Ukraińskie bezzałogowce po raz pierwszy sięgnęły Jamalsko-Nienieckiego Okręgu Autonomicznego, jednego z najważniejszych regionów gazowych Rosji. Celem ataku był Nowourengojski Zakład Przygotowania Kondensatu do Transportu w Nowym Urengoju, oddalony od granicy Ukrainy o ponad 3000 kilometrów. Jest to najdalszy dotychczas udokumentowany ukraiński atak na terytorium Federacji Rosyjskiej.
Zakład, należący do gazowej infrastruktury Gazpromu, przygotowuje niestabilny kondensat z pól Urenojskiego, Jamburgskiego i Zapolarnego. Jego projektowa moc wynosi około 19,5 miliona ton surowca rocznie. Nowy Urengoj, miasto liczące ponad sto tysięcy mieszkańców, bywa nazywane gazową stolicą Rosji. Sam okręg odpowiada za zdecydowaną większość krajowego wydobycia gazu ziemnego.
Ukraiński atak na strategiczny Jamał. Drony przeleciały 3200 km
Gubernator Dmitrij Artiuchow potwierdził, że nad miastem doszło do ataku bezzałogowców. W komunikacie napisał, że nalot odparto, a pożar wybuchł wskutek upadku odłamków. Zapewnił, że nie było ofiar i rannych, a służby ustalają skalę zniszczeń. Pełnomocnik prezydenta w Uralskim Okręgu Federalnym Artiom Żoga dodał, że to pierwsza taka próba uderzenia w arktyczną część okręgu.
Kanały monitorujące OSINT, w tym Exilenova+, zidentyfikowały obiekt jako Nowourengojski ZPKT. Na nagraniach z miasta widać ogień i czarny dym nad terenem zakładu. Relacje mówiły też o zrzucie ciśnienia w instalacji po uderzeniu. W regionie i sąsiednich okręgach ogłoszono zagrożenie bezzałogowe, a część lotnisk ograniczyła pracę.
Najdalszy w historii atak dronów na Rosję
Ukraińska spółka Fire Point, producent dronów uderzeniowych dalekiego zasięgu, zareagowała krótkim wpisem w mediach społecznościowych: "Zgadnijcie, kto pokonał ponad 3300 km i pomyślnie uderzył w cel". Współzałożyciel firmy Denys Sztilerman ograniczył się do liczby "3200". Oficjalne ukraińskie dowództwo nie wydało na razie osobnego komunikatu.
Odległość od granicy Ukrainy do Nowego Urengoju wynosi w linii prostej około 2800-3200 kilometrów, w zależności od punktu pomiaru. Fire Point podaje ponad 3300 kilometrów. To nowy rekord, otwiera się w nowym oknie zasięgu. Ukraińcy eksperci militarni podają, że wcześniejsze dalekie uderzenia, w tym atak na rafinerię w Omsku, kończyły się na dystansie rzędu 2500 kilometrów.
Ulepszony bezzałogowiec FP-1
Za rekordowym zasięgiem ataku stoi ulepszony bezzałogowiec FP-1. Fire Point podaje jego zasięg na poziomie do 3400 kilometrów z głowicą o masie 60 kilogramów. Takie parametry są możliwe dzięki dodatkowym zbiornikom paliwa w skrzydłach. Warto tutaj wspomnieć, że pocisk manewrujący FP-5 Flamingo osiąga około 3000 kilometrów, a pociski balistyczne spółki FP-7 i FP-9 mają znacznie mniejszy zasięg.
Ukraina niewątpliwie kontynuuje swoją kampanię ataków na rosyjską infrastrukturę energetyczną, która finansuje wojnę w Ukrainie. Tym razem zasięg objął już Arktykę, obszar dotychczas uważany za poza zasięgiem. Kijów w ten sposób chce zmusić władze Rosji i samego Władimira Putina to zakończenia wojny jeszcze przed rozpoczęciem sezonu zimowego.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 98 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











