Ludzie od wieków zastanawiają się, czy możliwe jest życie wieczne. To marzenie o nieśmiertelności przewija się w popkulturze, religiach, wierzeniach, lecz dzisiaj niektórzy naprawdę próbują prześcignąć się ze śmiercią dzięki ogromnym pieniądzom.
Czym jest starzenie się?
Proces starzenia się dotyczy każdego z nas. Najczęściej dzieli się na trzy główne etapy biologiczne i fizjologiczne, tj. starzenie wczesne (od około 30. roku życia), średnie (od ok. 50. roku życia) i zaawansowane (powyżej 65. roku życia). Każdy z nich zmienia coś w naszym organizmie, chociaż zmiany te nie pojawiają się nagle, lecz na przestrzeni lat. Badania naukowców z Uniwersytetu Stanforda pokazały, że istnieją trzy progi w naszym życiu, kiedy w organizmie zachodzą istotne zmiany. Osiąga się je średnio w wieku 34, 60 i 78 lat. Inne badania wskazują dwa wyraźne okresy przyśpieszonego starzenia - po 44. i 60. roku życia, o czym pisałam w ubiegłym roku, otwiera się w nowym oknie.
Starzenie jest złożonym procesem. Składa się na nie wiele czynników, m.in. zmiany komórkowe, zmiana długości telomerów, styl życia i codzienne nawyki, a także czynniki środowiskowe.
Eksperymenty na własnym organizmie
Biohacking polega na doprowadzeniu ciała i umysłu do najlepszej formy poprzez ukierunkowane działania. Składają się na nie odpowiednia dieta, monitoring snu, suplementacja czy wykorzystywanie najnowszej technologii.
Niektórzy jednak posuwają się o krok dalej, chcąc ciągle monitorować dane. Glukometr przez cały czas mierzy poziom ich glukozy we krwi, nawet jeśli nie mają problemów z cukrzycą. Analizują też zmienność rytmu zatokowego i przeprowadzają regularne testy DNA.
Bryan Johnson chce oszukać zegar biologiczny
Amerykański milioner Bryan Johnson, u którego wykryto niedawno nieuleczalną chorobę autoimmunologiczną żołądka, o czym pisałam w GeekWeek.pl, otwiera się w nowym oknie, inwestuje krocie w biohacking, aby cofnąć swój biologiczny wiek. Choroba nie przeszkodziła mu w kolejnych próbach walki ze starzeniem, bo chwilę później stwierdził, że się... sklonował. W internecie zawrzało, jednak wcale nie wyglądało to tak poważnie, jak opisywał to Johnson.
Kuracja 48-latka kosztuje około 2 miliony dolarów rocznie. Pozwoliło mu to, jak twierdzi, na cofnięcie swojego wieku biologicznego o kilka lat. Co robi Johnson, aby żyć wiecznie?
Przede wszystkim okrzyknął sen "najlepszym na świecie lekiem na długowieczność" i ciągle zachęca do priorytetowego traktowania go, ustalając codzienną rutynę, by zapewnić sobie jakościowy odpoczynek. Kolejną ważną sprawą jest odżywianie i odpowiednia dieta. Johnson przestrzegał przed objadaniem się przetworzonymi przekąskami, za to polecał spożywać większą ilość produktów bogatych w składniki odżywcze. Według niego równie istotne są kontakty towarzyskie, ponieważ jesteśmy istotami społecznymi, a także regularne ćwiczenia i porzucenie złych nałogów.
To są rady, którymi podzielił się ze swoimi obserwującymi. Jednak sam Johnson eksperymentuje na swoim organizmie także w sposoby znacznie bardziej inwazyjny. W 2023 roku poprosił swojego syna oraz ojca do wzięcia udziału w trójpokoleniowej wymianie krwi. Pobrano litr krwi od syna, czyli około jednej piątej krwi w całym ciele, i podzielono ją na części, po czym osocze ponownie wstrzyknięto Bryanowi. Ten następnie oddał litr swojej krwi swemu ojcu. Później przyznał, że nie zauważył żadnych korzyści z tego działania i zaprzestał wymiany krwi.
Jego dieta odbiega od sposobu odżywiania większości ludzi na świecie. Johnson budzi się naturalnie o godz. 5 rano, a ostatni posiłek spożywa o godz. 11. Przez resztę dnia pije jedynie zmineralizowane płyny, aby obniżyć swoje ciśnienie krwi. Jeśli jego tętno zwolni do 39 uderzeń na minutę, kiedy będzie kładł się spać, osiągnie najlepszy wynik za nocny odpoczynek. Oprócz pożywienia mężczyzna każdego dnia przyjmuje około 80 różnych witamin i suplementów mineralnych.
Bardziej zaskakującym sposobem na odmłodnienie jest stosowanie tzw. magicznych grzybków, o czym pisał pod koniec ubiegłego roku Krzysztof Sulikowski. Johnson eksperymentował z użyciem grzybów halucynogennych, dokumentując cały proces w mediach społecznościowych.
Co jest planem B, jeśli nie uda nam się powstrzymać starzenia?
Obecnie na całym świecie jest zamrożonych około 500 ciał osób w ramach procedury krioprezerwacji (krioniki), które za życia były przekonane, że za jakiś czas uda się je wskrzesić. Większość z nich znajduje się w Stanach Zjednoczonych, a część w Rosji i Europie.
Głównym problemem tego zabiegu jest to, że nie istnieje obecnie żadna technika, która pozwalałaby na bezpiecznie rozmrożenie i wskrzeszenie zamrożonych ludzi. Nie wiadomo nawet, czy w przyszłości będzie to wykonalne.
Za ojca krioniki uważany jest Robert Ettinger, amerykański fizyk, który założył Instytut Krioniki i Stowarzyszenie Nieśmiertelnych. Życie poświęcił krionice, a zainspirowało go do tego pismo poświęcone fantastyce naukowej, które czytał w młodości. Sądził, że pewnego dnia biolodzy odkryją sekret wiecznej młodości. Opublikował książkę, w której starał się dowieść, że śmierć nie jest zdarzeniem ściśle biologicznym, lecz kulturowym i naukowym. W końcu jeszcze nie tak dawno temu zatrzymanie akcji serca było równoznaczne ze śmiercią pacjenta - a dzisiaj systemy podtrzymywania życia potrafią zdziałać cuda.
Po jego śmierci w 2011 roku został poddany krioprezerwacji tak jak wcześniej jego pierwsza i druga żona oraz matka.
Czy jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia życia wiecznego?
Współczesne próby pokonania śmierci nie przypominają już dawnych opowieści o eliksirze młodości. Dziś naukowcy badają mechanizmy starzenia, rozwijają terapie genowe i pracują nad lekami, które mogą wpływać na procesy związane ze starzeniem. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy blisko nieśmiertelności. Wiele obiecujących metod znajduje się dopiero na etapie badań. Najbardziej realnym celem współczesnej medycyny pozostaje więc nie życie wieczne, lecz wydłużenie okresu życia w dobrym zdrowiu. Być może to właśnie będzie pierwszym krokiem do przesunięcia granic ludzkiej długowieczności?
















