Liczba studentów na świecie bije rekordy. Nowy raport UNESCO o edukacji
Studia przed wiele osób określane są najlepszym okresem życia. Wkraczanie w dorosłość, poszerzanie horyzontów intelektualnych, względna beztroska i słynne imprezy to mieszanka, która przyciąga coraz więcej młodych osób. Jak wynika z najnowszego raportu UNESCO, liczba studentów na świecie wzrosła ponad dwukrotnie w ciągu zaledwie ćwierć wieku. Sprawdźmy, ile osób studiuje na świecie, a ile w Polsce, a także jakie panują trendy na uczelniach i z jakimi wyzwaniami muszą się mierzyć zarówno kandydaci na studia, jak i sam sektor szkolnictwa wyższego.

W skrócie
- Okres studiów postrzegany jest jako wyjątkowy czas w życiu, charakteryzujący się łączeniem nauki, rozwoju osobistego i życia towarzyskiego, a liczba studentów na świecie według najnowszych danych UNESCO wzrosła ponad dwa razy w ciągu ostatnich 25 lat.
- Liczba osób studiujących globalnie osiągnęła 269 milionów w 2024 roku, wykazując znaczące różnice w dostępie do szkolnictwa wyższego i rosnącą rolę uczelni prywatnych, przy czym w Polsce obserwowany jest wzrost liczby studentów, w tym obcokrajowców.
- Raport UNESCO wskazuje na poprawę parytetu płci wśród studentów, utrzymujące się wyzwania w finansowaniu, oraz niewystarczające dostosowanie uczelni do zmian technologicznych, szczególnie w kontekście wykorzystania sztucznej inteligencji.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nowy raport UNESCO. Coraz więcej młodych wybiera studenckie życie
O życiu studenckim krążą legendy. Młodzi dorośli, tak naprawdę dopiero rozpoczynający swoje dorosłe życie, wkraczają w świat wiedzy akademickiej, poszerzają swoje horyzonty intelektualne i nabywają nowe kompetencje, zawierają nowe znajomości, częstokroć też na potęgę imprezują, a wielu z nich po raz pierwszy wyprowadza się z domu rodzinnego do obcego miasta. Z tego zazwyczaj 5-letniego okresu pozostaje wiele cennych wspomnień. Choć mogłoby się wydawać, że dziś studiuje niemal "każdy", to nie jest to do końca prawdą, a jeszcze ćwierć wieku temu takie stwierdzenie brzmiałoby absurdalnie.
W ciągu ostatnich 25 lat liczba osób poznających uroki, ale też i trudy studenckiego życia wzrosła ponad dwukrotnie. Choć optymizmem może napawać fakt, że mamy coraz lepiej wykształcone społeczeństwa, w rzeczywistości dostęp do edukacji wyższej nadal pozostaje naznaczony głębokimi nierównościami społecznymi i finansowymi. Dane z najnowszego raportu UNESCO, który ukazał się we wtorek (12 maja), rzucają światło na bezprecedensową transformację globalnego sektora szkolnictwa wyższego.
"Ten nowy raport pokazuje rosnące zapotrzebowanie na edukację wyższą, która odgrywa niezastąpioną rolę w budowaniu zrównoważonych społeczeństw. Ekspansja ta nie zawsze jednak przekłada się na równe szanse, podkreślając potrzebę innowacyjnych modeli finansowania, aby dostarczać jakościową, inkluzywną edukację wyższą" - skomentował Khaled El-Enany, Dyrektor Generalny UNESCO.
Liczba studentów na świecie wzrosła ponad dwukrotnie od początku XXI w.
Najnowszy raport "UNESCO Higher Education Global Trends Report" dokonuje analizy danych zgromadzonych ze 146 krajów. Wynika z niego, że od początku XXI wieku liczba studentów na świecie wzrosła ponad dwukrotnie - z około 100 milionów w 2000 r. do 269 milionów w 2024 r. Obecnie niemal co druga osoba w wieku typowym dla studiowania (18-24 lata) kontynuuje edukację na szczeblu wyższym, co stanowi 43 proc. tej populacji. Mimo tak imponującej skali globalnego wzrostu autorzy opracowania alarmują o drastycznych dysproporcjach między poszczególnymi częściami świata.
Przykładowo w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej wskaźnik uczestnictwa w edukacji wyższej sięga aż 80 proc., a w Afryce Subsaharyjskiej wynosi zaledwie 9 proc. Znaczne różnice widać także w innych regionach. Ameryka Łacińska i Karaiby osiągnęły poziom 59 proc., kraje arabskie - 37 proc., natomiast Azja Południowa i Zachodnia - po 30 proc. Sytuację komplikuje fakt, że za wzrostem liczby studentów nie nadąża efektywność kształcenia - globalny wskaźnik ukończenia studiów wzrósł w ciągu ostatniej dekady jedynie o 5 punktów procentowych, osiągając w 2024 r. poziom 27 proc.
Autorzy zauważyli też, że wśród uczelni panuje silna tendencja w kierunku prywatyzacji. Prywatne instytucje kształcą obecnie 1/3 studentów na świecie, przy czym w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach odsetek ten wynosi niemal połowę. W krajach takich jak Brazylia, Chile, Japonia czy Korea Południowa aż 4 na 5 studentów wybiera uczelnie prywatne. W skali globalnej darmowa edukacja publiczna jest prawnie zagwarantowana jedynie w 1/3 państw, wliczając w to Polskę.
