Plasma Observatory to kolejna misja w ramach programu Voyage 2050, która została zatwierdzona przez Komitet Programu Naukowego Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). To oznacza, że projekt doczeka się realizacji i duży udział w tym przedsięwzięciu będą mieli polscy naukowcy.
ESA chce zbadać w ramach misji Plasma Observatory plazmę kosmiczną
Plasma Observatory to misja, która została zaproponowana już wcześniej. W ramach obrad odbywających się w tym miesiącu w Instituto Astrofísico de Canarias na Teneryfie doszło do jej wstępnego zatwierdzenia. Decyzja musi jeszcze uzyskać zgodę w trakcie listopadowego posiedzenia komitetu.
W ramach misji Plasma Observatory Europejska Agencja Kosmiczna chce zbadać plazmę kosmiczną, która stanowi 95 proc. materii w przestrzeni. Przedsięwzięcie pozwoli uzyskać odpowiedzi na pytania związane z oddziaływaniem wiatru słonecznego na ziemską magnetosferę, czyli "bąblem" chroniącym naszą planetę.
Ponadto dane uzyskane w trakcie misji pozwolą na lepsze zrozumienie pogody kosmicznej. Co za tym idzie, określenie jej wpływu na satelity czy komunikację radiową. Jak dobrze wiemy, aktywność słoneczna może powodować zakłócenia.
Plasma Observatory zakłada wystrzelenie aż siedmiu statków, które mają poruszać się po orbicie eliptycznej wokół równika Ziemi w odległości około 51-108,4 tys. kilometrów. Start misji planowany jest na 2037 r.
Plasma Observatory z kluczowym udziałem polskich naukowców z CBK PAN
Kluczową rolę w misji Plasma Observatory odegrają polscy badacze z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk (CBK PAN). Naukowcy z Zakładu Fizyki Plazmy mają mieć czynny udział w tworzeniu założeń misji i modeli, które zostaną wykorzystane w badaniach.
Jest to dla nas niesamowita radość i zadowolenie. Spełniły się nasze marzenia, nad realizacją których pracowaliśmy przez ostatnie dziesięciolecia
"Będzie to przełomowa misja, która pozwoli nam poznać nie tylko procesy zachodzące w Układzie Słonecznym, ale także zrozumieć i opisać podstawowe zasady fizyki, takie jak rekoneksja. Jest to pierwszy krok na drodze do wielopunktowej i wieloinstrumentalnej diagnostyki środowiska kosmicznego" - dodaje prof. Hanna Rothkaehl.
Polscy badacze będą odpowiedzialni także za tworzenie instrumentów naukowych. W przypadku BOX-P (Particles And Fields Instrument) uczeni z CBK PAN mają odpowiadać za całość prac. Natomiast drugi, którym jest BOX-W (Waves), będzie zarządzany przez IRFU, szwedzki instytut Fizyki Kosmicznej w Uppsali.












