Astronomowie ogłosili nowe odkrycie. Twierdzą, że to jak "zaginiony świat" zlewających się czarnych dziur, których we wszechświecie powstaje całe mnóstwo. Problem jednak w tym, że to długotrwały proces i nie można go prześledzić w całości na żywo. Skąd to więc wiadomo?
Analiza fal grawitacyjnych ujawniła "zaginiony świat" zlewających się czarnych dziur
Naukowcy przeanalizowali fale grawitacyjne w czasoprzestrzeni. Jest to ogromny zbiór zderzeń zawarty w katalogu Gravitational Wave Transient Catalogue-5.0 (GWTC-5), który udostępniono pod koniec maja br.
We wspomnianym zbiorze znalazło się 161 nowych sygnałów fal grawitacyjnych wyemitowanych przez zlewające się czarne dziury. Zostały one przechwycone przez detektory fal grawitacyjnych: LIGO (Laser Interferometer Gravitational-Wave Observatory), Virgo i KAGRA (Kamioka Gravitational Wave Detector) między kwietniem 2024 r. a końcem stycznia 2025 r.
W ten sposób liczba wykrytych zderzeń czarnych dziur wzrosła do 390. Naukowcy nie mają złudzeń. To kopalnia wiedzy o tego typu zdarzeniach, które porównano do odkrycia "zaginionego świata".
To astronomiczny odpowiednik odkrycia starożytnej cywilizacji. Teraz mamy coraz więcej dowodów na to, że wszechświat tworzy zlewające się czarne dziury, oprócz tych pochodzących z masywnych gwiazd podwójnych
Czarne dziury się zderzają i kluczem do zagadki są fale grawitacyjne
Fale grawitacyjne zostały zaproponowane ponad 100 lat temu w ramach ogólnej teorii względności Alberta Einsteina. Pierwszej detekcji z wykorzystaniem LIGO udało się dokonać w 2015 r. Był to sygnał pochodzący od zderzenia się dwóch dużych czarnych dziur w odległości około 1,3 mld roku świetlnego od nas.
Kolejne lata przyniosły następne odkrycia. Przechwycono fale grawitacyjne z wielu połączeń między czarnymi dziurami czy parami gwiazd neutronowych, jak i również zjawiska mieszane.
W katalogu GWTC-5 znajduje się także perełka. To kolizja "drugiej generacji", czyli zderzenie dwóch czarnych dziur, które powstały w wyniku poprzednich procesów tego typu. Uczeni uważają, że dokładne zbadanie takich zjawisk może nam powiedzieć więcej o tempie ekspansji wszechświata.











