Wstydliwa tajemnica Rosji ujawniona. Teraz Ukraińcy zadadzą ciosy
Rosyjskie wojska coraz częściej wykorzystują stare i wyeksploatowane zestawy obrony powietrznej pamiętające jeszcze czasy Związku Radzieckiego. Dowódca Sił Systemów Bezzałogowych Ukrainy podkreśla, że ta słabość skutkuje rosnącą skutecznością ukraińskich ataków dronami na strategiczne rosyjskie obiekty przemysłowe, które leżą ponad 1500 km od linii frontu.

Dowódca Sił Systemów Bezzałogowych Ukrainy Robert Brovdi (pseudonim "Madziar") ocenił w rozmowie z Ukraińską Prawdą, że rosyjskie wojska zaczęły korzystać z przestarzałych zestawów obrony powietrznej. Według niego niedobory nowocześniejszego sprzętu teraz znacząco ułatwią Ukrainie przeprowadzanie skutecznych ataków dronami na cele położone głębiej za linią frontu.
Brovdi przyznał, że nadchodzą jeszcze trudniejsze czasy dla Rosji, która nie będzie mogła skutecznie bronić się przed atakami np. na rafinerie i składy paliw. "Madziar" przytoczył konkretne przykłady ilustrujące problemy rosyjskiej armii. W obwodzie donieckim Ukraińcy zniszczyli system obrony powietrznej, który pierwotnie przeznaczony był na okręt wojenny, a następnie przeniesiony na ląd i rozmieszczony około 122 km od linii frontu.
Rosjanie sięgają po radary z czasów Związku Radzieckiego
Rosjanie używają też stacji radiolokacyjnych wprowadzonych do służby jeszcze w latach 60. XX wieku. Jeden z takich radarów zamontowano na starym radzieckim samochodzie ciężarowym. "To całkiem zabawne, ale jednocześnie mówi nam to bardzo wiele. Rosjanie nie mają wystarczającej liczby systemów, więc wykorzystują wszystko, co jest dostępne" - skomentował dowódca.
Od początku 2026 roku, siły pod dowództwem Brovdego zniszczyły 134 rosyjskie systemy obrony powietrznej, w tym radary wysokościomierza PRV-16, radary wczesnego ostrzegania P-18 oraz składy amunicji i paliw. Osłabiona obrona przeciwlotnicza pozwala ukraińskim dronom docierać dalej na tyły wroga i uderzać w strategiczne obiekty takie jak: infrastruktura energetyczna, zakłady przemysłu zbrojeniowego oraz bazy wojskowe.
Jak podkreślił Brovdi, taka sytuacja otwiera przed Ukrainą nowe możliwości operacyjne. Ukraińskie drony mogą teraz skuteczniej atakować cele, które jeszcze niedawno były dobrze chronione przez nowoczesne rosyjskie systemy. Ostatnie dni tylko to potwierdzają, ponieważ ukraińskie drony dotarły za Ural, czyli przeleciały ponad 1700 km.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 91 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!









