W skrócie
- Commodore wprowadza model Callback 8020, telefon z klapką o minimalistycznym charakterze, z blokadą social mediów oraz przeglądarek, w przedsprzedaży od 30 czerwca, po obniżonej cenie dla podstawowych wersji sprzętowych.
- Callback 8020 działa na systemie Sailfish OS, pozwala korzystać z wybranych nowoczesnych aplikacji i oferuje solidne podzespoły, a także elementy nawiązujące do retro stylistyki z lat 80. i początku XXI wieku.
- Dziś na rynek trafiają także inne urządzenia retro, takie jak konsole Analogue 3D, Atari The 400 Mini, walkmany SONY NW-A306L i FiiO CP13 oraz telefony z klapką i smartfony czerpiące ze wzornictwa dawnych modeli.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Cyfrowy minimalizm. Commodore wprowadza telefon z klapką
Firma Commodore, która pod koniec lat 80. XX w. zasłynęła z wprowadzenia kultowych komputerów domowych, takich jak Commodore 64 czy Amiga 1200, powraca na rynek elektroniki, tym razem z wyjątkowo urokliwym projektem telefonu komórkowego. Już 30 czerwca ruszy przedsprzedaż modelu Commodore Callback 8020. Ten stawiający na prywatność telefon z klapką ma stanowić pomost między nostalgią za starymi komputerami osobistymi i telefonami komórkowymi z początku XXI wieku.
Urządzenie idealnie wpisuje się w trend cyfrowego minimalizmu, który obejmuje m.in. rezygnację ze współczesnych smartfonów na rzecz klasycznych komórek (tzw. dumb phone'ów lub feature phone'ów) z fizyczną klawiaturą.
Urządzenie oferuje użytkownikom ucieczkę od wszechobecnego internetu, jednak bez całkowitej rezygnacji z najważniejszych nowoczesnych udogodnień. Co ciekawe, producent zdecydował się na miłą niespodziankę i tuż przed premierą obniżył ceny wyjściowe większości modeli.
Commodore Callback 8020 będzie tańszy. Ile dokładnie kosztuje?
W odpowiedzi na ogromne zainteresowanie oraz prośby społeczności o bardziej przystępny próg wejścia, Commodore zredukował cenę startową modeli podstawowych z 500 do 399 dolarów (z ok. 1880 do 1500 zł). Obniżka dotyczy wersji "BASIC Beige", "ProtoPET White", "SX Silver" oraz przezroczysto-niebieskiej "Starlight Edition", która pierwotnie miała kosztować 549,99 dolarów (ok. 2068 zł). Bez zmian pozostaje jedynie cena luksusowej wersji "Founders Edition" z 24-karatowym złotem, którą wyceniono na 640 dolarów (ok. 2400 zł).
Niższa cena podstawowa wiąże się jednak z pewnymi ustępstwami. Firma poszła na kompromisy sprzętowe:
- W zestawie z tańszymi modelami nie znajdziemy już domyślnie słuchawek dousznych Hi-Def IEM firmy FiiO.
- Standardem w wersji bazowej staje się chip pamięci z rynku wtórnego, choć wciąż objęty tą samą roczną gwarancją, co nowe podzespoły.
- Zarówno słuchawki, jak i fabrycznie nową pamięć klasy premium będzie można dokupić jako opcjonalne ulepszenie.
Cyfrowy detoks bez utraty funkcji smart
Callback 8020 został zaprojektowany z myślą o osobach, które chcą odpocząć od tradycyjnych smartfonów, zachowując jednak dostęp do niezbędnych narzędzi, takich jak mapy, komunikatory, aplikacje transportowe czy muzyka. Telefon z klapką działa na zmodyfikowanym, opartym na Linuxie systemie Sailfish OS (tworzonym we współpracy z Jolla).
System pozwala na uruchamianie wielu aplikacji na Androida za pośrednictwem dedykowanego sklepu Commodore, jednocześnie blokując na poziomie systemowym przeglądarki internetowe, media społecznościowe, pocztę e-mail czy platformy pracownicze. Na start użytkownicy otrzymują preinstalowane aplikacje WhatsApp i SMS, z możliwością pobrania m.in. Signala, Telegrama, WeChatu, Spotify czy programów do obsługi podcastów. Nie jest to więc taki "dumb phone", na jakiego mógłby wyglądać.
Mimo minimalistycznego przeznaczenia i konstrukcji przywodzącej na myśl pierwszą dekadę XXI w. wnętrze telefonu przypomina współczesne urządzenie ze średniej półki, a nie tanią zabawkę. Na specyfikację składają się:
- Procesor MediaTek Helio G81,
- 4 GB pamięci RAM,
- 64 GB pamięci masowej (z opcją rozszerzenia przez microSD),
- Obsługa Dual-SIM 4G, Wi-Fi, Bluetooth, GPS i funkcja hotspotu,
- Wymienna bateria o pojemności 1550 mAh oraz wymienne obudowy.
