W Stanach Zjednoczonych ponownie ruszyła produkcja opancerzonych pojazdów MSFV (Mobile Strike Force Vehicle). Maszyny będą budowane z myślą o Ukrainie, która ma otrzymać 65 nowych egzemplarzy. To dość nietypowa historia, bo pojazd opracowany pierwotnie dla armii afgańskiej dostaje właśnie drugie życie na zupełnie innym froncie.
Produkcja wraca po sześciu latach
Firma Textron Systems poinformowała o wznowieniu montażu MSFV w zakładzie w Luizjanie. Produkcja tego typu pojazdów została zakończona około 2019 roku, jednak amerykański kontrakt dla Ukrainy sprawił, że linie produkcyjne uruchomiono ponownie. Wartość umowy wynosi 163,4 mln dolarów i obejmuje nie tylko dostawę 65 pojazdów, ale także roczne wsparcie częściami zamiennymi.
Projekt finansowany jest w ramach programu Ukraine Security Assistance Initiative. Oznacza to, że Ukraina otrzyma fabrycznie nowe wozy, a nie sprzęt przekazywany z magazynów amerykańskiej armii.
MSFV to pojazd stworzony na wojny minowe
MSFV to rozwinięcie amerykańskiego pojazdu M1117 Guardian, ale w wielu aspektach jest konstrukcją znacznie bardziej przystosowaną do współczesnego pola walki. Kadłub został wydłużony, zwiększono poziom opancerzenia, a szczególną uwagę poświęcono ochronie przed minami i wybuchami pod pojazdem.
Napęd zapewnia silnik wysokoprężny Cummins QSL 365 współpracujący z sześciobiegową automatyczną skrzynią Allison 3500SP. Wóz ma napęd na cztery koła i system regulacji ciśnienia w oponach, dzięki czemu może sprawniej poruszać się po błocie, gruzowiskach i nieutwardzonych drogach.
W zależności od konfiguracji jest w stanie przewozić nawet 10 żołnierzy. To właśnie większa pojemność, lepsza ochrona oraz odporność na wybuchy sprawiają, że MSFV jest uznawany za pojazd lepiej dostosowany do warunków panujących obecnie na froncie w Ukrainie niż starszy M1117.
Dlaczego Ukraina potrzebuje właśnie MSFV?
Jak wspominałem wcześniej, MSFV powstał jako rozwinięcie dobrze znanego pojazdu M1117 Guardian, który jest już używany przez ukraińskie siły zbrojne. Konstrukcja została jednak dostosowana do działania w szczególnie niebezpiecznych warunkach. Producent wydłużył kadłub, zwiększył poziom opancerzenia i wzmocnił ochronę przed wybuchami min pod pojazdem.
To ważne, ponieważ znaczna część terenów walk we wschodniej Ukrainie należy dziś do najbardziej zaminowanych obszarów świata. W takich warunkach odporność na eksplozje pod kołami często decyduje o przeżyciu załogi i żołnierzy przewożonych wewnątrz pojazdu.
Ukraińcy mają już doświadczenie z eksploatacją amerykańskich M1117. Wozy, które pojawiły się na froncie w 2024 roku, były dodatkowo wyposażane przez załogi w osłony przeciwko dronom oraz dodatkowe elementy pancerza. Można się spodziewać, że podobne modyfikacje trafią również na nowe MSFV.
Źródło: Defence Blog












