W skrócie
- 4-tonowy drugi stopień rakiety Falcon 9 uderzył w powierzchnię Księżyca 6 sierpnia 2026 roku, tworząc nowy krater o średnicy około 27 metrów.
- Południowokoreański satelita Danuri wykonał osiem sesji obrazowania miejsca uderzenia, potwierdzając zmiany w terenie oraz ślady rozprzestrzeniania się materiału.
- Fragment rakiety pochodził z misji z początku 2025 roku, w której SpaceX wyniosło prywatne lądowniki księżycowe Blue Ghost oraz Hakuto-R Resilience.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Powierzchnia Księżyca usiana jest mnóstwem kraterów, a od czwartkowego poranka widać na niej także nowy. Tym razem nie jest to pozostałość po uderzeniu asteroidy, ale fragmentu rakiety Falcon 9 należącej do SpaceX, który roztrzaskał się 6 sierpnia.
Pierwsze zdjęcia po uderzeniu rakiety Falcon 9 w Księżyc
Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 8:34 czasu w Polsce. Wtedy rozpędzony drugi stopień rakiety Falcon 9 uderzył w powierzchnię Księżyca. Już wcześniej podejrzewano, że w wyniku kolizji może powstać nowy krater o średnicy około 20-30 metrów. Teraz powstałe zmiany może obejrzeć na pierwszych zdjęciach.
Pierwsze obrazy dostarczył południowokoreański orbiter Danuri, który najpierw sfotografował miejsce przed uderzeniem, a potem po upadku fragmentu Falcona 9.
Danuri rozpoczął obserwacje około 30 minut przed zderzeniem i dzięki kontroli orbity wielokrotnie przelatywał nad miejscem uderzenia, wykonując łącznie 8 sesji obrazowania
"Dzięki tej obserwacji potwierdzono zmiany w terenie wokół miejsca uderzenia oraz ślady rozprzestrzeniania się materiału" - dodaje KARI. Szacuje się, że powstały krater ma około 27 metrów średnicy. W momencie zderzenia drugi stopień Falcona 9 był rozpędzony do prędkości około 8690 km/h.
Rakieta SpaceX brała udział w misji księżycowej
Rakieta Falcon 9, która rozbiła się o Księżyc, brała udział w misji mającej początek w połowie stycznia 2025 r. Wtedy SpaceX wystrzeliło dwa prywatne lądowniki księżycowe. Były to Blue Ghost firmy Firefly Aerospace oraz Hakuto-R Resilience japońskiego ispace.
Booster po kilku minutach od startu wrócił na Ziemię. Natomiast drugi stopień rakiety Falcon 9 oznaczony jako 2025-010D wyniósł ładunek na orbitę, która następnie miała umożliwić lot na Księżyc. Ten fragment pozostał w kosmosie i nigdy nie wrócił na naszą planetę.
Z czasem drugi stopień Falcona 9 zaczął oddziaływać na tyle mocno z siłami grawitacyjnymi Ziemi i Księżyca, że skierował się w kierunku tego drugiego. Potem już było wiadomo, że roztrzaska się o powierzchnię Srebrnego Globu i jest to tylko kwestią czasu. Ostatecznie tak się stało w czwartek nad ranem.
Warto dodać, że wkrótce powinny pojawić się zdjęcia miejsca zderzenia przechwycone także przez inne orbitery. Wśród nich jest należący do NASA Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO) wystrzelony w kosmos w 2009 r.












