie wielowarstwowej tarczy, która uzupełniałaby Patriot o europejski system z innym rodzajem pocisków i radarów. Podkreślili również, że sugestie takie pojawiają się nie bez powodu, biorąc pod uwagę zarówno potrzeby operacyjne Wojska Polskiego, jak i aktualną sytuację na europejskim rynku systemów obrony przeciwlotniczej. Kijów patrzy w stronę Polski, ponieważ po zakończeniu wojny, to właśnie z naszym krajem tamtejsza armia będzie mogła realizować programy obrony wschodniej części Europy.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









