Flota cieni to twór, który narodził się po wprowadzeniu zachodnich sankcji na rosyjską ropę. Kreml zainwestował około 15 miliardów dolarów w zakup blisko 400 starych tankowców, często mających ponad 20 lat, by utrzymać eksport mimo zakazu. Statki te pływają pod fałszywymi banderami, często nie są ubezpieczone i rzadko podlegają jakimkolwiek kontrolom.
Ukraińskie drony nie do zatrzymania
Często trafiają jednak na celownik ukraińskich wojskowych, a nagranie jednej z ostatnich takich akcji opublikował właśnie w sieci major Robert "Madziar" Brovdi - dowódca ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych. Materiał pokazuje ukraiński bezzałogowiec zbliżający się do tankowca, który wcześniej został już trafiony.
W pobliżu jednostki pojawia się rosyjski śmigłowiec, który podejmuje próbę przechwycenia drona, otwierając do niego ogień z broni pokładowej. Operator ukraińskiego bezzałogowca wykonuje jednak manewry pozwalające uniknąć ostrzału, po czym kontynuuje lot w kierunku tankowca - ostatecznie dron uderza bezpośrednio w okolice sterówki, dosłownie pod nosem rosyjskiego pilota.
Tankowce to dla Rosji pieniądze na wojnę
Nagranie nie pozwala natomiast niezależnie ocenić skali uszkodzeń tankowca ani jego dalszego stanu. Atak jest jednak częścią szerszych działań Ukrainy wymierzonych w rosyjską flotę cieni, bo jak przekazał przy okazji "Madziar", operacja o kryptonimie "MoŁoCzka" trwa od dziesięciu tygodni. Według przedstawionych przez niego danych ukraińskie siły miały w tym czasie zaatakować łącznie 285 jednostek pływających na Morzu Czarnym i Azowskim.
Według ukraińskich danych w lipcu zaatakowano łącznie 215 jednostek, w sierpniu 54, a w dniach 1-11 września kolejnych 16 (są to dane podawane przez stronę ukraińską i nie zostały niezależnie zweryfikowane). Chodzi oczywiście o pieniądze, otwiera się w nowym oknie, Kijów argumentuje, że przychody z handlu ropą zapewniają Moskwie środki na finansowanie działań wojennych.
Tego rodzaju operacje pokazują również rosnące znaczenie bezzałogowców w działaniach przeciwko jednostkom pływającym. Relatywnie niewielki dron może zagrozić znacznie większemu statkowi, a jego przechwycenie przez śmigłowiec lub inną jednostkę wymaga szybkiego wykrycia i skutecznego naprowadzenia ognia, co jak pokazuje załączone nagranie, nie zawsze się udaje.











