USA podkręcają tempo. Przyspieszają produkcję B-21 Raider
Amerykański program budowy nowej generacji bombowca typu stealth wyraźnie nabiera tempa. Firma Northrop Grumman oraz Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych ogłosiły przyspieszenie produkcji B-21 Raider, który ma stać się podstawą amerykańskiego potencjału odstraszania na nadchodzące dekady.

B-21 Raider został zaprojektowany jako bombowiec szóstej generacji, zdolny do penetracji nowoczesnych systemów obrony powietrznej. Maszyna ma łączyć zaawansowaną technologię niskiej wykrywalności radarowej z mniejszą złożonością obsługi niż wcześniejsze platformy stealth. Samolot może przenosić zarówno ładunki konwencjonalne, jak i nuklearne, odgrywając kluczową rolę w strategii odstraszania USA. System open-source umożliwia zaś modernizację sensorów, oprogramowania i uzbrojenia bez dużych zmian strukturalnych.
Cyfrowa inżynieria przyspiesza produkcję
Northrop Grumman zainwestował ponad 5 miliardów dolarów w infrastrukturę cyfrowego projektowania i wytwarzania, a wirtualne środowiska inżynieryjne pozwalają skrócić czas certyfikacji o około 50 proc.
Warto też dodać, że program wspierają tysiące specjalistów - ponad 8000 osób z przemysłu i sił powietrznych oraz sieć ponad 400 dostawców z 40 stanów USA. Zaawansowane technologie, w tym wizualizacja w rozszerzonej rzeczywistości, usprawniają zaś proces montażu - w zakładach w Palmdale w Kalifornii trwa właśnie składanie pierwszych maszyn, które mają zacząć trafiać do bazy Ellsworth Air Force Base w 2027 roku.
Według producenta wyniki testów w locie przewyższają prognozy oparte na modelach cyfrowych. W 2025 roku rozszerzono flotę testową, co pozwoliło zwiększyć częstotliwość lotów i szybciej analizować dane operacyjne. Twórcy chwalą się również, że system testowy umożliwia przygotowanie kolejnego lotu już następnego dnia, a to dzięki środowisku analizy danych w czasie rzeczywistym.
Symboliczna nazwa przyszłej potęgi
Nazwa Raider nawiązuje do historycznego Doolittle Raid z czasów II wojny światowej, gdy 80 lotników dowodzonych przez Jamesa Doolittle wykazało strategiczne znaczenie lotnictwa dalekiego zasięgu. Co więcej, rozwój programu B-21 przebiega równolegle z pracami remontowymi nad pozostałą flotą 19 bombowców B-2 Spirit należących do Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych.
Przypomnijmy, że Donald Trump poinformował ostatnio, że zatwierdził zamówienie na 28 zmodernizowanych bombowców B-2, jednak według branżowych analityków komentarz ten był prawdopodobnie odniesieniem do planowanych zakupów dodatkowych maszyn B-21 Raider. W kontekście informacji o przyspieszeniu produkcji tego ostatniego faktycznie wydaje się, że to pomyłka amerykańskiego prezydenta.
Zwłaszcza że Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych nie potwierdziły publicznie żadnych informacji dotyczących pozyskania nowych bombowców B-2 i utrzymują, że głównym przedsięwzięciem modernizacyjnym w zakresie odstraszania dalekiego zasięgu pozostaje B-21.










