Zdarzyło ci się kiedyś sprzątać całe mieszkanie, zamiast się uczyć lub pisać ważnego maila, mimo że nawet nie lubisz brać się za porządki? Czasem zdarza nam się odkładać na jutro to, co powinniśmy zrobić dzisiaj, chociaż czujemy, że lepiej by było skończyć to od razu. Jaki mechanizm za tym stoi?
Problemem nie jest brak nagrody
Przez długi czas sądzono, że problemem motywacji jest brak wystarczającej zachęty - jeśli ktoś nie robi tego, co powinien, tzn., że nagroda nie jest warta wysiłku. Szczegółowe badania dotyczące tego, co dzieje się w mózgu, kiedy zwlekamy, wydają się zaprzeczać tej teorii. Grupa naukowców pod kierownictwem Ken-ichi Amemori twierdzi, że mózg może dokładnie ocenić potrzebę podjęcia działania, a mimo to zapobiec jego zainicjowaniu.
Nasz system motywacyjny jest podobny do małpiego, więc badacze wykorzystali model zwierzęcy do obserwacji. Zwierzęta, których uprzednio pozbawiono przez pewien czas dostępu do wody, poddano dwóm testom. W pierwszym mogły nacisnąć dwie dźwignie i otrzymać dwie różne ilości wody, a następnie pozwolono im wybrać pomiędzy piciem w dwóch warunkach: mały łyk bez żadnego dodatkowego dyskomfortu lub większy, któremu towarzyszył nieprzyjemny podmuch powietrza w twarz.

Małpa podobnie jak my oceniała, czy warto znosić podmuch powietrza w zamian za większą ilość wody. Eksperyment pozwolił zidentyfikować obwód mózgowy, który działa niczym hamulec dla motywacji - nie decyduje o tym, czy nagroda jest warta wysiłku, ale czy warto rozpocząć zadanie. Stanowi on połączenie między prążkowiem brzusznym (VS) a częścią brzuszną gałki bladej (VP) i jest zlokalizowany w zwojach podstawy mózgu, gdzie przetwarzane są przyjemność i motywacja.
VS aktywuje się, kiedy spodziewamy się, że coś będzie niewygodne lub emocjonalnie wymagające - bez oceniania, jaka jest ostateczna nagroda. Natomiast VP działa jak przełącznik, uruchamiający i podtrzymujący działanie.
Co robić, abym nam się chciało?
Czy da się zatem jakoś zachęcić samego siebie do działania? Obiecywanie sobie wysokich nagród za wykonanie danej czynności może nie pomóc w motywacji. Amemori podpowiada, że warto podzielić zadanie na mniejsze kroki oraz zadbać, aby nie stresować się nadmiernie tym, że coś musi zostać zrobione - bo wtedy VS jest w ciągłej aktywacji, co w dłuższej perspektywie może prowadzić do zmian strukturalnych, zaburzając równowagę całego układu.
- Kiedy motywacja jest osłabiona na poziomie inicjacji, skuteczniejsze od zwykłego zwiększania zachęt może być ograniczenie czynników powodujących brak zaangażowania, takich jak przewidywane koszty rozpoczęcia działania - mówi Amemori.
Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie Current Biology.












