USA zwiększają produkcję broni, która zapewniłaby Ukrainie zwycięstwo
Stany Zjednoczone ogłosiły zwiększenie produkcji potężnych pocisków PrSM, które są następcami słynnych ATACMS dostarczonych jakiś czas temu Ukrainie. Ta broń ma potencjał do zapewnienia zwycięstwa zarówno Ukrainie, jaki Polsce, w obliczu agresji Rosji.

W skrócie
- Stany Zjednoczone ogłosiły zwiększenie produkcji pocisków balistycznych Precision Strike Missile (PrSM), będących następcami ATACMS udostępnionych wcześniej Ukrainie.
- Lockheed Martin planuje poczwórne zwiększenie rocznej produkcji PrSM na podstawie nowej umowy z Departamentem Wojny USA oraz inwestycje w rozbudowę ponad 20 obiektów produkcyjnych.
- Pociski PrSM mają zasięg ponad 499 km, są kompatybilne z systemami HIMARS, a ich potencjalne dostawy byłyby wzmocnieniem zarówno dla Ukrainy, jak i Wojska Polskiego.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Lockheed Martin zapowiedział znaczące zwiększenie produkcji pocisków balistycznych Precision Strike Missile (PrSM). Firma podpisała nową umowę ramową z Departamentem Wojny USA, która ma pozwolić na poczwórne zwiększenie rocznej produkcji tego nowoczesnego uzbrojenia. Decyzja wynika z rosnącego zapotrzebowania armii amerykańskiej na precyzyjne pociski dalekiego zasięgu, zwłaszcza po pierwszym bojowym użyciu PrSM podczas operacji przeciwko Iranowi.
Dzięki tym działaniom dostawy pocisków mają znacznie przyspieszyć. PrSM jest bezpośrednim następcą starszego systemu ATACMS. W porównaniu do poprzednika oferuje znacznie lepsze możliwości. Pocisk wystrzeliwany jest z wyrzutni HIMARS i M270 MLRS, a w jednym kontenerze startowym mieszczą się aż dwa PrSM-y, zamiast jednego ATACMS. Zasięg PrSM przekracza 499 kilometrów, co daje dużą przewagę nad poprzednikiem. Głowica pocisku ma masę około 90 kilogramów i zapewnia wysoką precyzję trafienia, a ulepszone naprowadzanie GPS jest odporne na zakłócenia.
USA zwiększają produkcję potężnych pocisków PrSM
Co ciekawe, system otrzymał aprobatę armii do wdrożenia zaledwie w lipcu 2025 roku, co otworzyło drogę do pełnoskalowej produkcji. Lockheed Martin planuje wielomiliardowe inwestycje w ciągu najbliższych trzech lat. Środki zostaną przeznaczone na rozbudowę i modernizację ponad 20 obiektów produkcyjnych w pięciu stanach USA, a mianowicie Arkansas, Alabamie, Florydzie, Massachusetts i Teksasie.
Firma podkreśla, że od pierwszej kadencji prezydenta Trumpa zainwestowała już ponad 7 miliardów dolarów w rozbudowę zdolności produkcyjnych, w tym około 2 miliardy dolarów wyłącznie na przyspieszenie produkcji amunicji. W samym Camden w Arkansas otwarto ponad 10 684 metrów kwadratowych powierzchni produkcyjnej dedykowanej PrSM i zatrudnionych jest około 400 pracowników przy tym programie.
Gdyby Ukraina dostała PrSM, to Rosja miała ogromny problem
Nowa umowa ma postawić produkcję PrSM na stopie wojennej i skrócić czasy realizacji zamówień. Jim Taiclet, prezes i dyrektor generalny Lockheed Martin, podkreślił, że PrSM znacząco rozszerza możliwości głębokiego uderzenia, których potrzebują amerykańscy żołnierze. Produkcja ma rosnąć do poziomu pozwalającego na szybkie zaspokojenie potrzeb operacyjnych, przy jednoczesnym przygotowaniu do przyszłych wariantów pocisku, w tym wersji zdolnych do zwalczania celów ruchomych na morzu.
To kolejny ważny krok w odbudowie amerykańskiego arsenału i zapewnieniu przewagi technologicznej w obliczu współczesnych wyzwań bezpieczeństwa. W kontekście polskiego programu modernizacji armii, Wojsko Polskie może w niedalekiej przyszłości zakupić pociski PrSM. System jest w pełni kompatybilny z zakupionymi przez nasz kraj wyrzutniami HIMARS w ramach programu Homar-A.
Zdolność PrSM do precyzyjnego uderzenia na odległość ponad 499 km, w tym potencjalnie na cele morskie, byłaby istotnym wzmocnieniem zdolności odstraszania na wschodniej flance NATO i mogłaby znacząco zwiększyć zagrożenie dla ewentualnych przeciwników, w tym rosyjskiej Floty Bałtyckiej. To kolejny ważny krok w odbudowie amerykańskiego arsenału i zapewnieniu przewagi technologicznej sojusznikom USA w obliczu współczesnych wyzwań bezpieczeństwa na całym świecie.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









