Dziś nie wyobrażamy sobie dnia bez swojego smartfona. Kiedyś był to rarytas, w dodatku niezbyt ładny, podręczny, funkcjonalny czy tani - ale był rewolucją. Rozwijając technologie, doszliśmy do dzisiaj. Ale po kolei, jak to było z historią smartfonów?
Spis treści:
- Pierwsza rozmowa przez telefon komórkowy
- Przenośne urządzenie za 4000 dolarów
- Pierwszy zalążek smartfona
- Snake i inne gry mobilne. Tak, to już ten czas
- Selfie? Do tego długa droga, ale w końcu powstał pierwszy telefon z aparatem
- Telefony komórkowe i internet. Najlepsze połączenie?
- Pojawia się Apple i wszystko zmienia
- Do akcji wkracza Android
- Nowoczesne smartfony
Pierwsza rozmowa przez telefon komórkowy
W kwietniu 1973 roku Martin Cooper z Motoroli wykonał pierwszą rozmowę telefoniczną. Dodzwonił się wtedy do rywala w firmie Bell Labs, będącej konkurentem jego firmy. Użył prototypowego telefonu Motorola DynaTAC, który ważył około kilograma. Jego bateria pozwalała na zaledwie 30 minut rozmowy.

Telefony komórkowe stały się powszechne dopiero po ponad dziesięciu latach od tego pierwszego połączenia, jednak to wydarzenie utorowało drogę dalszym postępom w komunikacji mobilnej.
Przenośne urządzenie za 4000 dolarów
W 1984 roku Motorola wypuściła pierwszy telefon komórkowy - DynaTAC 8000X. Kosztował wtedy niemal 4000 dolarów - nie miał więc szans stać się urządzeniem niezbędnym dla przeciętnego użytkownika. Wciąż był ciężki i toporny, stąd jego przydomek "cegła".

Za tę cenę posiadacze telefonów komórkowych mogli jedynie dzwonić do innych osób - nie było choćby SMS-ów, które pojawiły się znacznie później, nie wspominając o aparacie czy mediach społecznościowych. Ładowanie baterii trwało 10 godzin i zapewniało 30 minut pracy. Zanim wykonało się połączenie, należało wysunąć antenę o długości 15 cm.
Pierwszy zalążek smartfona
IBM Simon Personal Communicator (znany po prostu jako IBM Simon) to pierwszy smartfon, wydany w 1994 roku przez firmę Mitsubishi Electric. Posiadał 4,5-calowy monochromatyczny ekran dotykowy, wymagający rysika. Bateria była nieco lepsza niż w poprzednich telefonach, bo wystarczała na godzinę pracy.

Cena IMB Simona się zmniejszyła do 1100 dolarów, więc nie był już aż tak niedostępny jak Motorola. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy sprzedał się w około 50 000 egzemplarzach.
Jednym z bardziej rewolucyjnych aspektów nowego smartfona były pierwsze aplikacje mobilne. Każde urządzenie miało kalendarz, książkę adresową, kalkulator, pocztę e-mail oraz notatnik i inne funkcje.
Snake i inne gry mobilne. Tak, to już ten czas
Każdy z nas na jakimś etapie grał lub nadal gra w gierki na telefonie. Teraz dostępnych jest ich cała masa, lecz w 1997 roku możliwości były znacznie bardziej ograniczone. Użytkownicy Nokii 6110 mogli grać w kultowego Snake'a, grę stworzoną przez fińskiego inżyniera oprogramowania Taneli Armanto. W swojej prostocie porwała tłumy ludzi i do dziś jest uważana za symbol gier mobilnych.

Gra została stworzona przez Armanto, ponieważ zespół marketingowy Nokii chciał dodać więcej opcji personalizacji do swojego nowego telefonu. Po początkowych próbach stworzenia gry w stylu Tetrisa Armanto zaczął tworzyć coś w gatunku gry wideo o wężu, którego znał ze starszych gier komputerowych.
Snake była także pierwszą grą wideo z dźwiękiem wydaną na telefony komórkowe. Jej ogromna popularność doprowadziła do organizacji turniejów w Finlandii i Australii.
Selfie? Do tego długa droga, ale w końcu powstał pierwszy telefon z aparatem
Na początku lat 2000 Sharp zaprezentował światu telefon z aparatem. Model J-SH04 był dostępny wyłącznie w Japonii, jednak i tak zapoczątkował on miłość użytkowników do robienia zdjęć przenośnym telefonem.

