Dezinformacja nie jest wynalazkiem ludzi. Natura robi to od milionów lat
Dezinformacja nie narodziła się wraz z mediami społecznościowymi. Towarzyszy życiu od milionów lat i jest wpisana w samą naturę biologicznej komunikacji. Nowe badania pokazują, że fałszywe sygnały, błędne informacje i mylące komunikaty są nieodłącznym elementem świata organizmów żywych.

Dezinformacja kojarzy się dziś głównie z mediami społecznościowymi, polityką i sporami o szczepionki. Tymczasem, jak przekonują autorzy nowej pracy opublikowanej w Journal of the Royal Society Interface, to zjawisko jest znacznie starsze niż internet i… całkowicie naturalne. Według badaczy dezinformacja nie jest społeczną patologią, ale nieodłączną cechą życia. I to od bakterii po ludzi.
Dezinformacja jako element ewolucji
Komunikacja społeczna odgrywa kluczową rolę w ewolucji i zachowaniach zbiorowych. Dzięki niej organizmy mogą zdobywać wiedzę o otoczeniu bez ryzykownych prób i błędów, a bakterie potrafią koordynować swoje działania, na przykład uruchamiając wspólną obronę. Ten sam mechanizm ma jednak ciemną stronę. Połączenia społeczne są bowiem także kanałami przenoszenia informacji fałszywych lub nieaktualnych.
Autorzy przeanalizowali dziesięciolecia badań empirycznych i teoretycznych dotyczących dezinformacji w systemach biologicznych. Przykładów nie brakuje. To choćby ptaki nadające fałszywe sygnały alarmowe, które zmuszają całe stada do ucieczki, populacje zwierząt powielające przestarzałe trasy migracji czy bakterie celowo mylące sygnały chemiczne.
Fałszywe sygnały w świecie zwierząt i bakterii
Aby porównywać dezinformację w tak różnych systemach, badacze opracowali modele matematyczne pozwalające mierzyć, jak bardzo przekonania organizmu odbiegają od rzeczywistości oraz jak silnie są modyfikowane przez informacje od innych. Wnioski są jednoznaczne: dezinformacja nie jest błędem systemu.
- Dezinformacja przekazywana społecznie jest prawdopodobnie powszechną cechą komunikacji biologicznej i powinna być postrzegana jako fundamentalny element systemów społecznych, ekologicznych i ewolucyjnych, a nie jako patologia stojąca poza ich normalnym funkcjonowaniem - wyjaśniają autorzy.
Kolejnym krokiem według naukowców ma być zbadanie, jak dezinformacja wpływa na przetrwanie populacji oraz czy istnieją uniwersalne prawa jej kontroli. Być może te same zasady rządzą stadem ryb i viralowym postem w sieci. Jeśli tak, natura może podpowiedzieć nam, jak skuteczniej radzić sobie z dezinformacją. Nie tylko w biologii, ale i (a może przede wszystkim) w społeczeństwie.
Źródło: phys.org
Publikacja: Ling-Wei Kong et al, A brief natural history of misinformation, Journal of the Royal Society Interface (2025). DOI: 10.1098/rsif.2025.0161