"Retro-phone" wyposażono w dodatkowy zewnętrzny ekranik pokazujący godzinę, stan baterii i sygnał, a także diody LED powiadamiające o zdarzeniach bez konieczności otwierania klapki. Po otwarciu ukazuje się ekran wewnętrzny o przekątnej 3,25 cala oraz fizyczna klawiatura numeryczna z domyślnie wyłączoną obsługą dotyku, co wymusza klasyczne pisanie na fizycznej klawiaturze w systemie T9.
Z tyłu umieszczono 48-megapikselowy aparat fotograficzny Sony z autofocusem i lampą błyskową, uzupełniony o przednią kamerkę do wideorozmów. Ciekawostką jest tryb retro-kamery, generujący filtry nadające nagraniom miękki, analogowy klimat. Producent zadbał też o warstwę audio - telefon posiada złącze minijack, radio FM, wsparcie dla bezstratnego formatu audio, przetworniki DAC od ESS i Cirrus Logic oraz dzwonki i alarmy generowane przez legendarny chip SID.
Ukłon w stronę historii. Urządzenia retro znów na topie
Sama nazwa 8020 nawiązuje bezpośrednio do modemu Commodore 8010 z 1980 roku. Kolorystyka obudów ("ProtoPET White", "SX Silver", "BASIC Beige") mocno zaś czerpie z archiwum designu marki, a gry takie jak Snake czy tytuły z Commodore 64 stanowią miły, nienachalny dodatek.
Widać tu także inspirację estetyką Y2K z przełomu wieku, kiedy technologia zdawała się bardziej futurystyczna niż jest obecnie. Design nadrabiał i wyprzedzał wtedy możliwości techniczne sprzętu. Fani elektroniki z tamtego okresu nie doczekali się jednak szybko adekwatnego połączenia. W drugiej połowie lat 2000. mieliśmy jeszcze styl Frutiger Aero (widoczny np. w Windows Vista czy telefonach Sony Ericsson), po czym nastała era flat design, smartfonów o ujednoliconym wyglądzie i powszechnej szarzyzny.
Callback 8020 jest odwrotem od trendu z ostatnich lat. Łączy on design z czasów, gdy poszczególne telefony i komputery znacząco się od siebie różniły, a projektanci nie bali się ryzykować, z oprogramowaniem i podzespołami, o jakich wtedy można było tylko pomarzyć. Czy to spełnienie snów milenialsów i osób z pokolenia X? A może ukłon w stronę Gen Z, którego relację z technologią można określić mianem "love-hate"? Pewnie po części wszystko to jest prawdą. Bez wątpienia propozycja od Commodore jest warta uwagi i byłoby miło posiadać taki gadżet będący odskocznią od wizualnej nudy i bezdusznej unifikacji.
Commodore jako prawdziwy dinozaur elektroniki użytkowej nie jest jedynym, który skręca w stronę retro. Wyraźnym trendem jest tzw. retrogaming, który doczekał się w ostaniach latach paru solidnych produktów. Przykładem jest retrokonsola Analogue 3D, wydana pod koniec 2025 r. i zdolna do uruchamiania wszystkich kartridży z Nintendo 64 w jakości 4K. Ukazały się też konsole Atari The 400 Mini i ACEMAGIC Retro X5, które oferują doświadczenia 8-bitowców Atari 400 i NES na potężnym sprzęcie.
Powracają także walkmany, zarówno takie jak SONY NW-A306L - całkowicie cyfrowy odtwarzacz przenośny z ekranem dotykowym, jak i autentyczne kaseciaki - takie jak FiiO CP13, na którym taśma magnetofonowa zagrać ma w jakości audiofilskiej.
Najnowsza propozycja Commodore wpisuje się też w powracający trend telefonów z klapką. Osoby tęskniące za starymi komórkami mają dziś do wyboru minimalistyczne "dumbphone'y" takie jak Nokia 2660 Flip czy Nokia 5710 Xpress Audio, a także modularny Keyphone z wymienną klawiaturą QWERTY lub T9 nawiązujący do Blackberry.
Dostępne są również nowoczesne smartfony z klapką. Osoby tęskniące za kultową Motorolą RAZR V3 mogą sięgnąć po nowe modele Motorola Razr 60 Ultra czy Razr 70. Podobnie jednak jak Samsung Galaxy Z Flip7 z dawną technologią mają one niewiele wspólnego. Przywołują natomiast kultowy design, w który 20 lat temu chętnie włożylibyśmy dzisiejsze hardware i software, gdyby tylko były wtedy dostępne.














