Zdjęcia obiegły świat. Dron Tiguar M zestrzelony nad Iranem
Zdjęcia opublikowane przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej pokazują bezzałogowy statek powietrzny, który miał zostać zestrzelony na południu Iranu w niedzielę. Co ciekawe wielu komentatorów i analityków militariów, rozpoznało w tym wraku polską konstrukcję - Tiguar M.
Tiguar M to bezzałogowiec rekonesansu w wersji wojskowej, stworzony przez warszawską firmę uAvionics. Ma konstrukcję stałopłata z rozpiętością skrzydeł 4,1 m i masie poniżej 25 kg. Wykorzystuje napęd hybrydowy, który zapewnia mu czas lotu przekraczający 20 godzin i zasięg operacyjny przekraczający 1800 km, przy maksymalnej prędkości przelotowej na poziomie 160 km/h.
Tiguar M jest dronem zwiadowczym. Jak informuje producent na swojej stronie, bezzałogowiec jest wyposażony w kamerę rozdzielczości ponad 40 MPx, co przy zdolnościach lotnych pozwala maszynie zebrać dane z obszaru o powierzchni 10 000 ha w czasie jednego lotu. Tiguar może być wyposażony w skaner laserowy, który dzięki wiązce światła o wysokiej częstotliwości dostarcza ogromne ilości danych dotyczących ukształtowania terenu.
Skąd polski dron wziął się nad Iranem?
Może zaskakiwać, jak w ogóle dron polskiej produkcji, znalazł się nad Iranem podczas trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie. Odpowiedź na to mogą przynieść zdjęcia opublikowane przez amerykańską armię jeszcze z kwietnia tego roku.
Wtedy na Filipinach miały miejsce ćwiczenia Balikatan 2026. Na kilku materiałach z tych ćwiczeń widać było, że Amerykanie, a dokładniej żołnierze 1. Grupy Sił Specjalnych USA tzw. "Zielone Berety", używają właśnie polskich dronów Tiguar M. Jeden z nich wydawał się zmodyfikowany o antenę do komunikacji satelitarnej.

Tiguar M użyty podczas wojny na Bliskim Wschodzie?
Najbardziej prawdopodobne jest więc, że Tiguar M, który został zestrzelony nad Iranem, należał do Amerykanów. Na ten moment nie ma potwierdzenia, jaka dokładnie amerykańska jednostka mogłaby używać dronów Tiguar na Bliskim Wschodzie i czy te bezzałogowce w armii USA są zarezerwowane tylko dla sił specjalnych. "Zielonymi Beretami" stacjonującymi w regionie jest 5. Grupa Sił Specjalnych USA.
Można założyć, że Amerykanie niedawno zakupili polskie konstrukcje jako uzupełnienie zdolności rekonesansu dla swoich sił zbrojnych. Tiguary mogą wypełniać niszę mniejszych bezzałogowców rekonesansu zdolnych do długiego lotu, której nie zaspokajają amerykańskie konstrukcje. Podczas trwającej wojny na Bliskim Wschodzie Tiguary mogą posłużyć do zbierania danych potencjalnych celów, zwiększając celność amerykańskich uderzeń.










