Ukraiński dron strącił Ka-52. Pierwszy taki przypadek
Mamy kolejny przykład tego, jak wojna w Ukrainie redefiniuje współczesne pole walki. Tym razem chodzi o wydarzenie, które jeszcze niedawno wydawało się mało prawdopodobne, a mianowicie zestrzelenie ciężkiego śmigłowca szturmowego Ka-52 przez niewielki dron FPV na światłowodzie.

Operatorzy bezzałogowców z 59. Brygady Szturmowej Sił Systemów Bezzałogowych Ukrainy zestrzelili rosyjski śmigłowiec Ka-52 na kierunku pokrowskim. To pierwszy potwierdzony przypadek zniszczenia tej maszyny przy użyciu drona w trakcie trwającego konfliktu.
Półtora miesiąca planowania
Nie był to jednak przypadek ani improwizacja. Jak ujawniono, przygotowania do operacji trwały około półtora miesiąca. W tym czasie operatorzy analizowali trasy przelotów rosyjskiego lotnictwa i wytypowali punkt, w którym możliwe będzie przechwycenie celu.
Kluczową rolę odegrał tu specjalistyczny dron FPV typu światłowodowego, a konkretniej General Czeresznia OPTIX. W przeciwieństwie do klasycznych konstrukcji, tego typu bezzałogowce wykorzystują przewód światłowodowy do transmisji sygnału, co czyni je odpornymi na zakłócenia radioelektroniczne. To właśnie ta cecha ma coraz większe znaczenie na froncie, gdzie walka elektroniczna stała się codziennością.
Ka-52 nie miał szans
Dron, sterowany przez operatorów jednostki, zdołał dosięgnąć śmigłowiec Ka-52, jedną z najbardziej zaawansowanych maszyn rosyjskiego lotnictwa. Platforma wykorzystywana jest do rozpoznania, koordynacji działań oraz zwalczania celów naziemnych i powietrznych, a jej wartość szacuje się na około 16 milionów dolarów sztuka.
Według dostępnych informacji załoga śmigłowca próbowała uniknąć trafienia, jednak bezskutecznie. Takie zestrzelenie Ka-52 wpisuje się w szerszy trend rosnącej skuteczności dronów przeciwko celom powietrznym, w ostatnich miesiącach ukraińskie siły kilkukrotnie wykorzystywały bezzałogowce do ataków na śmigłowce, wcześniej uszkodzono nimi m.in. Mi-28, a także zniszczono Mi-8.
Co potrafi Ka-52 Aligator?
Kamow Ka-52 Aligator to ciężki śmigłowiec szturmowy, który pierwszy raz wzbił się w niebo w 1997 roku - według szacunków armia Kremla posiadać miała przed wojną ponad 100 egzemplarzy tej maszyny w różnych konfiguracjach. Konstrukcja wykorzystuje układ dwóch współosiowych, przeciwbieżnych wirników nośnych umieszczonych jeden pod drugim, każdy o trzech łopatach z materiału kompozytowego i nie posiada śmigła ogonowego.
Zapewnia to Ka-52 Aligator większe prędkości, zwrotność, stabilniejszy lot i możliwość lądowania na małych powierzchniach - w czasie awarii maszyny, piloci mogą odrzucić wirniki w taki sposób, by bezpiecznie się katapultować. Co więcej, jednostki te wyposażone są w inteligentne systemy namierzania, gruby pancerz (na nagraniu z czerwca widzieliśmy jeden, latający bez dużego fragmentu ogona) i potężne uzbrojenie, przez co uznawane za jedne z najlepszych śmigłowców bojowych na świecie.









