W skrócie
- Naukowcy zaobserwowali w mgławicy Ślimak martwą gwiazdę, która przypominała Słońce, a po wyczerpaniu paliwa stała się białym karłem z odrzuconymi w przestrzeń warstwami gazu.
- Za miliardy lat Słońce zwiększy objętość do rozmiarów czerwonego nadolbrzyma, co doprowadzi do zniszczenia wewnętrznych planet Układu Słonecznego, w tym prawdopodobnie Ziemi.
- Dane o mgławicy uzyskano podczas testów instrumentu MOTHRA w Chile, który docelowo będzie wyposażony w 1140 teleobiektywów do badania słabych gazów w Drodze Mlecznej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Słońce, jak każda inna gwiazda, kiedyś dokona żywota. Naukowcy od lat zastawiają się, jaki los czeka obiekt z centrum Układu Słonecznego za miliardy lat. Rąbka tajemnicy w tej kwestii może uchylać mgławica Ślimak.
Martwa gwiazdy z mgławicy Ślimak przepowiada zagładę Słońca
Naukowcy odkryli martwą gwiazdę, która znajduje się około 650 lat świetlnych od nas w gwiazdozbiorze Wodnika. Obecnie jest tam mgławica planetarna o nazwie Ślimak. Zachodzą tam bardzo ciekawe procesy i podobnych można spodziewać się w przyszłości w Układzie Słonecznym.
Gwiazda z czasem spuchła i rozdęła się do rozmiarów czerwonego nadolbrzyma. Ostatecznie zewnętrzne warstwy zostały wyrzucone w przestrzeń, co doprowadziło do powstania wspomnianej mgławicy.
Natomiast jądro gwiazdy przekształciło się w białego karła o niewielkich rozmiarach. Wyrzucona materia będzie rozprzestrzeniać się coraz dalej i z czasem da początek nowym gwiazdom.
Obserwujemy, jak materia odrzucona pod koniec życia gwiazdy rozpada się i powraca do galaktyki. To przekazanie - z rozpoznawalnych szczątków gwiezdnych do rozproszonego gazu między gwiazdami - było bardzo trudne do zaobserwowania
Słońce czeka zagłada i Ziemia pewnie tego nie przetrwa
Słońce za kilka mld lat również zacznie puchnąć. Jego objętość zwiększy się wielokrotnie i zewnętrzne warstwy mogą sięgnąć Ziemi, a nawet Marsa. Dla wewnętrznych planet Układu Słonecznego będzie to oznaczało zagładę.
Pewne wyliczenia wskazują, że Ziemia może przetrwać ten proces w jednej całości, ale temperatura wzrośnie tak bardzo, że na powierzchni dojdzie do nieodwracalnych zmian.
Warto dodać, że obserwacje przeprowadzone na mgławicy Ślimak odbyły się przypadkowo. Zespół Van Dokkuma przeprowadzał rutynową kalibrację nowego instrumentu astronomicznego o nazwie MOTHRA (Modular Optical Telephoto Hyperspectral Robotic Array) w Obserwatorium El Sauce w Chile. W trakcie dostrajania wykorzystano znany obiekt i to pozwoliło ostatecznie zebrać cenne dane.
Docelowo MOTHRA będzie korzystać aż z 1140 teleobiektywów. Zostaną one wykorzystane do badania nocnego nieba w poszukiwaniu słabych gazów w Drodze Mlecznej.











![Starcie gigantów. Co tak naprawdę wiesz o Nilu i Amazonce? [QUIZ]](https://i.iplsc.com/000N9RUWWOQN3ERO-C401.webp)