USA ogłosiły 400 mln dolarów wsparcia dla Ukrainy. To kluczowa broń
Kijów może liczyć na znaczące wsparcie wojskowe ze Stanów Zjednoczonych, obejmujące nowy sprzęt i amunicję o łącznej wartości 400 mln dolarów. Pakiet ma pomóc ukraińskiej armii w obronie przed intensywnymi rosyjskimi atakami, zwłaszcza na infrastrukturę energetyczną, oraz przygotować kraj na potencjalnie ciężką zimę.

W skrócie
- Administracja USA przygotowuje pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy o wartości 400 milionów dolarów, który ma zostać oficjalnie ogłoszony wkrótce.
- W ramach programu Ukraine Security Assistance Initiative środki te mają objąć m.in. amunicję artyleryjską, rakiety, pojazdy opancerzone, systemy obrony przeciwlotniczej, drony oraz sprzęt do walki elektronicznej.
- Pakiet ma na celu wsparcie Ukrainy przed nadchodzącą zimą ze względu na intensywne ataki Rosji na infrastrukturę energetyczną i wojskową, a środki pochodzą z zatwierdzonej przez Kongres ustawy budżetowej NDAA na lata 2026–2027.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Sekretarz stanu USA Marco Rubio poinformował, że administracja finalizuje dla Ukrainy nowy pakiet pomocy wojskowej o wartości 400 milionów dolarów. Środki pochodzą z programu Ukraine Security Assistance Initiative (USAI) i mają trafić do Kijowa tuż przed sezonem zimowym.
Rubio podczas przesłuchania w Senacie podkreślił, że proces międzyagencyjny dobiega końca i szczegóły pakietu zostaną ogłoszone wkrótce. Dodał, że pomoc jest pilna, bo Ukraina przetrwała naprawdę brutalną zimę i są sygnały, że tegoroczna może być równie, jak nie jeszcze trudniejsza, zwłaszcza ze względu na problemy z produkcją energii po rosyjskich uderzeniach w infrastrukturę.
USA ogłosiły 400 mln dolarów wsparcia dla Ukrainy
Ponieważ to środki z USAI, Pentagon kupuje sprzęt i amunicję bezpośrednio od amerykańskich producentów zbrojeniowych. Nie ma jeszcze oficjalnej listy konkretnych pozycji tego pakietu, ale na podstawie poprzednich transz USAI oraz bieżących potrzeb Ukrainy, eksperci militarni przygotowali zestawienie, z którego można dowiedzieć się, o jaką broń może chodzić.
W pakiecie z pewnością znajdzie się amunicja artyleryjska 155 mm, rakiety do systemów HIMARS, pojazdy opancerzone typu Bradley i Stryker wraz z częściami zamiennymi, komponenty i amunicja do systemów obrony przeciwlotniczej (w tym Patriot i NASAMS) oraz drony uderzeniowe produkcji amerykańskiej. Duży nacisk ma paść również na środki walki elektronicznej, radary i sprzęt łączności.
Ukraina może liczyć na systemy obrony
"Oni przeszli naprawdę brutalną zimę w zeszłym roku i są sygnały, że tegoroczna może być równie brutalna, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich niezdolność do produkcji energii" - powiedział Marco Rubio o sytuacji Ukrainy. Rubio ocenił też, że inwazja Rosji na Ukrainę okazała się dla Moskwy "strategiczną katastrofą" i że Rosja "z pewnością nie osiągnie celów, które wyznaczyła sobie pierwszego dnia, a być może nawet militarnie nigdy nie zdoła osiągnąć celów, których domagają się obecnie w negocjacjach".
Pomoc ma kluczowe znaczenie przed zimą, bo Rosja ostatnimi czasy coraz intensywniej atakuje ukraińską infrastrukturę energetyczną i wojskową. Istnieje ogromne zagrożenie, że Ukraina podczas tegorocznych wakacji może znaleźć się w ogromnych tarapatach ze względu na plany Kremla, które mają skutkować zajęciem całego Donbasu do jesieni. Oznacza to jeszcze większą intensyfikację ataków rakietowych i bombardowań.
Blisko miliard dolarów wsparcia USA dla Ukrainy
Jak wskazują ukraińscy eksperci z serwisu Defence Express, dodatkowe systemy obrony przeciwlotniczej i zapasy amunicji mają pomóc chronić obiekty energetyczne oraz utrzymać ciągłość działań bojowych w trudnych warunkach atmosferycznych.
400 mln dolarów rocznie na lata 2026-2027 zatwierdził Kongres w grudniu 2025 w ramach ustawy budżetowej NDAA. Co najważniejsze, to nie będzie sprzęt ze starych zapasów USA, lecz nowa produkcja z amerykańskich fabryk. Poprzedni pakiet o tej samej wartości został odblokowany pod koniec kwietnia po kilku miesiącach opóźnień.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!










