Polska armia szuka dronów do niszczenia dronów
Poszukiwana platforma ma być przeznaczona do zwalczania celów powietrznych. W szczególności do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych (BSP) służących do zwiadu oraz środków napadu powietrznego opartych o BSP. Producenci chcący wziąć udział w testach muszą zgłosić wypełnione wnioski do 31 lipca 2026.
Oprócz spełnienia wymogów prawnych m.in. posiadania koncesji w zakresie obrotu i wytwarzania lub obrotu wyrobami o przeznaczeniu wojskowym zgłaszające się podmioty muszą spełnić określone wymagania co do zaawansowania technologicznego i parametrów swojego produktu. Podstawowo musi być na IX - najwyższym - poziomie gotowości technologicznej, zgodnie z rozporządzeniem Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 28 sierpnia 2020 r. w sprawie zadań Narodowego Centrum Badań i Rozwoju związanych z realizacją badań naukowych lub prac rozwojowych na rzecz obronności i bezpieczeństwa państwa. Oznacza to, że musi być już gotowym produktem do pełnego wdrożenia i produkcji.
Specjalne wymagania
Wśród najważniejszych oczekiwań parametrów technicznych i funkcjonalności:
- Metoda naprowadzania: autonomiczna ("wystrzel i zapomnij");
- System przechwytywania: oddziaływanie kinetyczne, preferowane z wykorzystaniem głowicy bojowej;
- Wyposażona w podsystem naprowadzania zdolny do zwalczania celów w warunkach dziennych i nocnych;
- Wyposażona w podsystem umożliwiający przerwanie misji i automatycznego lądowania w przypadku utraty celu;
- Zasięg lotu: nie mniejszy niż 1500 m;
- Zasięg detekcji celu: nie mniejszy niż 200 m;
- Prędkość platformy: nie mniejszy niż 150 km/h;
- System powinien posiadać zdolność wykonywania lotu przy wietrze do 12 m/s;
- Maksymalny czas trwania procedury uruchomienia platformy: nie większy niż 12 s;
- Minimalna klasa szczelności IP53 dla platformy i kontrolera;
- Minimalny zakres temperaturowy funkcjonowania: -10/+40 st. C;
Dodatkowo produkt poszukiwany przez Inspektorat Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia ma ważyć do 2 kilogramów. Wymagania sugerują, że rozwiązanie miałoby być "bronią ostatniej szansy", którą mogłaby wykorzystać niewielka drużyna piechoty, a nawet pojedynczy żołnierz. Warto przy tym pamiętać, że wymagania, aby produkt zakwalifikował się do testów, są minimalne.










