Auto w słońcu nie musi być piekarnikiem. Naukowcy opracowali specjalną folię
Wystarczy kilkanaście minut na słońcu, by samochód zamienił się w piekarnik. Znacie to? Zdaje się, że naukowcy opracowali przynajmniej częściowe rozwiązanie problemu - przezroczystą folię, która potrafi obniżyć temperaturę w kabinie nawet o 6 stopni C. Sprawdzili i działa.

Latem w naszym kraju wystarczy kilkanaście minut na słońcu, by wnętrze auta zamieniło się w rozgrzaną puszkę. W takich warunkach kierowcy ratują się klimatyzacją, która zużywa paliwo lub energię z akumulatora. Naukowcy z Korei Południowej proponują jednak rozwiązanie znacznie prostsze. Opracowali przezroczystą folię, która chłodzi bez prądu i obniża temperaturę nawet o 6,1 st. C.
Przezroczysta folia chłodząca. Jak to działa?
Zespół pod kierunkiem prof. Seung Hwan Ko z Seoul National University, we współpracy z badaczami z MIT oraz inżynierami marek Hyundai i Kia, opracował tzw. transparentną folię radiacyjnego chłodzenia. W praktyce to cienka warstwa nakładana na szyby samochodu, która działa trochę jak filtr i trochę jak "grzejnik odwrócony w drugą stronę".
Z jednej strony odbija promieniowanie słoneczne, szczególnie to w zakresie podczerwieni, które odpowiada za nagrzewanie. Z drugiej, oddaje ciepło z wnętrza auta na zewnątrz. Co ważne, robi to bez użycia energii elektrycznej. Folia przepuszcza przy tym ponad 70 proc. światła widzialnego, więc nie ogranicza widoczności jak tradycyjne przyciemnianie szyb.
Nie tylko w laboratorium. Testy w realnych warunkach
Najciekawsze jest to, że technologia nie zatrzymała się na etapie eksperymentów w sterylnych warunkach. Sprawdzono ją w prawdziwych samochodach, w różnych krajach (od Korei, przez USA, po Pakistan) i w różnych scenariuszach - latem, zimą, podczas jazdy i postoju.
Efekt był zadowalający. W każdym przypadku temperatura w kabinie była niższa, a zużycie energii na chłodzenie spadło o ponad 20 proc. Dodatkowo czas potrzebny, by klimatyzacja doprowadziła wnętrze do komfortowego poziomu, skrócił się aż o 17 minut.
To badanie jest szczególnie istotne, ponieważ wykracza poza wyniki laboratoryjne i potwierdza działanie technologii w rzeczywistych pojazdach, w różnych krajach, porach roku i warunkach eksploatacji.
Mniej klimatyzacji to mniej emisji dwutlenku węgla
W kontekście Polski, gdzie coraz częściej notujemy fale upałów, takie rozwiązanie może mieć realne znaczenie. Mniej używanej klimatyzacji to nie tylko większy komfort, ale też niższe rachunki i mniejsze obciążenie dla środowiska.
Symulacje pokazują, że gdyby podobne folie zastosować we wszystkich samochodach osobowych (przy czym, ze względu na badania, naukowcy pisali to w kontekście USA) emisje CO2 spadłyby o ponad 25 milionów ton rocznie. To odpowiednik wycofania z dróg około 5 milionów aut.
-To pierwsze badanie, które eksperymentalnie pokazuje, że przezroczysta technologia chłodzenia radiacyjnego może być skutecznie stosowana w rzeczywistych warunkach pracy pojazdów - dodaje prof. Ko.
Na razie to rozwiązanie dopiero wchodzi na rynek, ale jeśli trafi do masowej produkcji, może rzeczywiście zmienić nasz komfort codziennego korzystania z samochodów. Zgoda, to tylko 6 stopni. Ale może za parę lat dostaniemy ulepszony materiał, który ochłodzi nasze samochody znacznie bardziej.
Źródło: Seoul National University
Publikacja: Min Jae Lee et al, Towards decarbonization in transportation: scalable transparent radiative cooling for enhanced vehicle energy efficiency, Energy & Environmental Science (2026). DOI: 10.1039/d5ee06609c










