Ukraiński dron eliminuje Tornado-G. Strata liczona w milionach dolarów
Siły Zbrojne Ukrainy nie przestają udowadniać, jakie znaczenie na współczesnym polu walki mają tanie drony FPV. W skoordynowanej operacji operatorzy bezzałogowców z 23. Pułku Gwardii Narodowej zniszczyli rosyjski system artyleryjski 9K51M Tornado-G, czyli jeden z ważniejszych elementów wsparcia ogniowego armii rosyjskiej, którego aktualny koszt szacowany jest na ponad 2,7 mln dolarów.

Armie świata, nauczone doświadczeniami wojny w Ukrainie, zaczynają wyraźnie odchodzić od drogich platform na rzecz systemów zdolnych do szybkiego generowania dużej liczby niedrogich dronów. Zamiast sięgać po pociski wyceniane na setki tysięcy, a nawet miliony dolarów, chętniej inwestują w bezzałogowce, którymi można błyskawicznie pokryć niebo i nasycić obronę przeciwnika, zmuszając go do radzenia sobie z wieloma obiektami jednocześnie.
Miliony dolarów poszły z dymem
A Ukraińcy regularnie pokazują skuteczność bezzałogowców na polu walki, dostarczając dowodów na to, że taka strategia jest szalenie opłacalna. Dziś dowiadujemy się o skoordynowanej operacji żołnierzy 72. Brygady, którzy wykryli i zidentyfikowali cel, a następnie przekazali jego pozycję operatorom dronów z 23. Pułku Gwardii Narodowej - ci przeprowadzili precyzyjne uderzenie, a moment trafienia został zarejestrowany i opublikowany przez ukraińską stronę.
Dlaczego Tornado-G jest ważny?
Nagranie potwierdza całkowite zniszczenie systemu, co oznacza nie tylko stratę sprzętową, ale również operacyjne osłabienie rosyjskich zdolności artyleryjskich na tym odcinku frontu. Bo 9K51M Tornado-G to zmodernizowana wersja dobrze znanego systemu Grad, wykorzystywana do prowadzenia intensywnego ostrzału rakietowego na dużym obszarze. Dzięki ulepszonemu systemowi kierowania ogniem (AFCS) jednostka może szybciej reagować i precyzyjniej razić cele. W praktyce oznacza to większą skuteczność w zwalczaniu celów i wsparciu działań ofensywnych.
A że według ukraińskich szacunków wartość zniszczonego zestawu wynosi obecnie od 2,1 do 2,7 mln dolarów, to strata jest tym boleśniejsza. Co ciekawe, jeszcze kilka lat temu cena była niemal dwukrotnie niższa, ale na skutek inflacji oraz problemów z dostępem do zaawansowanej mikroelektroniki spowodowanych sankcjami koszty mocno poszły w górę. To sprawia, że każda utrata nowoczesnego systemu artyleryjskiego staje się dla Rosji coraz trudniejsza do odtworzenia, zarówno pod względem finansowym, jak i logistycznym.
Tornado-G. Co potrafi rosyjski system?
Tornado-G to nowoczesna wieloprowadnicowa wyrzutnia rakiet (MLRS) zaprojektowana jako zastępstwo dla starszego BM-21 Grad, oferująca lepszą celność, zasięg i śmiertelność. Mówimy o systemie kal. 122 mm zamontowanym na podwoziu ciężarówki Ural-4320, który może przewozić do 40 rakiet i wykorzystuje GLONASS do nawigacji i wyznaczania celów, co znacznie zwiększa jego dokładność.
System ten może strzelać wszystkimi typami rakiet kal. 122 mm, w tym rakietami kasetowymi, termobarycznymi i odłamkowo-burzącymi. Tornado-G może dosięgnąć celów oddalonych do 20 km, strzelać pojedynczymi salwami i atakować wiele celów jednocześnie, aby obezwładniać personel wroga, niszczyć fortyfikacje i przerywać operacje wroga ze znacznych odległości.










