Anomalia magnetyczna Antarktydy zbadana. Naukowcy znaleźli wyjaśnienie
Międzynarodowy zespół naukowców przebadał występującą na Antarktydzie anomalię magnetyczną, której pochodzenie pozostawało dotąd nieznane. To pierwsze takie analizy - specjaliści wykonali odwiert w lodzie na głębokość ponad 540 metrów i pozyskali próbki. Na podstawie ich badań wskazano charakter anomalii, wiążąc ją ze zdarzeniem sprzed ok. miliarda lat.

Anomalia magnetyczna Antarktydy. Naukowcy to zbadali
Antarktyda to kontynent o powierzchni 14 mln km², położony w regionie zwanym Antarktyką, na południowej półkuli. Ta lodowa pustynia jest najbardziej wysuniętym na południe miejscem na naszej planecie. Niemal całą jej powierzchnię zajmuje czapa lodowa, której grubość miejscami osiąga kilka kilometrów.
Z uwagi na swoje położenie oraz ekstremalne warunki Antarktyda to najzimniejszy, najsuchszy i najbardziej wietrzny kontynent - miejsce to od dawna fascynuje ludzi na całym świecie i przyciąga naukowców. Mimo wielu lat badań kontynent ten wciąż jest jednym z najmniej poznanych regionów naszej planety pod względem struktury podpowierzchniowej. Teraz badacze przeanalizowali anomalię magnetyczną Antarktydy i wysnuli nowe wnioski na ten temat.
Anomalia na Antarktydzie Wschodniej. Pierwsze takie badanie w historii
Geolodzy z Uniwersytetu Państwowego w Petersburgu w Rosji, współpracując w międzynarodowym zespole badawczym, przeprowadzili pierwszy w historii projekt wiercenia w lodzie, który miał na celu pobranie próbek osadów skalnych z Ziemi Księżniczki Elżbiety, regionu Antarktydy Wschodniej, gdzie notowana jest anomalia magnetyczna. Wiercenie miało na celu rozszyfrowanie charakteru tej zmiany, która rozciąga się równolegle do wybrzeża na długości ponad 500 km, od Ziemi Księżniczki Elżbiety do Ziemi Mac Robertsona. Pochodzenie anomalii pozostawało dotąd nieznane.
Naukowcy wykonali odwiert o głębokości przekraczającej 540 metrów i uzyskali rdzeń z warstwy skalnej pod spodem. To pierwsze fizyczne próbki uzyskane spod pokrywy lodowej Antarktydy Wschodniej, które mają posłużyć do analiz dotyczących budowy skorupy ziemskiej. Następnie w laboratorium przeprowadzono badania próbek. Objęły one datowanie uranowo-ołowiowe, analizy chemiczne i petrograficzne oraz inne testy. Dzięki temu udało się określić charakter anomalii magnetycznej.
Ślad sprzed ok. miliarda lat. Zderzenie kontynentów
Badacze ustalili, że za odchylenia od normy na tym obszarze Antarktydy odpowiada zdarzenie sprzed ok. miliarda lat temu, związane z powstaniem superkontynentu Rodinia. Pozyskana próbka to skała metmorficzna, która uległa przemianie w warunkach ekstremalnie wysokiej temperatury i wysokiego ciśnienia w głębokich strefach skorupy ziemskiej.

- W wyniku wiercenia uzyskaliśmy próbkę ciemnej skały krystalicznej - tzw. granulitu maficznego. Badania wykazały, że właśnie ten materiał jest źródłem intensywnej anomalii magnetycznej, którą obserwujemy na powierzchni - wyjaśnił profesor German Leichenkov, kierownik Katedry Geofizyki Uniwersytetu Państwowego w Petersburgu, współautor badania opublikowanego na łamach "Polar Science". - Uzyskane dane pozwalają na wyciągnięcie ważnego wniosku: Ta anomalia jest fragmentem zamierzchłego łuku wulkanicznego wyspy, który w odległej przeszłości "przyłączył się" do kontynentu antarktycznego. Proces ten był częścią wielkiej kolizji kontynentalnej i powstania superkontynentu Rodinia około miliarda lat temu.









