Ukraińcy mówią o Polsce. Interesują się systemami obrony SAMP/T
Analitycy z Ukrainy zwrócili uwagę na rozwój polskiej obrony powietrznej, szczególnie na potencjalne zainteresowanie przez Polskę francusko-włoskim systemem SAMP/T NG. System ten, oferując nowe technologie i zdolność zwalczania szerokiego spektrum zagrożeń, mógłby znacząco uzupełnić już posiadane przez Wojsko Polskie baterie Patriot, zwiększając bezpieczeństwo kraju wobec rosnącej presji ze strony Rosji.

W skrócie
- Ukraińscy analitycy zainteresowali się możliwym zakupem przez Polskę systemów obrony SAMP/T NG, które uzupełniłyby baterie Patriot.
- System SAMP/T NG został zmodernizowany o nowe radary oraz pociski, które przeszły udane testy i od 2026 roku trafiają do armii włoskiej i francuskiej.
- Ministerstwo Obrony Narodowej oficjalnie nie potwierdziło rozmów dotyczących SAMP/T NG, ale temat wpisuje się w debatę o dywersyfikacji uzbrojenia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Analitycy ukraińskiego serwisu Defense Express zainteresowali się ostatnio rozwojem polskiej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. To nie powinno dziwić w obliczu narastającego zagrożenia agresją Rosji na kraje NATO. Co ciekawe, w ich ocenie, pojawiające się od kilku tygodni informacje o możliwym zainteresowaniu Warszawy najnowszą wersją francusko-włoskiego systemu SAMP/T NG, nie są pozbawione sensu.
SAMP/T NG to zmodernizowana generacja systemu średniego i dalekiego zasięgu produkowanego przez konsorcjum Eurosam (MBDA i Thales). W porównaniu do wcześniejszej wersji, wprowadza m.in. nowe radary AESA (m.in. Leonardo Kronos lub Thales Ground Fire), ulepszony moduł kierowania oraz pociski Aster 30 Block 1NT, które mają zdolność zwalczania pocisków balistycznych krótkiego i średniego zasięgu, w tym najgroźniejszych rosyjskich Iskander-M czy Kindżał.
Ukraińcy uważają, że Polska powinna kupić systemy obrony SAMP/T
System ma zdolność wykrywania celów powyżej 350 km. Tymczasem same pociski Aster 30 Block 1NT oferują zasięg do 150 km, pułap do 25 km i są w stanie zwalczać nie tylko samoloty, drony i pociski manewrujące, ale także pociski balistyczne krótkiego i średniego zasięgu, nawet te wystrzeliwane z odległości do 1500 km. Co najważniejsze, system przeszedł udane testy ogniowe pod koniec 2025 roku, a pierwsze dostawy do armii włoskiej i francuskiej rozpoczęły się na początku 2026 roku.
Polska od lat rozwija warstwową obronę powietrzną w ramach programów Wisła (Patriot) i Narew (systemy krótkiego i średniego zasięgu). Posiadanie już zakontraktowanych baterii Patriot PAC-3 nie wyklucza dywersyfikacji dostawców. Zwłaszcza ma to znaczenie w kontekście europejskich wysiłków na rzecz zwiększenia autonomii obronnej i potencjalnych ograniczeń w dostawach amerykańskich pocisków.
SAMP/T NG to potężny system obrony na rosyjskie pociski
Zainteresowanie SAMP/T NG byłoby logicznym krokiem w budowie wielowarstwowej tarczy, która uzupełniałaby Patriot o europejski system z innym rodzajem pocisków i radarów. Ukraińscy analitycy z serwisu Defense Express podkreślają, że sugestie takie pojawiają się nie bez powodu, biorąc pod uwagę zarówno potrzeby operacyjne Wojska Polskiego, jak i aktualną sytuację na europejskim rynku systemów obrony przeciwlotniczej.
Na razie MON oficjalnie nie potwierdził prowadzenia rozmów w sprawie SAMP/T NG, ale temat wpisuje się w szerszą debatę o dywersyfikacji źródeł uzbrojenia i przyspieszeniu modernizacji polskiego nieba w obliczu zagrożeń ze Wschodu. Eksperci sądzą, że docelowo Wojsko Polskie takie systemy będzie posiadało. System SAMP/T NG jest już promowany jako jedna z najbardziej obiecujących europejskich alternatyw dla rozwiązań amerykańskich, a jego rozwój śledzony jest uważnie zarówno w Kijowie, jak i w stolicach NATO.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