Nie była to już typowa "cegła" - telefon ważył 76 g, lecz jakość zdjęć nie była nadzwyczajna (rozdzielczość aparatu wynosiła zaledwie 110 000 pikseli). Aparat w modelu J-SH04 znajdował się tylko z tyłu - era selfie miała dopiero nadejść.
Telefony komórkowe i internet. Najlepsze połączenie?
Dzisiaj internet bez limitu na smartfonie jest standardem, który nikogo nie dziwi - wręcz przeciwnie, to brak dostępu do sieci jest powodem do szoku dla wielu ludzi. Na przełomie tysiącleci nowsze telefony komórkowe wykorzystywały technologię WAP (Wireless Application Protocol), która pozwalała na przeglądanie uproszczonych stron internetowych na małych ekranach telefonów. Prędkość przesyłu danych wynosiła zaledwie 9,6 kb/s. Ładowanie grafiki było niemożliwe, jednak proste strony tekstowe mogły się ładować.
Pierwszy dużym portalem, który wykorzystywał WAP na polskim rynku, była Interia. Już w 2000 roku reklamowała swoje możliwości: można było sprawdzać pogodę, aktualności i sytuację na drogach, przeglądać repertuary kin i teatrów, zamawiać bilety na transport, sprawdzać pocztę elektroniczną, czy przeprowadzać transakcje bankowe.
Za pojedynczego SMS-a często trzeba było zapłacić nawet kilka złotych, a co dopiero za internet - początkowo za minutę połączenia WAP należało zapłacić od kilkudziesięciu groszy do ponad 1 zł. Pozostawienie włączonej przeglądarki na dłużej oznaczało gigantyczny rachunek. Później stawki zmieniły się na ilość przesłanych danych: kilkanaście groszy za każde rozpoczęte 10 lub 50 KB danych. Z czasem operatorzy zaczęli oferować pakiety danych, tak jak robią to teraz, jednak wtedy były to mikro ilości danych, na przykład 3 MB za 6 zł miesięcznie.
Dopiero w 2001 roku telefony mogły łączyć się bezprzewodowo z siecią 3G. Dokładnie tą, która jest obecnie wygaszana, o czym pisałam niedawno w GeekWeek.pl. Wtedy jednak ta technologia otwierała użytkownikom nowe drzwi do komunikacji i korzystania z internetu. Od teraz każdy posiadacz nowoczesnej komórki mógł wysyłać załączniki do wiadomości e-mail, a nawet prowadzić wideorozmowy. I chociaż telefony nieco staniały, koszty transmisji internetu okazały się nieosiągalne dla większości użytkowników.
Pojawia się Apple i wszystko zmienia
Rok 2007 był przełomowy dla smartfonów. Na styczniowych targach Macworld Steve Jobs zapowiedział pierwszego na świecie iPhone'a. Oferował on ekran dotykowy, iPoda, aparat oraz pełny dostęp do internetu. Był elegancki i smukły, dostępny w dwóch wersjach: 4 GB oraz 8 GB.
Pierwszego iPhone'a na tle innych telefonów wyróżniało to, że użytkownicy mogli pobierać miliony aplikacji firm trzecich, ograniczając możliwości smartfona jedynie do wyobraźni programistów.
Jobs opisał iPhone jako: "rewolucyjny i magiczny produkt, który dosłownie o pięć lat wyprzedza każdy inny telefon komórkowy" i nie mylił się. Był to najbardziej zaawansowany smartfon, jaki widział świat. W pierwszym roku sprzedano ponad 1,4 mln egzemplarzy.

Do akcji wkracza Android
Rok po premierze iPhone'a udostępniono do sprzedaży HTC Dream, pierwszy smartfon, działający na systemie Android 1.0. Oferował on 3,2-calowy ekran dotykowy, wysuwaną klawiaturę QWERTY i aparat o rozdzielczości 3,2 megapiksela. Był pierwszym urządzeniem, które miało w sobie Android Market, który później przekształcił się w Google Play Store.

Nowoczesne smartfony
Debiut iPhone'a zrewolucjonizował rynek smartfonów i od tego czasu producenci ścigali się z dostarczaniem użytkownikom nowych funkcji i możliwości ich sprzętu.
Nowoczesne telefony komórkowe mają więcej pamięci, są szybsze i mocniejsze, a ogromna ilość aplikacji umożliwia rozrywkę, ale też i monetyzację. W każdym aspekcie smartfonów obserwujemy niesamowity postęp, chociaż z czasem przestał on być tak szokujący. Ludzie przyzwyczaili się do podstawowych wygód oferowanych przez swoje urządzenia, a nowe funkcje czy inny wygląd są raczej miłym dodatkiem niż potrzebą.
Teraz możemy robić sobie w końcu selfie w wysokiej jakości, odtwarzać muzykę za pomocą streamingu, oglądać filmy na coraz większych ekranach smartfonów, a całodobowy dostęp do mediów społecznościowych zmienił nasze interakcje z ludźmi i relacje, jakie z nimi tworzymy.












