Ukraiński portal Defence Express skomentował fakt, że Polska oficjalnie nadała nazwę Hornet (Szerszeń) swojemu nowemu dronowi opracowanemu w ramach projektu PLargonia. Jest to krajowy odpowiednik popularnych irańskich bezzałogowców Shahed-136 i rosyjskich Geran-2, którymi Moskwa na co dzień atakuje cele w Ukrainie.
Według ukraińskich analityków, Warszawa właśnie weszła w kluczową fazę budowy "własnych zdolności do głębokich uderzeń bezzałogowych". Ten fakt bardzo cieszy naszych sąsiadów, ponieważ ta broń wzmacnia wschodnią flankę NATO. Dron Hornet występuje w dwóch głównych wersjach. Pierwsza to Hornet PL-AT-1 służący jako cel powietrzny do szkolenia obrony przeciwlotniczej, a druga, Hornet PL-OWA, to wersja uderzeniowa zdolna do przenoszenia głowicy bojowej o masie 15-20 kilogramów.
Ukraińcy skomentowali nową polską broń o nazwie Szerszeń
Aktualny wariant bojowy ma zasięg około 400 kilometrów, natomiast w planach jest wersja dalekiego zasięgu na 900-1000 kilometrów, co umożliwiłoby uderzenie w cele na terytorium Rosji, w tym w okolice Moskwy, bezpośrednio z Polski. Konstrukcja ma charakterystyczny układ delta z silnikiem tłokowym 342i B4 TS o mocy 32 koni mechanicznych. Dron waży około 85 kilogramów, mierzy 2,6 metra długości i ma rozpiętość skrzydeł 2,2 metra. Osiąga prędkość do około 185 kilometrów na godzinę.
Bezzałogowiec kamikadze startuje z mobilnej wyrzutni naziemnej, bez potrzeby korzystania z lotniska. Wszystkie prawa intelektualne do systemu należą do Ministerstwa Obrony Narodowej, co czyni go w pełni polskim projektem. Kilka dni temu, w Sochaczewie wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk oraz wiceminister Stanisław Wziątek zaprezentowali pierwszą linię produkcyjną dronów Hornet w spółce Hornet - Polskie Drony, powstałej we współpracy Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych z Grupą Boryszew.
Polski Shahed może sięgnąć Moskwy
Tomczyk nazwał drona wprost "polskim Shahedem" i zapowiedział budowę "dronowej armady", w skład której mają wejść również bezzałogowce odrzutowe oraz pociski manewrujące o zasięgu powyżej tysiąca kilometrów. Spółka deklaruje, że po automatyzacji produkcji będzie w stanie wytwarzać setki sztuk miesięcznie.
Projekt PLargonia ruszył około 2023 roku w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych w ramach Ośrodka Systemów Autonomicznych. Prototyp po raz pierwszy pokazano w 2025 roku na targach MSPO w Kielcach. Polska mocno przyspiesza rozwój dronów, wydatki na bezzałogowce i systemy antydronowe wzrosły z około 100 milionów złotych w 2023 roku do planowanych 26 miliardów złotych w 2026 roku.
Wszelkiej maści drony to przyszłość pola walki
Co ciekawe, w ramach tej strategii, liczba "laboratoriów dronowych" w jednostkach Wojska Polskiego ma wzrosnąć z dziesięciu do dwudziestu, a szkolenie ma objąć nie tylko żołnierzy, ale również szkoły i uczelnie. Ukraińscy obserwatorzy podkreślają, że Polska wyciągnęła wnioski z masowego użycia rosyjskich dronów Shahed/Geran na Ukrainie i zdecydowała się na szybkie stworzenie własnego, tańszego i w pełni kontrolowanego odpowiednika.
Hornet ma stać się jednym z elementów polskich zdolności odstraszania oraz uderzeń na dużą odległość. Jeśli Rosja zdecydowałaby się dokonać agresji na Polskę, to MON zapowiada, że moce produkcyjne dronów dalekiego zasięgu wzrosą do setek sztuk dziennie, podobnie jak ma to miejsce na Ukrainie. Dzięki temu, będzie można na bierząco pacyfikować aktywność i logistykę rosyjskiej armii oraz spowolnić natarcie.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 94 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











