Na Atlantyku rozwija się niezwykle rzadkie zjawisko
Choć w ostatnich miesiącach najwięcej mówi się o silnym El Niño na Pacyfiku, meteorolodzy zwracają uwagę także na sytuację na Atlantyku. Jak informuje Severe Weather Europe, w strefie równikowej rozwija się Atlantycka Niña - rzadkie zjawisko związane z obniżeniem temperatury powierzchni oceanu poniżej średniej. Nie należy mylić go z La Niñą, która występuje na Pacyfiku i jest częścią cyklu ENSO.
Aby zjawisko zostało oficjalnie potwierdzone, temperatura wód we wschodniej części równikowego Atlantyku musi pozostawać co najmniej 0,5 st. C poniżej normy przez dwa nakładające się sezony. Jeśli ten warunek zostanie spełniony, będzie to dopiero szósty przypadek Atlantyckiej Niñi w ciągu ostatnich czterech dekad.
El Niño i Atlantycka Niña działają razem
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że ciepły Pacyfik i chłodniejszy Atlantyk to dwa całkowicie odmienne zjawiska. W rzeczywistości ich wpływ na atmosferę okazuje się bardzo podobny.
- Te dwie anomalie wydają się działać na przeciwległych biegunach (ciepło kontra chłód), ale w rzeczywistości są doskonale zsynchronizowane pod względem wpływu na atmosferę - wyjaśnia starszy meteorolog i prognosta długoterminowy Andrej Flis w analizie opublikowanej przez Severe Weather Europe.
Oba zjawiska ograniczają rozwój burz tropikalnych, choć robią to w różny sposób. El Niño zwiększa uskoki wiatru nad Atlantykiem, utrudniając organizowanie się układów burzowych. Z kolei Atlantycka Niña oznacza chłodniejsze wody, które dostarczają mniej ciepła i wilgoci, czyli dwóch kluczowych składników potrzebnych do powstawania silnych burz.

Sezon huraganów może być wyjątkowo spokojny
Według danych przytoczonych przez Severe Weather Europe podczas Atlantyckiej Niñi liczba cyklonów tropikalnych jest średnio o połowę mniejsza niż w okresie Atlantyckiego Niño, czyli ciepłej fazy tego zjawiska. Dotyczy to również huraganów docierających do wybrzeży Stanów Zjednoczonych.
Dotychczas tegoroczny sezon na Atlantyku przebiega wyjątkowo spokojnie. Do połowy lipca pojawiła się tylko jedna nazwana burza tropikalna, podczas gdy zwykle o tej porze roku obserwuje się już dwie. Wszystko wskazuje na to, że wyjątkowo silne El Niño i rozwijająca się Atlantycka Niña wspólnie ograniczają aktywność tropikalnych cyklonów. Najbliższe tygodnie pokażą, czy wraz z nadejściem sierpnia, kiedy sezon huraganów zwykle nabiera tempa, warunki te zostaną przełamane.












