Zbliżają się myśliwce 6. generacji. Polska już powinna szukać następcy F-35
Myśliwce 6. generacji stają się coraz bliższą wizją. Polska, chcąc zbudować silną armię, powinna już teraz szukać najlepszego kandydata na nowy samolot bojowy. Tłumaczymy, czym są myśliwce 6. generacji, jak zmienią pole walki i dlaczego już teraz są tak ważne.

Polska a myśliwce 6. generacji
W tym roku do Polski przylecą pierwsze myśliwce F-35. To maszyny tzw. 5. generacji, czyli technologicznie bardziej zaawansowane niż nasze F-16. Jednak już na horyzoncie pojawia się perspektywa pozyskania dla polskiej armii jeszcze lepszych samolotów bojowych. Pod koniec marca szef Sztabu Generalnego generał Wiesław Kukuła zdradził, że wojsko uważnie przygląda się tej perspektywie. I co jeszcze ważniejsze, chce brać w niej udział.
- Aktualnie rysuje się koncepcja samolotu 6. generacji, rysuje się program lojalnego skrzydłowego do programu F-35 i chcemy uniknąć tutaj takiego błędu, jakie nasze państwo popełniło wiele lat temu, nie wchodząc w program F-35. Dzisiaj chcemy być częścią tego nowego programu - powiedział gen. Kukuła dla mediów.
Jeszcze wcześniej wiceminister Aktywów Państwowych Janusz Gołota zapowiedział, że rozpoczęły się już rozmowy ze strony polskiego przemysłu na temat możliwego udziału w międzynarodowym programie GCAP, który ma stworzyć myśliwiec 6. generacji.
Pojawiają się pytania czym właściwie ma być myśliwiec 6. generacji i dlaczego Polska tak priorytetowo powinna podejść do tego projektu?
Czym są myśliwce 6. generacji?
Myśliwce 6. generacji to ogólna nazwa na koncepcję nowych samolotów bojowych, które miałyby wykorzystywać technologie, które już zostały opracowane, jak i te, które mają dopiero nadejść. W założeniu są bardziej zaawansowane niż najnowocześniejsze bojowe samoloty, jakie znajdują się na wyposażeniu dzisiejszych armii jak amerykańskie F-35 i F-22 czy chińskie J-20 i J-35.
Obecnie myśliwce 6. generacji stanowią tylko projekty, z których najbardziej rozwinięte to:
- F-47 - amerykański samolot dominacji powietrznej, tworzony w ramach projektu NGAD. Jego wykonawcą jest Boeing, a pierwszy latający prototyp ma powstać w 2028 roku. Wprowadzenie go do służby planowane jest na pierwszą połowę lat 30.
- J-36 - zachodnie określenie na projekt chińskiego samolotu, który uważany jest za reprezentanta 6. generacji. Maszyna już odbywa testy w locie.
- GCAP (Global Combat Air Programm) - projekt nowego samolotu bojowego tworzony przez Wielką Brytanię, Włochy i Japonię. Pierwszy lot testowy przewidziany jest na 2027 rok, a wejście do służby na 2035. Projekt ma międzynarodowy charakter i jest nastawiony na dopuszczenie do współpracy innych państw
Koncepcje samolotów 6. generacji rozwijane są także w takich państwach jak Niemcy, Rosja oraz Szwecja.

Czym charakteryzują się myśliwce 6. generacji?
Tak naprawdę nie ma dziś dokładnych wytycznych co do charakterystyki myśliwców 6. generacji. Niemniej na podstawie obserwacji publicznych projektów można wskazać najbardziej prawdopodobne elementy. Po pierwsze producenci mówią o zdolności współpracy z tzw. "lojalnymi skrzydłowymi", czyli latającymi bezzałogowcami. Podkreśla się także duży nacisk na rozwój sieciocentryczności, czyli zdolności łączenia i agregowania wielu informacji z czujników wojskowych zarówno własnych, jak i sojuszniczych. Ponadto każdy projekt myśliwca 6. generacji stawia na twardy stealth, czyli zaawansowaną technologię ukrycia przed radarami, o której pisaliśmy na łamach Interii GeekWeek.
Obserwując projekty i wizualizacje samolotów 6. generacji, można zauważyć, że są ogromne. Wspomniany J-36 ma rozmiary średniego bombowca. GCAP według obecnych założeń ma być o 33 proc. większy niż myśliwiec Eurofighter Typhoon. Może to być efekt nacisku na stealth, który wymaga, aby większość elektroniki czy uzbrojenia, znajdowało się we wnętrzu samolotu. Ponadto stealth może wymuszać brak klasycznego "ogona" samolotu i stateczników pionowych, zmniejszając poziom aerodynamiki.
Co projekty myśliwca 6. generacji mówią o polu walki przyszłości?
Można podejrzewać, że znane nam konstrukcje myśliwców 6. generacji pogrzebią walkę manewrową w powietrzu tzw. dogfight. Wraz z rozwojem nowych pocisków powietrze-powietrze, które mogą mieć zasięg nawet 500 kilometrów, w założeniu piloci przyszłości mogą już walczyć tylko na dystansach powyżej zasięgu wzroku.
Projekty F-47, J-36 i GCAP wskazują, że walka powietrzna w przyszłości będzie polegać na zdolności szybszego wykrycia celu, zneutralizowania go na dalekim dystansie i utrzymywania się daleko poza zasięgiem kontruderzenia. Tym samym nacisk w projektowaniu myśliwca 6. generacji może być kładziony na szybkość, udźwig i zdolności ukrycia.
Dlaczego Polska musi wejść do wyścigu o myśliwiec 6. generacji
Koncepcje myśliwców 6. generacji mogą się jeszcze zmieniać, niektóre założenia i pomysły zostać wykreślone, nowe wymagania kształtować dalszy rozwój, a całe projekty trafiać do kosza. Niemniej już teraz skonstruowanie prawdziwego samolotu bojowego przyszłości to jeden z najważniejszych wyścigów zbrojeniowych na świecie. I Polska powinna do niego dołączyć
Bezpieczeństwo państwa nie buduje się tylko reakcją na możliwe zagrożenie, jakie się odczuwa teraz, ale przede wszystkim stawianiem na zdolności, które będą potrzebne jutro. Już niektóre państwa rozważają stworzenie samemu lub we współpracy myśliwca 6. generacji. Wiele chce się podłączyć do już rozwijanych projektów, aby mieć łatwiejszy dostęp do ich zakupu, a nawet pozyskać korzyści przy przyszłej produkcji.
Czekanie z decyzją co do uczestnictwa w rozwoju myśliwca 6. generacji może utrudnić w przyszłości pozyskanie największych benefitów z tego typu projektu. Nie ma co się łudzić, że Polska sama stworzy tego typu myśliwiec, toteż trzeba poszukiwać projektów otwartych na współpracę, z których można uzyskać np. partnerstwo przemysłowe. Dzięki temu utrzymamy rozwój armii i gospodarki na lata.








