USA mogą użyć potężnej broni elektromagnetycznej w Iranie
Prezydent Donald Trump zagroził Iranowi całkowitym zniszczeniem cywilizacji w razie dalszej eskalacji konfliktu. Departament Wojny nie wyklucza użycia broni elektromagnetycznej (EMP), która może w kilka minut cofnąć cały kraj do "epoki kamienia łupanego".

W skrócie
- Prezydent Donald Trump zagroził Iranowi całkowitym zniszczeniem cywilizacji w razie dalszej eskalacji konfliktu oraz nie wykluczył użycia broni elektromagnetycznej (EMP).
- Broń elektromagnetyczna mogłaby zniszczyć infrastrukturę techniczną Iranu, pozbawiając kraj prądu, łączności, transportu i możliwości działania szpitali.
- Według Pentagonu USA posiadają gotowe systemy EMP, a władze w Teheranie zapowiedziały odwet na bazy amerykańskie w Zatoce Perskiej oraz na Izrael w razie ataku.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Prezydent Donald Trump ostrzegł Iran w bardzo ostrych słowach, oświadczając, że w razie dalszego wzbogacania uranu i ataków na amerykańskie interesy w regionie "cała irańska cywilizacja może zginąć". Eksperci uważają, że administracja Trumpa może rozważać użycie najnowszej i potężnej broni elektromagnetycznej (EMP), która jest w stanie w ciągu kilku minut cofnąć cały kraj do epoki kamienia łupanego.
Podczas wieczornego briefingu w Białym Domu prezydent powiedział: "Jeśli Iran nie przestanie nam grozić, wrócimy ich do epoki kamienia łupanego. Nie będzie prądu, nie będzie telefonów, nie będzie samochodów, nie będzie niczego. Zginie cała cywilizacja". Słowa te padły po informacji o kolejnym ataku irańskich dronów na terytorium Izraela i sojuszników w regionie Zatoki Perskiej.
USA mogą użyć broni elektromagnetycznej w Iranie
Taki atak bronią elektromagnetyczną mógłby wyglądać następująco. Amerykańskie bombowce B-2 Spirit i B-52 lub myśliwce F-15 i F-35 zrzuciłby potężne bomby lub odpaliły pociski elektromagnetyczne na wybrane cele. Po detonacji i wygenerowaniu impulsu elektromagnetycznego, w ciągu kilku milisekund uległyby zniszczeniu prawie wszystkie transformatory, podstacje energetyczne i urządzenia elektroniczne na terenie całego kraju.
Iran straciłby w jednej chwili 95-100 procent dostaw prądu. W pierwszych sekundach samochody i pojazdy wojskowe zatrzymałyby się na drogach, ponieważ ich komputery pokładowe przestałyby działać. W ciągu pierwszych godzin całkowicie zniknęłaby łączność. Telefony komórkowe, internet, telewizja i radio przestałyby funkcjonować. Szpitale pracowałyby tylko na awaryjnych generatorach, które szybko by się wyczerpały.
EMP całkowicie niszczy infrastrukturę techniczną państwa
W kolejnych dniach i tygodniach sytuacja stałaby się dramatyczna. Pompy wodociągowe stanęłyby, więc ludzie musieliby chodzić do studni i rzek po wodę. Chłodnie z żywnością przestałyby działać, a łańcuchy dostaw całkowicie by się załamały. Na drogach pozostałyby tylko najstarsze samochody bez elektroniki oraz rowery i zwierzęta jako środek transportu. Szpitale nie byłyby w stanie prowadzić operacji ani podtrzymywać pacjentów na respiratorach, co według szacunków ekspertów mogłoby spowodować dziesiątki tysięcy zgonów tylko z powodu braku prądu.
Według źródeł z Pentagonu, Stany Zjednoczone dysponują już gotowymi systemami EMP, które jedną lub dwiema detonacjami są w stanie objąć cały obszar Iranu. Broń ta jest określana jako nieśmiercionośna, ponieważ nie zabija ludzi bezpośrednio, lecz całkowicie niszczy infrastrukturę techniczną nowoczesnego państwa.
Rzecznik Departamentu Stanu odmówił szczegółowego komentarza, podkreślając jedynie, że prezydent Trump jasno postawił sprawę i Iran powinien potraktować te słowa bardzo poważnie. Tymczasem władze w Teheranie zapowiedziały, że w razie jakiegokolwiek ataku odpowiedzą "ogniem piekielnym" na bazy amerykańskie w Zatoce Perskiej oraz na Izrael.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!










