W skrócie
- Uderzenie pioruna niesie ryzyko poważnych obrażeń wewnętrznych, w tym uszkodzenia mięśnia sercowego oraz problemów neurologicznych, które mogą ujawnić się dopiero po pewnym czasie.
- Niebezpieczne jest nie tylko bezpośrednie trafienie, ale również wyładowanie boczne po uderzeniu w obiekt lub prąd rozchodzący się przez podłoże w stronę człowieka.
- Gwałtowna zmiana temperatury i fala uderzeniowa mogą odrzucić człowieka na kilkanaście metrów, powodując obrażenia balistyczne porównywalne z wybuchem bomby.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nad częścią Polski przechodzą dziś gwałtowne burze. IMGW ostrzega przed intensywnymi opadami, gradem i porywami wiatru dochodzącymi do 60-70 km/h, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alerty do mieszkańców wielu województw z apelem o unikanie otwartych przestrzeni. To ważne ostrzeżenie, bo uderzenie pioruna może w ułamku sekundy doprowadzić do bardzo poważnych obrażeń, nawet jeśli na ciele nie widać rozległych oparzeń.
Jak piorun uszkadza organizm człowieka?
Piorun przenosi ogromną energię elektryczną, która w bardzo krótkim czasie przechodzi przez organizm. Największe zagrożenie dotyczy serca oraz układu nerwowego. Przepływ prądu może zatrzymać pracę serca lub uszkodzić mięsień sercowy. Badania prowadzone po tragedii na Giewoncie z 2019 roku pokazały, że u wielu poszkodowanych wykryto podwyższone markery świadczące o uszkodzeniu serca, choć nie zawsze było to od razu widoczne w badaniu EKG. Co więcej, niektóre powikłania mogą ujawnić się dopiero po kilku godzinach, a nawet dniach od porażenia. Skutki nie ograniczają się tylko do serca. Porażeni mogą stracić przytomność, mieć problemy ze słuchem, wzrokiem, czy doświadczyć przejściowego porażenia kończyn.
Nie tylko bezpośrednie trafienie jest niebezpieczne
Jak wyjaśnia zespół badający skutki tragedii na Giewoncie, człowiek nie musi zostać trafiony głównym wyładowaniem, aby doznać ciężkich obrażeń. Fakt, że najgroźniejsze jest bezpośrednie uderzenie pioruna, gdy ciało znajduje się na drodze głównego wyładowania. Ono bardzo często kończy się śmiercią. Ale do porażenia może dojść także wtedy, gdy piorun uderzy w pobliskie drzewo lub skałę, a w człowieka uderza piorun boczny (dociera tylko część ładunku). Trzecim zagrożeniem jest prąd rozchodzący się po ziemi. Ładunek przepływa wtedy przez podłoże i może dostać się do organizmu przez nogi lub inne części ciała stykające się z gruntem. Dwa pozostałe przypadki kończą się poważnymi konsekwencjami, ale przeżywalność jest zdecydowanie większa.

Co ciekawe, uderzenie piorunem kojarzymy głównie rażeniem i poparzeniami. Ale temperatura pioruna, porównywalna z powierzchnią Słońca sprawia, że powietrze wokół gwałtownie się rozpręża. Fala uderzeniowa może odrzucić osobę na kilka, a nawet kilkanaście metrów powodując obrażenia balistyczne - dokładnie jak podczas eksplozji bomby. Para wodna zawarta w skałach czy drzewach ulega gwałtownemu odparowaniu rozrywając obiekty. Fragmenty lecą z ogromną prędkością działając jak pociski.
Burza wymaga ostrożności
Alerty RCB przypominają, że podczas burzy najlepiej jak najszybciej znaleźć bezpieczne schronienie i unikać otwartych przestrzeni. To szczególnie ważne w górach, ale także na polach, plażach czy rozległych łąkach. Badania pokazują, że nawet osoby, które początkowo czują się dobrze, mogą później rozwinąć groźne powikłania. Dlatego każde porażenie piorunem wymaga pilnej oceny medycznej
Źródło: PAP













