W skrócie
- Wielki Obłok Magellana oddziałuje grawitacyjnie na Mały Obłok Magellana, powodując jego rozpad.
- Dane z przeglądu VISTA pokazują, że gwiazdy z Małego Obłoku Magellana są wyciągane przez towarzyszącą galaktykę z prędkością do 17 km/s.
- Naukowcy przewidują, że oba Obłoki Magellana w przyszłości zostaną pochłonięte przez Drogę Mleczną.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Droga Mleczna ma w swoim najbliższym sąsiedztwie galaktyki karłowate i najbardziej znanymi z nich są z pewnością Mały i Wielki Obłok Magellana. Okazuje się, że obiekty są już na tyle blisko, że zaczynają na siebie mocno oddziaływać. Do tego stopnia, że jeden z nich zaczyna się rozpadać.
Mały i Wielki Obłok Magellana zbadane w ramach przeglądu VISTA
Wielki Obłok Magellana znajduje się około 163 tys. lat świetlnych od Drogi Mlecznej. Natomiast jego mniejszy towarzysz jest dalej, bo w odległości około 200 tys. lat świetlnych. Między sobą są jednak znacznie bliżej (około 75 tys. lat świetlnych). Do tego stopnia, że widać tam już silne oddziaływania grawitacyjne.
Nowe dane pochodzące z VISTA (skrót od Visible and Infrared Survey Telescope for Astronomy) należącego do Europejskiego Obserwatorium Południowego wykazały, że Droga Mleczna nie jest jedyną galaktyką mająca wpływ na Mały Obłok Magellana. Jego towarzysz także na niego oddziałuje i okazuje się, że wręcz w destrukcyjny sposób.
Wskazują na to dane, które zbierano w ramach przeglądu przez 11 lat. W tym czasie VISTA wykorzystano do zmapowania ruchu milionów gwiazd, które znajdują się w Wielkim i Małym Obłoku Magellana.
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem wyniki, byłem zdumiony jakością zmierzonych ruchów gwiazd. Łącząc obserwacje z okresu ponad dekady, byliśmy w stanie zmapować wewnętrzną kinematykę Małego Obłoku Magellana z poziomem szczegółowości, który jest wyjątkowy w przypadku obserwacji z Ziemi
Mały Obłok Magellana rozpada się pod wpływem towarzysza
Zmapowanie ruchu gwiazd przez poprzeczkę galaktyki karłowatej wykazało, że nie jest to spowodowane rotacją Małego Obłoku Magellana, co sugerowano wcześniej. W rzeczywistości dochodzi tam do kosmicznej katastrofy.
Gwiazdy z Małego Obłoku Magellana są wyciągane grawitacyjnie z centrum galaktyki karłowatej i dzieje się tak za sprawą sąsiedniego obiektu. W rzeczywistości prowadzi to do powolnego rozpadu tego pierwszego.
Naukowcy wyliczyli, że gwiazdy z mniejszej galaktyki karłowatej są przyciągane przez towarzysza nawet z prędkością 17 km/s. Jeśli proces nie zostanie powstrzymany, to w ciągu kilkuset mln lat przebędą one nawet kilka tys. lat świetlnych.
Uczeni dodają, że takie siły grawitacyjne stanowią solidne podstawy do wyjaśnienia wypaczenia kształtu Małego Obłoku Magellana, który jest amorficzny. Wcześniej galaktyka karłowata miała zapewne bardziej regularną postać.
Wyniki ujawniają ekspansję pływową na dużą skalę w całym Małym Obłoku Magellana i podważają długoletnie założenia, że galaktyka zachowuje się jak wirujący dysk
Warto dodać, że Mały Obłok Magellana, jak i jego towarzysz, czeka w przyszłości także inna katastrofa. Obie galaktyki karłowate zostaną z czasem pochłonięte przez Drogę Mleczną.











