USA kończą budowę najpotężniejszego lotniskowca atomowego świata
Armia USA kończy budowę najnowszego i najpotężniejszego w historii lotniskowca o napędzie nuklearnym, który będzie nosił nazwę USS John F. Kennedy. Jednostka będzie strzegła interesów Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników w rejonie Indo-Pacyfiku. Jeśli dojdzie do ataku Chin na Tajwan, to Pekin będzie musiał się zmierzyć ze 100 tysiącami ton demokracji.

USS John F. Kennedy (CVN-79) to drugi lotniskowiec nuklearny klasy Gerald R. Ford, budowany dla Marynarki Wojennej USA w stoczni Newport News Shipbuilding. Nazwany na cześć prezydenta Johna F. Kennedy'ego, okręt reprezentuje najnowocześniejszą technologię morską, wprowadzając innowacje takie jak elektromagnetyczny system katapult (EMALS) i zaawansowany system hamowania (AAG).
Budowa rozpoczęła się w 2011 roku pierwszym cięciem stali, a położenie stępki miało miejsce w 2015. Wodowanie odbyło się 29 października 2019, a chrzest 7 grudnia 2019, z udziałem Caroline Kennedy, córki prezydenta. Okręt jest drugim w klasie Ford, po USS Gerald R. Ford (CVN-78), i korzysta z lekcji wyniesionych z budowy lidera klasy.
USS John F. Kennedy (CVN-79) najnowszym lotniskowcem świata
Według najnowszych informacji ze grudnia 2025 roku, okręt cumuje obecnie przy nabrzeżu w Newport News obok wraku byłego USS Enterprise (CVN-65). Prezydent stoczni Kari Wilkinson potwierdziła, że załoga intensywnie przygotowuje się do pierwszych prób morskich, zaplanowanych na styczeń 2026 roku. We wrześniu 2025 okręt przeszedł pierwsze testy napędu nuklearnego na rzece James, a wcześniej testy EMALS.
Planowane przekazanie marynarce przesunięto na marzec 2027 roku z powodu opóźnień w certyfikacji systemów AAG i wind uzbrojenia (AWE). To spowoduje tymczasowe zmniejszenie liczby aktywnych lotniskowców USA do 10 po wycofaniu USS Nimitz w 2026 roku.
100 tysięcy ton demokracji na Indo-Pacyfiku
Okręt ma wyporność około 100 000 ton, długość 337 metrów i szerokość pokładu lotniczego 78 metrów. Napędzany dwoma reaktorami A1B, osiąga prędkość ponad 30 węzłów. Załoga liczy około 4500 osób, a grupa lotnicza pozwala na operacje ponad 75 samolotami, w tym F-35C i F/A-18E/F. Klasa Ford umożliwia o 25% więcej lotów dziennie dzięki automatyzacji.
Po wejściu do służby CVN-79 wzmocni Flotę Pacyfiku, prawdopodobnie bazując w Bremerton. Okręt ma służyć do lat 2050-2060, wspierając obecność USA w Indo-Pacyfiku. Mimo opóźnień, reprezentuje szczyt technologii i kluczowe wzmocnienie dla US Navy.
USS John F. Kennedy (CVN-79) będzie obserwował Chiny
W kwestii rosnącego napięcia w regionie Indo-Pacyfiku, szczególnie wokół Tajwanu, USS John F. Kennedy (CVN-79) może odegrać kluczową rolę w ewentualnym konflikcie. Jako drugi okręt klasy Gerald R. Ford, przeznaczony do bazowania we Flocie Pacyfiku, zostanie wzmocnieniem amerykańskiej projekcji siły w obliczu chińskich ambicji wobec Tajwanu.
Klasa Ford jest projektowana z myślą o operacjach w warunkach wielkiej rywalizacji mocarstw, umożliwiając większą liczbę lotów bojowych i integrację z zaawansowanymi samolotami jak F-35C, co czyni go istotnym elementem strategii odstraszania lub wsparcia w potencjalnej wojnie o Cieśninę Tajwańską.
Choć w symulacjach wojennych (np. CSIS) amerykańskie lotniskowce są narażone na chińskie pociski antydostępowe (A2/AD), ich obecność w szerszym obszarze Pacyfiku mogłaby wspierać operacje lotnicze, obronę powietrzną i ataki standoff, przyczyniając się do obrony Tajwanu bez bezpośredniego wejścia do cieśniny.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 88 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











