Ulepszone amerykańskie czołgi Abrams w Ukrainie już atakują Rosjan
Siły Zbrojne Ukrainy ogłosiły, że niedawno otrzymane amerykańskie czołgi Abrams już są na froncie i biorą udział w atakach na rosyjskiego okupanta. Maszyny przeszły dużą modernizację antydronową, dzięki której załoga będzie mogła się poczuć o wiele bezpieczniej w obliczu ataków rosyjskich bezzałogowców kamikadze.

W skrócie
- Ukraińskie siły zbrojne korzystają na froncie z zmodernizowanych amerykańskich czołgów M1A1 Abrams, wyposażonych m.in. w kratki ochronne, metalowe kolce antydronowe i rosyjski pancerz reaktywny "Kontakt-1".
- Australia dostarczyła Ukrainie 49 czołgów M1A1 Abrams z dodatkową ochroną przeciwdronową. Maszyny te szybko trafiły do walk w rejonie Pokrowska.
- Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne w Poznaniu prowadzą szybkie naprawy i serwis czołgów dla Ukrainy, co jest kluczowe dla utrzymania gotowości bojowej sprzętu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Ukraińscy żołnierze z 1. Samodzielnego Pułku Szturmowego już działają na froncie zmodyfikowanymi amerykańskimi czołgami M1A1 Abrams. Na opublikowanych przez jednostkę materiałach widać, jak w pięści pancernej zamontowano niestandardowe zabezpieczenia dostosowane do realiów współczesnego pola walki zdominowanego przez drony FPV i pociski kumulacyjne. Czołgi otrzymały przede wszystkim kratki ochronne na kadłubie i wieży, a także metalowe kolce antydronowe.
Ich zadaniem jest detonacja lub zatrzymanie drona zanim uderzy bezpośrednio w pancerz pojazdu. Ponadto na Abramsach zainstalowano kostki rosyjskiego reaktywnego pancerza "Kontakt-1" (ERA). Pojawiły się one zarówno na kadłubie, jak i na wieży. Bloki te mają za zadanie zniszczyć strumień kumulacyjny pocisku przeciwpancernego jeszcze przed dotarciem do głównego pancerza czołgu.
Ulepszone amerykańskie czołgi Abrams walczą z Rosjanami
"Mocny pancerz oznacza przetrwanie załogi i sił desantowych, a tym samym wykonanie misji. Ci, którzy się dostosują, przetrwają i będą kontynuować działania" - podkreślili przedstawiciele 1. Samodzielnego Pułku Szturmowego w swoim najnowszym komunikacie. Co ciekawe, Ukraina wciąż dysponuje kilkudziesięcioma czołgami Abrams. W 2023 roku Stany Zjednoczone przekazały 31 sztuk w wersji M1A1.
Kolejną dużą partię dostarczyła Australia. Miało to miejsce w grudniu 2025 roku. Wówczas zakończono transfer 49 czołgów M1A1, które wcześniej służyły w australijskiej armii w latach 2007-2024. Australijskie maszyny szybko trafiły na front. Te wyposażone w dodatkową ochronę przeciwdronową brały udział w ciężkich walkach w rejonie Pokrowska. Czołgi otrzymały m.in. ukraińskie panele sterowania w języku ukraińskim, co znacząco skraca czas szkolenia załóg (większość ukraińskich czołgistów nie posługuje się biegle angielskim).
Polska odgrywa ogromną rolę w naprawie czołgów dla Ukrainy
Przy okazji tematu czołgów Abrams, nie można nie wspomnieć, że ważnym elementem utrzymania gotowości bojowej ukraińskich czołgów jest wsparcie ze strony Polski. Otóż Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne (WZM) w Poznaniu rozbudowały swój system naprawczy czołgów, otwierając nowy obiekt produkcyjny dla ukraińskiej armii. Polska jest w stanie przeprowadzać szybkie naprawy i serwis tych maszyn, co ma kluczowe znaczenie w warunkach intensywnego zużycia sprzętu na froncie.
Modyfikacje stosowane przez Ukraińców pokazują, jak szybko ewoluuje ochrona ciężkiego sprzętu w wojnie z dronami. Kombinacja zachodniego pancerza, radzieckiej reaktywnej ochrony i improwizowanych, ale skutecznych rozwiązań wykonanych metodą chałupniczą jak kratki czy kolce, pozwala zwiększyć szanse przetrwania załóg na polu bitwy. Adaptacja do zmieniających się warunków jest tu dosłownie warunkiem przetrwania.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









