Pierwszy patrol okrętów podwodnych Rosji i Chin w historii
Pierwszy wspólny patrol po jednym z okrętów podwodnych marynarek wojennych Rosji i Chin miał miejsce w sierpniu. Udział w nim wzięły jednostki klasy Kilo. Patrol odbył się na Morzu Wschodniochińskim oraz Morzu Japońskim. Oprócz okrętów podwodnych wzięły w nim udział jeszcze dwie rosyjskie jednostki: korweta Gromkij oraz okręt ratowniczy.
W rosyjskich i chińskich mediach ten patrol przedstawiany jest to jako kamień milowy we współpracy wojskowej obu krajów. Podkreśla się w nich, że utrzymywanie kontaktu między okrętami podwodnymi wymaga nie tylko większej wiedzy technicznej, ale także bardziej pogłębionej wymiany informacji. Ma to więc świadczyć o wysokim poziomie strategicznego zaufania między Rosją a Chinami.
Co znaczą rosyjsko-chińskie manewry? Ekspert komentuje
Sam patrol został dostrzeżony w USA, gdzie wielu komentatorów i analityków zaczęło zastanawiać się, czy pokazuje nowy rozdział w kooperacji rosyjsko-chińskiej, która od kilku lat wydaje się przybierać na sile. W 2019 oba kraje rozpoczęły sporadyczne patrole bombowców, w tym lot czterech chińskich i rosyjskich maszyn w 2024 w pobliżu Alaski. W roku rozpoczęto coroczne wspólne patrole okrętów nawodnych. W 2023 jeden z nich przepłynął niezwykle blisko amerykańskich Wysp Aleuckich nieopodal Alaski.
Lyle Goldstein, dyrektor programu azjatyckiego w think tanku Defense Priorities w Waszyngtonie stwierdził w rozmowie z portalem Defense News, że rosyjsko-chiński patrol okrętów podwodnych mógł być ostrzeżeniem, po przyjęciu AUKUS - porozumienia między Australią, Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi, które przewiduje nabycie przez Australię okrętów podwodnych z napędem atomowym przy pomocy Ameryki i Wielkiej Brytanii oraz operowanie okrętów podwodnych USA z baz w Australii.
- Widziałem istotne dowody na to, że chińscy stratedzy marynarki wojennej bardzo uważnie śledzą rozwój sytuacji wokół AUKUS, a ponadto odczuwają poważny niepokój związany z tym programem. Widziałem również, jak chińscy stratedzy dyskutowali o tym, że zacieśnienie współpracy chińsko-rosyjskiej w zakresie działań podwodnych jest logiczną odpowiedzią na AUKUS - stwierdził Lyle Goldstein dla Defense News.
Jakie znaczenie ma rosyjsko-chiński patrol okrętów podwodnych?
Ekspert wskazał jednak, że rosyjsko-chiński patrol okrętów podwodnych na ten moment nie powinien być brany pod uwagę, jako szczególnie istotny pokaz kooperacji tych dwóch państw. Bardziej wskazuje na znane już od dawna pokazywanie wspólnej siły, za którym jednak ciężko oczekiwać większej współpracy.
Obecne przypadki wojskowej kooperacji Rosji i Chin mają bardziej wynikać z chęci pokazania przede wszystkim Stanom Zjednoczonym możliwej siły rywalizującej. Niemniej dalej są to współprace na dosyć małą skalę, a nie to, co USA robią z sojusznikami z NATO czy w rejonie Pacyfiku.
Duże znaczenie miał także fakt, że oba okręty podwodne, które wzięły udział w patrolu to jednostki klasy Kilo sięgającej lat 70., z której rosyjska jest zmodernizowana, a chińska to jeden z zakupionych okrętów na przełomie XX i XXI wieku. Daje to łatwiejsze możliwości kooperacji, ale nie musi koniecznie być istotne z punktu wymiany technologicznej.
Lyle Goldstein zauważa, że w ramach pierwszego wspólnego patrolu okrętów podwodnych Rosja i Chiny nie zdecydowały się wykorzystać swoich jednostek o napędzie atomowym. Może to pokazywać dalej swoistą rezerwę obu państw do większej współpracy, co niejako symbolizuje, że sam patrol mógł mieć bardziej znaczenie propagandowe niż strategiczne.
- Powiedziałbym, że ten patrol to po prostu próba odstraszenia. Chociaż trudno wyobrazić sobie scenariusz, w którym jednocześnie rozpoczęliby wojnę z Zachodem, mogą oni skorzystać na wrażeniu, że tak właśnie może się stać - podsumował Lyle Goldstein.














