Wielkie okręty Iranu rozerwane na strzępy. Radość w Kijowie
Izraelskie Siły Powietrzne pierwszy raz w historii zaatakowały okręty irańskiej marynarki wojennej pływające na Morzu Kaspijskim. To znak, że władze w Jerozolimie mają zamiar całkowicie zniszczyć flotę morską tego kraju. Na te wieści zapanowała radość w Kijowie, ponieważ Iran na tym akwenie transportował broń do Rosji.

Izraelskie lotnictwo przeprowadziło atak na jednostki irańskiej Marynarki Wojennej stacjonujące w porcie Bandar Anzali nad Morzem Kaspijskim. To pierwszy w historii przypadek uderzenia Sił Obronnych Izraela na cele w północnym Iranie oraz na akwenie kaspijskim od początku obecnego konfliktu zbrojnego między Izraelem wspieranym przez USA a Islamską Republiką Iranu.
Według oficjalnego komunikatu IDF, izraelskie myśliwce działając na podstawie danych wywiadowczych marynarki i wywiadu wojskowego, zaatakowały cele należące do irańskiej marynarki wojennej w ramach operacji "Roaring Lion". Celem były okręty wojenne, w tym jednostki rakietowe i patrolowe stacjonujące w głównej bazie Floty Północnej Iranu.
Wielkie okręty Iranu rozerwane na strzępy
Świadkowie w Bandar Anzali oddalonym około 260 km na północ od Teheranu donosili o serii potężnych eksplozji w rejonie portu i bazy morskiej, a według doniesień izraelskich mediów, takich jak Ynet Times of Israel i Axios oraz irańskich mediów opozycyjnych, w tym Iran International, atak objął co najmniej pięć okrętów wojennych i kilka szybkich łodzi rakietowych typu Sina lub mniejszych patrolowców Floty Północnej.
Oficjalnie mówi się o trafieniu lub zniszczeniu od pięciu do siedmiu okrętów z czego większość stanowiły szybkie jednostki rakietowe i patrolowe. Doszło też do uszkodzenia infrastruktury bazy morskiej i nabrzeży. Jak tłumaczą eksperci z Axios, tak ten ma szczególne znaczenie strategiczne, ponieważ port Bandar Anzali odgrywa kluczową rolę w morskim szlaku handlowym i wojskowym łączącym Iran z Rosją.
Iran stracił już co najmniej 50 okrętów wojennych
Nie można tutaj nie wspomnieć, że od 2022 roku przez ten korytarz transportowano między innymi broń i komponenty dronów kamikadze Shahed-136 używanych przez Rosję na wojnie w Ukrainie. Dlatego uderzenie w ten węzeł logistyczny jest odczytywane jako próba odcięcia Teheranowi ważnej arterii zaopatrzeniowej do Moskwy. Od jakiegoś czasu władze w Kijowie zabiegały w USA i Izraelu o zniszczenie wszystkich obiektów militarnych i logistycznych Iranu, które miały wpływ na wojnę w Ukrainie. Według Axios, atak Izraela miał zostać zrealizowany w porozumieniu z władzami Ukrainy.
To już nie pierwsze rozszerzenie geograficzne konfliktu w ostatnich dniach, gdyż wcześniej izraelskie i amerykańskie siły uderzały głównie w instalacje naftowe, gazowe i wojskowe na południu i w centrum Iranu, w tym były prowadzone wielokrotne ataki na Bandar Abbas i Konarak, gdzie łącznie zatopiono lub uszkodzono kilkadziesiąt okrętów. Natomiast atak na Morzu Kaspijskim przenosi działania wojenne znacznie bliżej granic Europy i Kaukazu.
Na ten moment Teheran nie wydał oficjalnego komunikatu w sprawie strat w ludziach ani uszkodzonych jednostkach, gdyż irańskie władze tradycyjnie minimalizują wśród opinii publicznej skutki izraelskich uderzeń. Konflikt izraelsko-irański wszedł w trzeci tydzień a nasilają się obawy przed dalszą eskalacją w tym możliwym zaangażowaniem innych państw regionu oraz dalszym rozszerzeniem frontu.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









