Czekaliśmy na to ponad 50 lat. Najważniejsza misja kosmiczna 2026 roku
Artemis 2 to zdecydowanie najważniejsza misja kosmiczna 2026 r. NASA wyśle na Księżyc własnych astronautów i zrobi to po raz pierwszy od ponad 50 lat. To kluczowe przedsięwzięcie, które z czasem ma pozwolić ludzkości na dłuższą obecność na Srebrnym Globie. Jak ma przebiegać misja Artemis 2 i kto poleci na Księżyc?

Ludzie ostatni raz byli na Księżycu ponad pół wieku temu, kiedy odbyła się misja Apollo 17. Później program księżycowy NASA został zamknięty i od tej pory astronauci nie byli na Srebrnym Globie. Przed nami kluczowe przedsięwzięcie o nazwie Artemis 2. Na czym ma polegać ta misja i dlaczego jest tak ważna?
Astronauci z misji Artemis 2 polecą na Księżyc po raz pierwszy od ponad 50 lat
Artemis 2 to bardzo ważna misja, do której NASA przygotowuje się od wielu lat. Po raz pierwszy od ponad 50 lat astronauci agencji polecą w kierunku Srebrnego Globu. I choć nie dojdzie do lądowania na powierzchni, tak zostanie pobity rekord w wysłaniu ludzi w przestrzeń kosmiczną. Tak daleko od Ziemi człowiek nie był jeszcze nigdy.
Głównym celem misji księżycowej Artemis 2 jest sprawdzenie w akcji nowej kapsuły załogowej Orion "Integrity", którą NASA opracowała we współpracy z Lockheed Martin. Natomiast jej moduł serwisowy powstał z pomocą Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA).

Statek Orion odbył na razie tylko jeden lot w kosmos i nastąpiło to w ramach misji Artemis 1 jesienią 2022 r. Nowa kapsuła wykonała przeloty nad Srebrnym Globem i następnie wróciła na Ziemię. To pozwoliło na znalezienie jej słabych punktów, które wymagały poprawy przed pierwszym lotem z załogą. Dotyczyło to m.in. osłony chroniącej ją przy ponownym wejściu w atmosferę Ziemi.
W ramach Artemis 2 astronauci NASA przelecą nad Srebrnym Globem i następnie wrócą na Ziemię. To właśnie wtedy ma paść rekord odległości człowieka od naszej planety - około 370 tys. kilometrów od naszego świata. Jak ma przebiegać misja?
Astronauci NASA i statek Orion polecą w kosmos rakietą Space Launch System
NASA z myślą o kampanii Artemis zbudowała ogromną rakietę Space Launch System, która oferuje większe możliwości od Saturna V z programu Apollo, choć jest od niego nieco niższa. Konstrukcja pochłonęła już miliardy dolarów i dotychczas odbyła tylko jeden lot w kosmos.
Kapsuła Orion z astronautami NASA znajdzie się na szczycie SLS. Cała konstrukcja jest wysoka na blisko 100 metrów. Główny stopień rakiety wspomagany jest przez dwa zewnętrzne boostery. Całość zapewni odpowiedni ciąg, co pozwoli wystrzelić załogę misji Artemis 2 w kosmos.

NASA rozpoczęła składanie rakiety Space Launch System dla misji Artemis 2 już dawno. Obecnie prowadzone są prace z zakresu integracji SLS z kapsułą Orion. Całość wkrótce będzie gotowa do startu, który zostanie poprzedzony cyklem niezbędnych testów. Te wykażą, czy konstrukcja będzie mogła zostać użyta w tej ważnej misji.
Misja Artemis 2 zabierze ludzi na orbitę okołoksiężycową
Start Artemis 2, który nastąpi ze stanowiska 39B w Centrum Kosmicznym im. Johna F. Kennedy'ego na Florydzie, jest obecnie planowany najwcześniej na 6 lutego. Będzie jednym z najtrudniejszych etapów przedsięwzięcia, ale to dopiero początek. Cała misja ma potrwać około 10 dni. Najpierw kapsuła Orion obleci Ziemię, co ma na celu dokładne sprawdzenie wszystkich systemów przed dalszą podróżą. Dopiero później zostaną uruchomione silniki, które skierują statek w stronę Srebrnego Globu. Lot na Księżyc w jedną stronę trwa około czterech dni.
Później astronauci wykonają jeden przelot wokoło Księżyca i będą mogli zobaczyć niewidoczną z Ziemi stronę Srebrnego Globu. Warto dodać, że jeszcze nigdy nie doszło tam do lądowania ludzi. Do tej pory przeprowadzono na tym obszarze misje bezzałogowe, w tym chińską Chang'e 6, która pozwoliła pozyskać po raz pierwszy w historii próbki z niewidocznej strony i następnie sprowadzono je na Ziemię.

Przy okazji będzie bity rekord przelotu nad niewidoczną z Ziemi stroną Księżyca, który obecnie należy do Apollo 13. W ramach Artemis 2 astronauci NASA mają przelecieć na wysokości około 10,3 tys. kilometrów nad powierzchnią. Z pewnością dla załogi będą to niezapomniane chwile.
Potem kapsuła poleci ponownie w stronę Ziemi, co również potrwa około czterech dni. Przed wejściem na orbitę okołoziemską zostanie odłączony moduł serwisowy kapsuły Orion. Lądowanie odbędzie się na oceanie.
Jacy astronauci NASA lecą na Księżyc w ramach misji Artemis 2?
Załoga misji Artemis 2 składa się z czterech osób. Jest to trzech astronautów NASA oraz jeden Kanadyjczyk.
- Reid Wiseman (dowódca, NASA)
- Victor Glover (pilot, NASA)
- Christina Koch (specjalistka misji, NASA)
- Jeremy Hansen (specjalista misji, Kanadyjska Agencja Kosmiczna)

Cała ekipa lotu Artemis 2 odbywa od miesięcy intensywne szkolenia, których celem było przygotowanie astronautów do lotu w kierunku Księżyca oraz zapoznanie ich z systemami nowej kapsuły Orion.
Na liście nie ma żadnego Europejczyka, ale ESA niedawno przekazała, że pierwszym astronautą ze Starego Kontynentu, który poleci z czasem na Księżyc (prawdopodobnie w ramach misji Artemis 4), będzie Niemiec. Pod uwagę bierze się dwie kandydatury i są to Matthias Maurer oraz Alexander Gerst.
Lot na Księżyc częścią inicjatywy NASA "Moon to Mars"
Misja Artemis 2 jest kluczowym elementem większej strategii NASA, która realizowana jest w ramach inicjatywy o nazwie "Moon to Mars". Doświadczenie zdobyte w obecności ludzi na Srebrnym Globie ma zostać z czasem wykorzystane podczas pierwszej misji załogowej na Czerwoną Planetę. Mówi się o tym, że taka wyprawa mogłaby się odbyć w drugiej połowie lat 2030.

Najpierw jednak NASA będzie chciała stworzyć rozwiązania, które pozwolą ludzkości na dłuższy pobyt na Księżycu. Najpierw trzeba tam jednak wylądować z astronautami i to zadanie zostanie zrealizowane w ramach misji Artemis 3 planowanej na 2027 r., choć dziś się wydaje, że termin jest poza zasięgiem Amerykanów i prawdopodobnie ulegnie zmianie.
Z czasem na Księżycu może zostać zbudowana baza naukowa, która pozwoli na dłuższe przebywanie ludzi na powierzchni Srebrnego Globu, ale taka placówka z pewnością nie powstanie szybciej, jak w przyszłej dekadzie.









