W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie pokazujące dwa ukraińskie pociski manewrujące "Flamingo" trafiające w rosyjski zakład obronny Titan-Barrikady w Wołgogradzie. Materiał szybko zyskał dużą popularność, a niektórzy komentatorzy zwracali uwagę na dramatyczny obraz uderzeń o poranku. Po trafieniach wybuchł pożar na terenie przedsiębiorstwa. Ukraiński Sztab Generalny podał, że pociski trafiły w trzy warsztaty produkcyjne kompleksu, powodując pożary oraz częściowe zniszczenia obiektów.
Co ciekawe, jest to pierwszy publicznie udostępniony film ukraińskiego pocisku FP-5 "Flamingo" w locie bojowym w takiej jakości i szczegółach. Ujęcia pokazują charakterystyczną smukłą sylwetkę potężniej ukraińskiej broni z silnikiem umieszczonym nad kadłubem. Film wykonano z jednej z ulic w mieście tuż przed atakiem. Według dostępnych informacji, po trafieniu doszło do potężnej eksplozji i rozległego pożaru.
Ukraińcy zaatakowali Rosję swoją superbronią Flamingo
Titan-Barrikady to jeden z najważniejszych rosyjskich zakładów zbrojeniowych. Produkuje wyrzutnie transporterowo-startowe dla strategicznych rakiet balistycznych Yars i Topol-M, wyrzutnie rakiet Iskander-M, a także systemy artyleryjskie dużego kalibru, w tym lufy haubic Msta. Zakład należy do struktur Roskosmosu i od początku pełnoskalowej wojny znajduje się na międzynarodowych listach sankcyjnych.
Prezydent Wołodymyr Zełenski potwierdził przeprowadzenie operacji w ramach kampanii uderzeń głębokich na rosyjski potencjał wojenny. FP-5 "Flamingo" to ukraiński naziemny pocisk manewrujący opracowany przez firmę Fire Point. Broń ujawniono publicznie w sierpniu 2025 roku jako odpowiedź na potrzebę posiadania własnych środków rażenia zdolnych do uderzeń na bardzo duże odległości. Pocisk ma zasięg sięgający trzech tysięcy kilometrów, co pozwala mu osiągać cele w europejskiej części Rosji, a nawet dalej.
Z ujawnionych informacji wynika, że jego głowica bojowa waży do 1150 kilogramów, czyli jest to jedna z największych wartości wśród współczesnych pocisków manewrujących tej klasy. Napęd stanowi sprawdzony silnik turbowentylatorowy AI-25, wcześniej stosowany między innymi w samolotach L-39 Albatros. Prędkość przelotowa mieści się w przedziale 850-900 kilometrów na godzinę, a maksymalna dochodzi do około 950 km/h. System naprowadzania łączy nawigację satelitarną GPS/GNSS z układem inercyjnym, zapewniając wysoką precyzję trafienia na poziomie około 14 metrów.
Konstrukcja pocisku jest stosunkowo prosta i zoptymalizowana pod kątem masowej produkcji. Kadłub wykonano głównie z materiałów kompozytowych, co obniżyło masę całkowitą i pozwoliło na zwiększenie zasięgu. Skrzydła o dużej rozpiętości zapewniają odpowiednią siłę nośną podczas długiego lotu, a usterzenie w układzie "X" poprawia stabilność i manewrowość.
Masa startowa wynosi około sześciu ton, a długość pocisku mieści się w przedziale 12-14 metrów. Dzięki wykorzystaniu istniejących komponentów i uproszczonej konstrukcji Flamingo jest znacznie tańszy w produkcji niż zachodnie odpowiedniki, co pozwala Ukrainie na zwiększanie tempa wytwarzania. Produkcja seryjna ruszyła w 2025 roku i od początku była intensywnie rozwijana.
Początkowo wytwarzano około trzydziestu egzemplarzy miesięcznie, jednak wraz z rozbudową linii produkcyjnych tempo miało rosnąć znacząco. Broń szybko trafiła do użytku bojowego i stała się jednym z kluczowych elementów ukraińskiego systemu uderzeń dalekiego zasięgu. Wcześniejsze ataki z użyciem Flamingo obejmowały między innymi zakłady w Wotkińsku, poligon Kapustin Jar oraz obiekty w okupowanym Krymie.












