Elizabeth Baron zgłosiła się do kliniki Bereshit Lifestyle Center na modny zabieg przeciwstarzeniowy. W trakcie podawania dożylnego wlewu nagle doznała poważnego pogorszenia stanu zdrowia, w związku z czym personel wezwał karetkę pogotowia. Pacjentkę przewieziono do szpitala NewYork-Presbyterian Allen Hospital, ale mimo podjętej akcji ratunkowej jej życia nie udało się uratować.
Śledczy badają przyczynę śmierci
Jak to możliwe? Nowojorska policja poinformowała, że odpowiedź na pytanie o dokładną przyczynę śmierci przyniosą dopiero sekcja zwłok oraz badania toksykologiczne prowadzone przez Biuro Głównego Lekarza Medycyny Sądowej. Do czasu uzyskania wyników śledczy nie przesądzają, czy do zgonu doprowadził bezpośrednio sam preparat lub sposób jego podania.
Prokuratura ujawniła jednak, że tuż przed zatrzymaniem krążenia kobiecie podano dożylnie NAD+ (dinukleotyd nikotynoamidoadeninowy). Jest to naturalnie występujący w organizmie koenzym biorący udział w procesach produkcji energii komórkowej. W ostatnich latach dożylne wlewy tego rodzaju zyskują na popularności jako terapia mająca poprawiać poziom energii, koncentrację, metabolizm oraz spowalniać proces starzenia.
Prowadzący klinikę nie miał prawa wykonywać zawodu
Co więcej, dowiadujemy się również o zatrzymaniu prowadzącego placówkę 55-letniego Luisa Rojasa Cabrery, który został został oskarżony o narażenie życia oraz nieuprawnione wykonywanie zawodu. Jak podkreślili prokuratorzy, podawanie dożylnych wlewów NAD+ wymaga nadzoru uprawnionego personelu medycznego, a Cabrera nie posiada licencji na wykonywanie zawodu lekarza w stanie Nowy Jork.
Na stronie internetowej Bereshit Lifestyle Center przedstawiał się jako założyciel placówki, chirurg i naturopata praktykujący w Republice Dominikańskiej. Twierdził również, że przeprowadził ponad 6 tys. operacji oraz specjalizuje się między innymi w hydroterapii, żywieniu i medycynie holistycznej. Według władz posiada jednak uprawnienia lekarskie wyłącznie w Republice Dominikańskiej, a nie w Stanach Zjednoczonych.
Podczas rozprawy ujawniono, że Cabrera był wcześniej dwukrotnie zatrzymywany na lotnisku Newark. Po raz pierwszy za próbę przewiezienia metalowej pałki, a kilka dni później blisko 200 fiolek leków wydawanych na receptę, ponad 30 tabletek oraz 10 strzykawek z lidokainą. Sędzia zdecydował o jego zwolnieniu bez kaucji, nakazując jednocześnie oddanie paszportu w ciągu 48 godzin i ustalając termin kolejnej rozprawy na 9 września.