Globalne i lokalne trendy. Ile osób studiuje w Polsce?
UNESCO wskazuje na istotny trend mobilności międzynarodowej studentów, realizowanej m.in. poprzez program Erasmus. Liczba osób uczących się poza granicami kraju potroiła się od 2000 r., osiągając blisko 7,3 mln w 2023 r. Choć połowa z nich wciąż wybiera tradycyjne kierunki, takie jak USA, Wielka Brytania czy Niemcy, na znaczeniu zyskują nowe ośrodki, w tym Turcja i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Zauważalna staje się również regionalizacja wyjazdów. Studenci z Ameryki Łacińskiej oraz krajów Półwyspu Arabskiego coraz częściej decydują się na studia w obrębie własnych regionów, zamiast wybierać ośrodki zachodnie. UNESCO wspiera ten proces poprzez globalne i lokalne konwencje o uznawaniu kwalifikacji, które ratyfikowały już 93 państwa.
A jak to wygląda w Polsce? Z raportu "Szkolnictwo wyższe w roku akademickim 2024/2025" opublikowanego przez GUS wynika, że w owym roku akademickim studentów kształciły 352 uczelnie, z których większość przedstawiła szczegółowe sprawozdania statystyczne. Po okresie systematycznych spadków liczby studentów trwającym od roku akademickiego 2015/2016 do 2019/2020 (z ok. 1,41 mln do 1,20 mln), obecnie obserwuje się trend wzrostowy, dzięki któremu liczba kształcących się osób osiągnęła poziom ok. 1,28 mln. To o 2,8 proc. więcej niż w roku akademickim 2023/2024.
Choć od 5 lat zainteresowanie studiami w Polsce systematycznie powraca, wciąż nie udało się powtórzyć wyniku z połowy minionej dekady, kiedy na uczelniach kształciło się o ponad 120 tys. osób więcej. Odnotowano przy tym spadek liczby absolwentów. W ostatnim cyklu mury uczelni opuściło 292 tys. osób z dyplomem, co stanowi znaczący spadek w porównaniu z rokiem 2015/2016, w którym tytuł uzyskało blisko 365 tys. osób.
Rośnie też pozycja polskich uczelni na arenie międzynarodowej. Według raportu GUS kształciło się na nich w poprzednim roku 108,6 tys. obcokrajowców. Choć dynamika wzrostu liczby cudzoziemców wyniosła 1,4 proc. w skali roku, ich pochodzenie pozostaje względnie niezmienne - dominują studenci z Europy, przede wszystkim z Ukrainy, Białorusi oraz Turcji, wybierający najczęściej naukę w trybie dziennym i uczelnie w województwie mazowieckim.
Szklany sufit, finansowanie i cyfryzacja. Bieżące wyzwania edukacji wyższej
Wróćmy jeszcze do raportu UNESCO. W sferze społecznej odnotowuje on sukces w zakresie równouprawnienia płci. W 2024 r. na każdych 100 mężczyzn studiujących na uczelniach wyższych przypadało 114 kobiet, a parytet płci został osiągnięty w niemal wszystkich regionach poza Afryką Subsaharyjską. Wyjątkowy postęp odnotowano w Azji Środkowej i Południowej. Kobiety wciąż jednak napotykają na szklany sufit, rzadziej podejmując studia doktoranckie i zajmując jedynie 1/4 najwyższych stanowisk kierowniczych w świecie akademickim.
Mimo ogólnie pozytywnych zmian wyzwania związane z finansowaniem i jakością studiów pozostają aktualne. Publiczne inwestycje w szkolnictwo wyższe oscylują wokół 0,8 proc. globalnego PKB, co przy obecnym zaciskaniu polityki fiskalnej wymusza poszukiwanie nowych modeli finansowania. Szczególnie trudna pozostaje sytuacja uchodźców - mimo że wskaźnik ich zapisów na studia wzrósł z 1 proc. w 2019 r. do 9 proc. w 2025 r., barierą wciąż jest brak możliwości udokumentowania wcześniejszego wykształcenia. Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury stara się niwelować ten problem poprzez tzw. Paszport Kwalifikacji dla Uchodźców, wdrażany obecnie m.in. w Iraku, Kenii i Zambii.
Raport kończy się refleksją nad przyszłością edukacji w dobie cyfryzacji. Choć sztuczna inteligencja i technologie cyfrowe zmieniają sposób nauczania, systemy szkolnictwa wyższego nie nadążają za tymi zmianami pod względem formalnym. Odnotowano, że w 2025 r. zaledwie co piąty uniwersytet posiadał oficjalną strategię dotyczącą wykorzystania narzędzi AI.
Eksperci ONZ zwracają też uwagę na niepokojące zjawisko regresu wolności akademickiej oraz alarmują, że dobrostan wykładowców jest priorytetem dla zaledwie co siódmego państwa. Sytuację w sektorze nauki komplikuje dodatkowo nierównomierny postęp technologiczny. Kontrast jest ogromny: podczas gdy świat akademicki mierzy się z wyzwaniami, jakie niosą nowe technologie, aż 1/3 globalnej populacji wciąż pozostaje bez dostępu do internetu.











