W skrócie
- Łazik Curiosity wylądował na Marsie 6 sierpnia 2012 roku, rozpoczynając misję badawczą mającą na celu sprawdzenie, czy na Czerwonej Planecie istniały warunki sprzyjające życiu.
- Łazik dokonał wielu odkryć, w tym znalazł ślady węgla organicznego, zidentyfikował zagrożenia radiacyjne oraz dostarczył dowodów na dawną obecność wody w stanie ciekłym.
- W misję zaangażowana była polska firma VIGO Photonics, której detektory podczerwieni znalazły się w wyposażeniu łazika służącym do analizy środowiska Czerwonej Planety.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Dokładnie 14 lat. Tyle czasu mija dziś od lądowania na Marsie łazika Curiosity, który najpierw musiał pokonać miliony kilometrów w zimnym kosmosie. Warto przyjrzeć się z bliska całej misji i zobaczyć jej spektakularne efekty.
Łazik Curiosity pierwszym tak dużym wysłanym na Marsa
Curiosity nie był pierwszym łazikiem marsjańskim. Wcześniej NASA wysłała na Czerwoną Planetę m.in. dwie maszyny Mars Exploration Rover, a jedną z nich jest słynny Opportunity. Agencja wiedziała jednak, że chcąc kontynuować badania w tym świecie, potrzebuje znacznie większego laboratorium na kółkach.
Tak powstał plan misji, w której zbudowano Curiosity. To spory łazik marsjański wielkości samochodu, ma trzy 3 metry długości, 2,8 metra szerokości oraz 2,1 metra wysokości. Całość waży niespełna 3,9 t.

NASA przed laty ogłosiła konkurs na nazwę łazika. Zwycięska została zaproponowana przez 12-letnią Clarę Ma ze stanu Kansas w 2009 r. Warto dodać, że agencja dostała ponad 9 tys. propozycji.
Łazik Curiosity zbudowano w ramach programu badawczego Mars Science Laboratory (MSL). Jego celem było zbadanie powierzchni Czerwonej Planety pod kątem ewentualnych warunków, które w przeszłości mogły być właściwe dla życia. Cały plan misji zorganizowanej przez NASA jest bardziej złożony i składa się z mnóstwa elementów oraz badań związanych z pobliskim światem.
Lądowanie łazika Curiosity na Marsie 14 lat temu
Łazik Curiosity został wystrzelony w kosmos 26 listopada 2011 r. Był to dopiero początek długiej drogi, którą musiała pokonać maszyna. Lądowanie na powierzchni odbyło się dopiero po ponad ośmiu miesiącach lotu. Nastąpiło to 6 sierpnia 2012 r.
Na miejsce lądowania NASA wybrała krater Gale'a leżący na południe od równika. Wybór nie był przypadkowy. Wcześniej przeanalizowano liczne zdjęcia satelitarne Marsa. Obrazy tego terenu wykazały cechy, które mogły wskazywać na występowanie w przeszłości wody.
Samo lądowanie nie było proste. Maszyna weszła w atmosferę Marsa w specjalnej kapsule. Następnie został otwarty spadochron, a nieco później została zrzucona dolna pokrywa. Spod niej został opuszczony specjalny dźwig powietrzny, który zbliżył się do powierzchni i opuścił Curiosity na linach. Po kontakcie z glebą zwolniono zaczepy, a statek odleciał na bezpieczną odległość, gdzie następnie się rozbił.
Warto dodać, że Curiosity nie wylądował dokładnie w wyznaczonej pozycji. Maszyna osiadła ok. 6 kilometrów od wielkiej góry Aeolis Mons i 2 kilometry na północny wschód od celu. Sam krater Gale'a jest wielki i ma średnicę około 154 kilometrów.
Proces odbył się autonomicznie. NASA w centrum kontroli misji mogła jedynie wyczekiwać na potwierdzenie udanego lądowania, które otrzymała z kilkominutowym opóźnieniem. Łazik wylądował i można było zacząć przygotowywać go do dalszego etapu misji.
Łazik Curiosity zbadał pierwszy kamień kilka tygodni później
Pierwsza "zdobycz" naukowa pojazdu została ogłoszona przez NASA po kilku tygodniach od wylądowania. Był to kamień, który został zbadany 22 września 2012 r. Był to zaledwie wstęp do dalszych czynności. Agencja chciała w ten sposób skalibrować systemy pomiarowe. Następnie pojazd wyruszył w podróż i pokonał… 42 metry.
Dotychczas łazik Curiosity pokonał na Marsie dystans w postaci 37,66 kilometra. Może się wydawać, że to niewiele jak na 14 lat misji. Pamiętajmy jednak, że maszyna porusza się bardzo wolno i precyzyjnie. Nie można nią sterować na żywo. Operatorzy pojazdu z NASA muszą dogłębnie studiować nawet krótkie trasy i następnie wysyłają dane do łazika.

Łazik Curiosity nie ma łatwego zadania od kilku lat. Obecnie porusza się na zboczach góry Aeolis Mons i jest to bardzo trudna trasa. NASA napotkała różne przeszkody, co zmusiło agencję do szukania rozwiązań. Nierzadko trudnych. Koła łazika są już mocno zdezelowane, mimo to Curiosity kontynuuje badania i nadal działa.
Łazik marsjański NASA dokonał przełomowych odkryć
Curiosity w trakcie 14-letniej misji dokonał mnóstwa odkryć, które zmieniły nasze spojrzenie na Marsa. Wśród najważniejszych z pewnością warto wymienić następująco.
- Węgiel organiczny znaleziony w skałach Marsa - jedna z cząstek stanowiących budulce życia. Ślady udało się odkryć po długich poszukiwaniach w kilku próbkach pobranych z Mount Sharp i okolicznych równin, które przeanalizowano instrumentem Sample Analysis at Mars (SAM). To oczywiście nie jest jednoznaczne z potwierdzeniem pradawnego życia na Czerwonej Planecie, ale z pewnością przybliża nas do uzyskania odpowiedzi.

- Promieniowanie na Marsie niebezpieczne dla ludzi - łazik Curiosity został wyposażony w instrument o nazwie Radiation Assessment Detector (RAD). W ten sposób udało się zidentyfikować dwa rodzaje promieniowania stanowiące potencjalne zagrożenie dla zdrowia astronautów. Jednym z nich jest galaktyczne promieniowanie kosmiczne (GCR). Drugim są cząstki energetyczne Słońca (SEP). Dla NASA to bardzo cenna informacja, która pozwoli w przyszłości lepiej przygotować się do misji załogowych na Marsa.
- Dowody na istnienie wody w stanie ciekłym - analiza wykonana na różnych skałach, w tym gładkich kamieniach, wykazała, że na Marsie w przeszłości rzeczywiście mogła występować ciekła woda. Udało się także zidentyfikować pewne struktury, które na Ziemi powstają w wyniku aktywności osadów wodnych.
- Mars spełniał odpowiednie warunki chemiczne do życia - łazik NASA odkrył, że w pradawnej przeszłości Czerwona Planeta spełniała pod względem chemicznym warunki dla życia. Pojazd zidentyfikował siarkę, azot, tlen, fosfor i węgiel - kluczowe składniki niezbędne dla organizmów żywych.
Warto dodać, że misja ma polski wkład. Łazik został wyposażony w niechłodzone detektory na podczerwień MCT, które opracowała firma VIGO Photonics S.A. z Ożarowa Mazowieckiego. Umieszczono je w przestrajalnym spektrometrze laserowym zaprojektowanym do zbierania informacji o środowisku panującym na Czerwonej Planecie.











